Po krótkim przemyśleniu całego mojego życia dochodzę do wniosku że jestem
szczęśliwym człowiekiem. Obserwacje rówieśników i ludzi na ulicach uświadamia mi
że czymś się od nich różnię. To co oddziela mnie od reszty społeczeństwa to
ŚWIADOMOŚĆ. Tak, świadomość życia, miłości, honoru czy przyjaźni... Ale przede
wszystkim świadomość świata. Tak, myślę (trochę to nieskromne:) że jestem
wyjątkowym "uczuciowcem". Potrafię dostrzegać piękno tam gdzie inni nic nie
widzą, albo nie chcą się do tego przyznać... Ja nie mam oporów, zawszę próbuję
mówić to co myślę, czasem to kogoś boli, ale według mnie właśnie szczerość jest
miernikiem pewności siebie (i znowu nieskromnie :) No cóż taki już jestem -
dumny z siebie i z moich myśli. Dumny z mojej odrębności i mojej niezwykłej
osobowości (to was chyba już przeraża - ta pewność siebie, sam się boję :)
Wracając do świadomości. Jestem zaangażowany w życie, w naturę, jestem pełny
wszechświata (no comment :) i to mnie przeraża (coś nowego :) Rozumiem wiele i
niewiele, jestem wszędzie i nigdzie, czuję wszystko i nic. To bardzo ciekawy
stan emocji ducha. "Koło się zamyka" "Alfa i Omega" "Ying i Yang". Czy właśnie
to czuję ??? Czy to coś więcej ??? Skąd mam wiedzieć ??? Mam tyle pytań i tak
mało czasu... Świadomość to szczęście w nieszczęściu. Czujesz że "wszystko jest
jednością" ale nie identyfikujesz się z niczym ani z nikim (no chyba że z Bogiem
:) Wiesz że jesteś częścią świata a jednak czyjesz się taki mały. Wielkość jest
pojęciem względnym, jeśli jesteś świadomy, wiesz że życie jest piękne, ale
jednocześnie wiesz, że gówno wiesz (sory za wulg.) i to jest straszne. Potrafię
się przyznać do swojej niewiedzy, nie jestem L. da Vinci, ale to nie znaczy że
nie jestem inteligentny, I znowu kółko się zamyka. Jestem mądry ale nic nie wiem
:) To ciekawe stwierdzenie... Przez przyznanie się do niewiedzy udowadniasz jaki
jesteś mądry :))) To niesamowite, absolutnie rewelacyjne i niezwykle realne.
"Wiem, że nic nie wiem" - to jest prawdziwa świadomość mądrości !
Świadomość jest też niebezpieczna. Zwłaszcza u kogoś niezbyt normalnego (od
autora - norma to pojęcie względne :))) np. u Marka. Maras wie że jest tylko
pyłem z butów (to taka aluzja :), on wie że każdy z nas zamieni się w kupkę
niezłego nawozu, prędzej czy później, to mało istotne ("Jesteśmy tacy mali, w
kosmicznej skali" - "Model 01" T.Love), za rok, za dwa, może jutro ? Nikt nie
zna daty swojej śmierci... Świadomość tego daje niesamowite możliwości (np. Ja),
albo prowadzi do samobójstwa (vide Maras). Tutaj mała dygresja... Rozumiem
Marka, chociaż po części, w końcu sam jestem świadomy. Jednak czuję, że on tego
nie zrobi, jest na to zbyt świadomy. Oczywiście może się okazać, że zrobi mi na
złość, albo się uprze że musi dotrzymać słowa (kłania się świadomość honoru)...
Wracając do tematu, świadomość to potężna broń rozbudowania wrażliwości lub
całkowitego jej zatracenia ("Ying i Yang" ?) To niesamowite co świadomość robi z
ludźmi. W moim przypadku doprowadziło to do pewnego ciekawego odruchu, kiedy
ktoś coś o mnie mówi, staram się dokładnie dowiedzieć co, ale w sumie i tak na
to zlewam, bo wiem że mogę robić co zechcę ("Jestem bogiem" - Paktofonika :)
oczywiście bez przesady, np. nigdy nikogo nie zabiję - to byłby zamach na
świadomość, a na to się nie odważę (ta świadomość honoru :)))...
Świadomość może być celem samym w sobie. Udoskonalenie zmysłów, poznawanie
tajemnic wszechświata, poznawanie granic własnej osobowości. Zastanówcie się jak
razadko korzystacie ze wszystkich zmysłów naraz. Mały eksperyment. Kupcie różę i
zastanówcie się z czego korzystacie... Wzrok, dotyk, węch. A co z słuchem, co z
smakiem ??? (od autora - róże mało mówią, a smakują dość specyficznie :)))
Starajcie się korzystać z każdego zmysłu w każdej sytuacji, nawet nie
podejrzewacie jak to was rozbuduje !!! Kiedy podczas deszczu idziecie do szkoły,
rozejrzyjcie się, powąchajcie deszcz (on naprawdę pachnie !!!), dotknijcie go,
posmakujcie, nie uciekajcie przed życiem !!!
Uff, na dzisiaj koniec...
Świadomy ICEK
PS.
Wiecie jak smakuje albo pachnie ekran komputera ???
Nie wiecie ???
A ja wiem !!!
Jeśli czujecie, podkreślam _CZUJECIE_ że jestem idiotą to też objawy świadomości
:))))