Wyszukiwarka artykułów

    wg autorów
    wg tytułów


 ..:: Action Redaction ::.. 


Cześć Kunik! sorry, ale Q jest w samym rogu klawiatury i nie chce mi się tam sięgać za każdym razem jak piszę Twoją ksywkę:)))

Zauważyłem coś fajnego, a mianowicie: na początku było Pismo CD-Action były w nim texty i było action redaction. Później w tym piśmie na CD-romie powstało coś takiego jak Action Mag, w którym były texty i było action redaction. A jeszcze później w tym Action Magu powstało coś takiego jak Kąciki. I w tych kącikach było coś takiego jak texty i action redaction. A teraz widze, ze w tych kącikach powstają podkąciki, w których są texty i jest action redaction. Teraz czekam jak W piśmie CD-Action na CD-romie w Action magu, w jednym z kącików, który ma podkąciki powstanie jakiś podpodkącik.:)))).

Hmm, kto wie, czy nie wykraczesz. :) Ale teraz zmieniam nieco podejście do kącików - nie ilość, ale jakość. Już nie będę zamieszczał od tej pory czegoś, co nie zostało dopracowane.

AM powinien być sprzedawany na oddzielnej płytce, bez CD-Action. Miała by ładną okładkę, a co najważniejsze texty nie musiałyby być kasowane bo miałbyś do dyspozycji 650Mb.

Niewykonalne, choć nie powiem, żebym tego nie chciał. :)

Mam taką wizję, że podchodzę do kiosku i mówie : "Poproszę Action Maga", a sprzedawczyni na to : "to coś z tych erotycznych pisemek" no więc sprzedawczyni mówi: "czypiędziesiąt" :))))). I odchodzę happy.:))))))))))). No i w sumie to wszystko. Cześć.
Piotrek

Cześć. :) Dobrze, tradycji, każącej zaczynać AR w AM czymś na rozluźnienie stało się zadość, więc można przejść do kolejnych listów. :)


Sie ma Qn`ik.
Parę spraw mam, ułożone chronologicznie: 1. Do lat 15 myślałem że twoja xywa to Qi’nk:).Dopiero gdy wpisywałem sobie imiona gości z CDA jako boty do UT :), zauważyłem o co chodzi w ksywce Kunia :].

No cóż, gratuluję. ;)

2. Jak ja zwykły szary kiblomor :] mam wiedzieć, które to teksty w AM nowe są, a które stare. Kuń się nie postara by do teksta dodać - nowe, a może jakoś się je odróżnia, jeno ja nie wiem. W kącikach sprawa jest przyzwoicie rozwiązana, a w textach głównych ostry burdel.

Tu mnie pokonałeś. :) Przecież wszyscy na pierwszy rzut oka widzą, że nowe teksty to te, których tytuły zaczynają się na literę "n", a kończą na "x"!

3. Qn`iku, mordo ty moja, skrobnąłbyś coś do AM, a nie tylko do CDA, za kasę oczywista ;]. Swoją drogą gadałem ostatnio ze Sławkiem Błyskalem-Razielem, który równiez pisze do CDA. Ja mówię, że piszę do AM (ad. Punkt 4 :) i mówię, że lubię to, ale szkoda, że nie za forsę, a on na to że on dostaje za swoje teksty trochę złociszy. Tu mnie zabolało Qn`ik, bo już prawie nic nie piszesz do AM.

Dobra, a co to ma wspólnego z Razielem, bo nie chwyciłem pointy? :) A na pisanie do AM niestety już czasu nie starcza. Ja pisałem, jak inni nie chcieli, żeby rozkręcić kącik. Nie spodziewałem się, że sobie poradzi beze mnie, ale - jak widać - "a jednak się kręci!" :)

(...)5. Kanał AM na ircu funkcjonuje, tylko że nigdy tam nie ma ani Devi ani ciebie kobyło :]. A jak Troy wpadnie to po 10 sek. Wychodzi, zanim zdążę zagadać w sprawach służbowych. Troy to nie wiem, chyba dla szpanu tam wpada :).

Ja się z IRCa wyleczyłem i bardzo dobrze mi z tym, bo nie lubię tej formy komunikowania się. Więc pojęcia nie mam, co się dzieje na kanale.

6. Przydałby się jakiś zjazd AM, (najlepiej blisko mnie :). Pogadałoby się, poznało się. Fajna rzecz.

Cóż, z doświadczenia wiem, że ciężko coś takiego zorganizować...

(...)11. Sie ma all. Cze wam. Pozdro
Gibbon


Ave!!!

1.Nie bede na poczatku owijal w bawelne... no wiec tak: Dokladnie 21 II 2002 (czyli jeszcze dzisiaj ;)) 'odkrylem' Action Mag (nie mam pojecia z kiedy on jest bo sie nigdzie nie dokopalem do daty ani numeru tego numeru ;))) i... co tu duzo mowic... uzaleznilem sie po pierwszych 2h czytania... :)) serio!!! zapuscilem (a gdzie tam caly dzien leci :)) sobie Traume i Tool'a na przemian z Vader'em, Nile'em i Decapitated i czytam....wszystko co mi w lapy (kursor?!) wpadnie :) zaczalem od kursu QBasic'a (kolejny jezyk programowania ktorego podstawy opanowalem a dalej mi sie juz nie chce bo za cholere nie mam cierpliowsci :(( ), dorwalem sie do kacika muzycznego (jak to jest ze zawsze w zinach jest o dobrej muzie ?! (czyt. metal, rock itp.) a w papierowych gazetkach tylko te wszystkie szajsy (czyt. pop [nie liczac paru wyjatkow], dance, techno, hip-hop, rap itp.) Zaje... fajny kacik :)

Komercja, panie, komercja. ;)

siedze nad tym... leb mnie nawala od sieczki z glosnikow (do tego akurat sie przyzwyczailem ;)) i od... czytania :) chociaz od 1,5h obiecuje sobie ze juz, juz zaraz klikne ten maly (no w WinXP nie taki maly ;)) guziczek z iksem w gornym prawym rogu ale jakos tak z jednego textu przechodze w drugi i trzeci i czwarty... i nie moge sie nadziwic ze w 6,66mb moze sie zmiescic tyle tresci w doslownie KAZDYM temacie i to jeszcze opatrzone (nie wszedzie ale jednak) przyjemna dla oka otoczka graficzna... Podsumowujac: AM to najlepszy zin jaki w zyciu widzialem (a kilka juz widzialem)!!! I zeby mi tak bylo zawsze!! :))

Dawno nie zamieszczałem listu pochwalnego - no to proszę, nadrabiam, żebyście nie pomyśleli, że już nikt maga nie chwali. :)

2.Qrde... nawet sobie nie wyobrazacie jak chetnie zabralbym sie za pisanie artow do AM ale po prostu... nie umiem tak przelewac mysli na papier (wirtualny :)) zeby to sie qpy trzymalo. Bo gdybym mial wszystkie moje przemyslenia zrzucac do postaci literek to by tego szybko bylo na pare tomikow... to jest po prostu silniejsze ode mnie - wyobrazcie sobie o czym mysli NORMALNY gracz podczas sesji CS'a nr xxx na cs_casa z botami na najtrudniejszym poziomie? Pewnie o tym, jakiego by tu sobie teraz gun'a zakupic albo jak podejsc te frajerskie boty... a ja co??? ostatnio na przyklad myslalem o nietolerancji kosciola wobec homoseksualistow... (dziwny temat do rozmyslan podczas gry jak na 13-latka nie? :)) a moze sprobuje wystosowac jakiegos mini-arta dotyczacego tego zagadnienia (wow ale texty puszczam... :)) Pozdrawiam

yahou

No cóż, wg mnie każdy powinien sprawdzić, czy umie pisać, tworząc jakiś tekst. Przy czym nie każdy już powinien ten tekst komukolwiek pokazywać - czasem lepiej zasilić nim kominek. :) Za to dziwię się niezmiernie, z jak wielkimi problemami niektórym przechodzi przelanie myśli na słowa i zdania; nie jest to wbrew pozorom takie trudne - czasem wręcz wystarczy napisać DOKŁADNIE to, co się mówi - spróbujcie wy, którzy twierdzicie, że nie macie telantu. Jeśli się nie uda, a tekstu nie będzie się dało czytać - zapewne rzeczywiście go nie macie. Warto jednak później powiedzieć za bohaterem "Lotu..." Kena Keseya: "Ja chociaż próbowałem".


Hi Qn'ik

(...)Na początku chciałbym szczególnie podziękować za opublikowanie mojego listu na temat e-maili (22AM). (...) Cieszę się, że zwróciłeś na niego uwagę. (albo po prostu, nie miałeś innego :)

Uwierz, maili nie brakuje - ja wybieram tylko te, które mogą zainteresować również kogoś poza piszącym. No albo takie, przy których można się uśmiechnąć. :)

(...) Czytam Action Magazine nałogowo. Jakieś dwa razy na miesiąc. Ostatnio bardzo spodobały mi się arty Jabby & SirMike'a. We wstępie, który ostatnio zacząłem czytać, wyróżniłeś teksty Jabby. Nie mam nic przeciwko- bo to twoje zdanie. Ale czy mógłbyś raz na 12 miesięcy zrobić konkurs na "tekst roku" ?? Było by fajnie, gdybyś i nam pozwolił wyrazić swoją opinię. Oczywiście jeśli ktoś też podtrzymuje moją rację, bo tylko sam głosować nie będę.

W sumie dlaczego nie? Możnaby wtedy się nawet wystarać o jakąś lepszą nagrodę dla zwycięzcy... Sprawa jest do przemyślenia, piszcie co o tym myślicie.

Druga rzecz. Nie wiem czy wiesz, ale opublikowałeś mój tekst "Sen" bez e-maila na końcu. Skróciłeś go (sprawdzałem). Okey. Nie mam nic przeciwko, ale to co zrobiłeś jest niezgodne z moim poprzednim listem. Już wyjaśniam. Pisałem do Ciebie o to, by ktoś zostawiał "ślad po sobie", a Ty w moim arcie wymazałeś mój e-mail (okey3@interia.pl). Przez to wychodzę na idiotę.
-Co za kretyn! Pisze o tym, by zostawiać e-maile na końcu tekstów, a sam tego nie robi! To mogłaby być jedna z reakcji czytelnika.
Dlatego proszę Cię! Nie rób już więcej cenzury w moich artach, bo znowu zrobisz mi jakiś kawał.

Cóż, zasadniczo nie mam prawa zamieszczać żadnych emaili na dole tekstów, jeśli nie dostanę na to zgody piszącego (ochrona praw osobowych), stąd cały "problem".

(...) Cudnie, że zrobiłeś coś w stylu "Panoptico..."ćoś tam, z Action Reda. Mam na myśli, oczywiście "Kotrowersyjne Teksty". Pomysł był świetny, wreszcie nie będę musiał czytać cudzego smrodu z pot pach :) Co za określenie, no nie? Ja dodałbym jeszcze do tego list "Terroryzm", ale... ja się nie znam. Właściwie, to autorowi tegoż arta polecam AR z styczniowego CDA. :)

Idea nie do końca była taka, żeby to oddzielić, bo są złe - czasem zdarzają się tam naprawdę dobre teksty, które jednak separuję, aby uniknąć oskarżeń, że np. propaguję kult satanistyczny. ;)

(...)Pozdrawiam Ciebie i całą redakcję AM. Bo jesteście redakcją, no nie? I jeszcze małe pytanko, czy Ty na prawde czytasz te wszystkie maile, do Ciebie?

A co mi pozostało? :-)

Mam nadzieję, że TAK.
C-Z-E-Ś-Ć!
PS. Podziękuj "ochronie danych osobowych" za ukłon, jak ją spotkasz. Bye.
Ti-mon Inkubator


Hello napisze teraz coś... eeee po prost COŚ:-) Pewnego pięknego dnia zacząłem nudzić się(!):-) Zebrałem kilku kumpli i poszliśmy na miasto aby trochę "pozwiedzać" :-) Chwilę pochodziliśmy i wpadłem na szatański pomysł ;-) Obeszliśmy cały rynek i pytaliśmy w każdym slklepie spożywczym czy są drożdżówki, a następnie bez mrugnięcia okiem wychodziliśmy:-D Dobra. Koniec. Nuda. No cóż trudno... trza obejść miasto jeszcze raz zadając to samo pytanie ekspedientkom w sklepach z ubraniami, obuwiem, zabawkami itd. Widok zbitej z tropu ekspedienmtki w sklepie z drogimi ciuchami był oszołamiający. Nie wierzycie?! Sami zróbcie taką ekspedycję i popatrzcie jak to się człowiek potrafi zmieszać... (...)
B_i_e_r_a

Czego to ludzie nie wymyślą na te swoje orgie ((c)Asteriks)... Eee, to nie tak, odpowiedzi mi się pomyliły. :)


To dla tych, którzy są w podobnej sytuacji. Nie wszystkich to zaciekawi ale może kogoś.

Piszę bo może kogoś zainteresuje co mam do powiedzenia na temat romansowania przez internet. Jestem żoną stałego i lubianego czytelnika i autora pewnych artykułów AM. Cieszyłam się z artykułów zamieszczonych w AM, cieszyły się powodzeniem, ale nie o tym chciałam pisać. Mój kochany mąż tak polubił internet, że znalazł sobie panienkę. Zakochał się w niej do szaleństwa, moje wspomnienie na jej temat groziło mi tym, że mało nie zabił mnie krzykiem tak bardzo krzyczał na mnie. Aż trudno uwierzyć, że taki lubiany gość w tej gazetce jest kimś innym w rzeczywistości. O zdradzie dowiedziałam się w Walentynki, przez przypadek otworzyłam nie tą Walentynę co trzeba. Przy okazji przeczytałam listy miłosne od niej do niego i od niego do niej. Gdy już wychodziłam z tego dołka w piątek 22.03.2002 zrobił to samo. Ja Was mężczyzn w ogóle nie rozumiem. Kochać kogoś i tak go krzywdzić, dawać powody do smutku, zazdrości i łez. Dziewczyny, kontrolujcie swoich facetów bo może Wam się nawet nie śni, że Wasz facet Was zdradza przez internet. Nie ufajcie im wszyscy są tacy sami.To bardzo boli on nawet nie czuje się winny. Mam nadzieję, że kogoś zainteresuje mój list i że się podzieli swoimi uwagami. Czy ktoś był w podobnej sytuacji i jak sobie z nią poradził (ła).

buniooo@poczta.onet.pl


Autorem tego listu jest Au-tor.
List otwarty do Cat

W reakcji na arta "Z ŻYCIA NARKOMANKI(?)" (AM 04/2002)

Szanowna Ćpająca Kiciu

Zawsze bałem się, że gdy zacznę ćpać, nie będę już w stanie przestać. Dlatego nie biorę, nie palę, nie piję. Nawet nie próbowałem - potrafię być szczęśliwy bez tego. Natomiast jeśli prawdą jest, jak piszesz, że Ciebie koka nie zabija, nigdy nie dasz sobie w żyłe, to w moim przekonaniu masz wielkiego farta. Z obserwacji wiadomo, że ktoś uzależnia się po pierwszym-drugim razie, ktoś inny wpada znacznie później. Dlatego ja nie tykam prochów - gdy się dowiem gdzie leży moja granica, już nie powrócę.
Twoja wypowiedź jest podobno typowa dla tkwiących w nałogu (np. 'nie wezmę nic mocniejszego niż...' ). Czas pokaże, czy miałaś rację. Jeśli tak - pozazdrościć fuksa. Ja powiem jasno: potępiam narkotyki. W moich oczach jesteś narkomanką - cóż, ja mam moje życie, Ty masz Twoje Życie. Teraz coś pozytywnego z mojej strony: Twój art jest interesujący; prześlij do AM następny za jakiś czas (rok?) - udowodnij mi w nim, że miałaś rację.
Z poważaniem (jeszcze)
Au-tor

P.S. Kot (Cat) w świetle dziennym ma wąskie źrenice.


Qn`ik