Co szynszyla je i jak mieszka???

Szynszylom nie należy podawać, żadnych mokrych warzyw, sałaty, jabłek, bez względu na to co piszą w podręcznikach ponieważ mogą się rozchorować. Wyjątek stanowią płatki róży dzikiej, świeże gałązki z drzew owocowych razem z liśćmi (pod warunkiem, że nie były pryskane), lubią też płatki słonecznika, figi, daktyle, rodzynki, suszone jabłka i warzywa, owoce kasztana jadalnego, orzechy: włoskie, laskowe, fistaszki, płatki kukurydziane, musli zwłaszcza orzechowe, warzywa suszone. Z pokarmów dostępnych w sklepach zoologicznych najlepszy jest granulowany, ja kupuję pokarm firmy "EwaPoz" z Poznania, przeważnie dla królików i świnek morskich oraz mieszankę wielowarzywną, ponieważ te najbardziej im smakują i po pokarmach z tej firmy nie miały żadnych problemów zdrowotnych. Nie polecam kupowania pokarmu i siana w sklepach które mają akwaria, ponieważ w wilgotnych warunkach bardzo szybko rozwijają się w nich: pleśń, różnego rodzaju grzyby i drobnoustroje chorobotwórcze, a szynszyle mają szczególnie wrażliwy układ pokarmowy. Siano nie może być zatęchłe, a pokarm nie może być z molami. Pokarm można też zakupić w fermach szynszylich, tam na pewno będzie świeży. Ja przez jakiś czas kupowałam granulat na Fermie "Raba" w Myślenicach, ale szczerze mówiąc nie bardzo smakował moim rozpuszczonym zwierzakom. Nie wolno podawać żadnego pokarmu, który może powodować wzdęcia, ponieważ może się to skończyć śmiertelnie dla zwierzaka, a więc roślin strączkowych fasoli, grochu, koniczyny itp. Nie polecam także kupowania mieszanek dla gryzoni na placu, ponieważ w ich skład wchodzą głównie zboża, słonecznik, kukurydza, czasem pestki z dyni i rodzynki i wasz pupil postoi tylko nad miską pokręci łebkiem powybiera słonecznik, nadgryzie kukurydzę, a reszta pójdzie do kosza i w efekcie nie zaspokoi to jego zapotrzebowania na składniki mineralne. Po za tym nie wiemy w jakich warunkach powstała ta pasza. Również nie kupuje się jedzenia dla zwierząt w sklepach z nasionami ponieważ mogły się tam dostać przez przypadek nasiona zaprawiane do wysiewu środkami ochrony roślin, które mają działanie trujące. Lepiej zapłacić parę groszy więcej i zaoszczędzić sobie zmartwieni i zwierzakowi cierpienia.

Siano przed podaniem najlepiej powąchać, bo może być zatęchłe i spleśniałe i jak już wspomniałam lepiej go nie kupować w sklepach z akwariami. Z pokarmem też lepiej nie eksperymentować i nie mieszać razem pokarmów z różnych firm, ponieważ gdy zachorują nie wiadomo która karma była zła. Świeży pokarm granulowany powinien ładnie pachnieć, a granulki powinny dać się łatwo przełamać, a ich barwa nie powinna wydawać się wyblakła, przede wszystkim nie powinno byś w nim pajęczynek świadczących o tym, że zagnieździły się w nim mole. Pojemnik na wodę nie koniecznie musi być szklany i nie trzeba go szorować wodą z mydłem, ale trzeba go co jakiś czas wyparzać. Jeżeli jest plastikowy należy bardzo szybko go przelać wrzątkiem ponieważ plastik szybko mięknie. Polecam pojemniki z metalową końcówką ponieważ nie ukruszą się i zwierze nie pokaleczy się szkłem. Wodę należy podawać przegotowaną ponieważ kranówa jest zanieczyszczona, a po za tym szybciej się w niej lęgną bakterie, a pojemnik obrasta glonami i wówczas trzeba go szorować, a jeśli woda jest przegotowana i często zmieniana nie ma takiej potrzeby.

Klatka powinna mieć wymiary: dla jednego zwierzaka 80x40x40; dla dwóch: podłoga 80x60, a wysokość 60 cm (według literatury). Ideałem byłoby metalowe nierdzewne dno, ale nasz rynek oferuje tylko plastikowe kuwety pod spód, ale nie ma się czym martwić jak zwierze jest często wypuszczane to nie zainteresuje się plastikowym dnem, bo na pewno w pokoju znajdzie wiele lepszych rzeczy do pogryzienia. Mimo wszystko polecam jednak zapytać sprzedawcy czy do wybranej przez was klatki można dokupić zapasową kuwetę. Pręty klatki powinny być grube tak jak w klatkach dla dużych papug, ponieważ zamknięte szynszyle lubią tarmosić za pręty (szczególnie w nocy). Ważne jest aby w klatce były półeczki, poidełko z metalową końcówką (nie może to być miseczka z wodą na dnie klatki bo woda szybko się zabrudzi i zepsuje), karmidełko koniecznie zawieszane (nie musi być metalowe plastikowe też sporo wytrzyma, a cena jest nieporównywalnie mniejsza).

Ustawiania schronu nie polecam, ponieważ szynszyla się tam schowa i wyciągnięcie jej będzie graniczyło z cudem. W klatce powinien się znaleźć kawałek zwykłego wapna dla gryzoni, można też postawić kawałek wapiennego kamienia, aby zwierz miał na czym ścierać ząbki, także dać gałązkę drzewa owocowego. Dno klatki należy wysypać wiórkami i rozłożyć troszkę ładnie pachnącego sianka.

Przydało by się jeszcze jakieś naczynie do pyłowych kąpieli, takie aby szynszyla się tam bez problemu zmieściła i z szerokim brzegiem aby mogła łatwo wskoczyć i wyskoczyć np. makutra lub gliniany garnek. Pył należy wymieniać w miarę potrzeby, ponieważ zwierze załatwia tam swoje potrzeby. Jeśli nie będziemy dawać pyły szynszyla nie będzie się dobrze czuła i jej futerko będzie posklejane, a będąc na wybiegu w pokoju skorzysta z ziemi w doniczce lub oskrobie sobie (właściwie nam) ścianę. Jeżeli mamy w domu piece kaflowe to przed wypuszczeniem zwierzaka trzeba je zamknąć bo na pewno tam wejdzie jeśli popiół będzie gorący to zrobi sobie krzywdę. Może to także grozić pożarem gdy rozsypie niedopalone stygnące drobne węgielki. Przed wypuszczeniem zwierzaka proponuję zamknąć okno. Firanka wcale nie przeszkadza szynszylom w wyskoczeniu na parapet i zobaczeniu co też się dzieje na zewnątrz.

Klatka powinna być ustawiona w przewiewnym miejscu, ale nie w przeciągu, z dostępem naturalnego światła, ale tak aby nie padały na nią bezpośrednio promienie słoneczne i z dala od grzejników, kaloryferów i pieców. Temperatura w okresie letnim nie powinna przekraczać 25oC w pomieszczeniu z naszym pupilem. Klatki ze zwierzęciem nie można też umieścić w kuchni, ponieważ panuje tam niekorzystny klimat i zbyt duży ruch w dzień. Szynszylom szkodzi również dym z papierosów, hałas np. głośna muzyka. Klatka powinna być ustawiona stabilnie tak aby nie kiwała się przy każdym kicnięciu zwierzaka. Muszę Was także uprzedzić, że szynszyle robią czasem sporo hałasu nocą i nie stosują się do obowiązującej pomiędzy godziną 2200 a 600 ciszy nocnej. Po północy najlepiej smakują im orzechy włoskie w twardej łupinie, gałązki i patyczki najlepiej się obgryza i tarmosi pręty ograniczające swobodę.