Do napisania tego tekstu skłoniła mnie rozmowa jaką słyszałem niedawno jadąc z kolegami do pracy. Ich rozmowa dotyczyła wypadku, w którym zginęła kobieta. Mówili, że tak już musiało być, że każdemu pali się świeczka i kiedy zgaśnie to człowiek odchodzi.
A Wy drodzy czytelnicy co sądzicie o ich poglądzie na tą sprawę?
Czy uważacie,że Waszym życiem kieruje jakaś niewidzialna siła?
A może sami jesteście odpowiedzialni za własne decyzje?
Niewątpliwie są to pytania, które co jakiś czas sobie zadajemy szczególnie gdy miała miejsce jakaś tragedia.
Zapewne pamiętamy jak w wyniku ataków terrorystycznych na ambasady amerykańskie w Kenii i Tanzanii zginęło
prawie 200 osób a setki odniosło rany. Tuż po tej tragedii gazeta International Herald Tribune podała:
" Zrządzeniem losu wielu zginęło i wielu ocalało" ocalało bo" rozkład dnia okazał się błogosławieństwem dla czołowych dyplomatów"
Czy gazeta miała rację?
Po części tak, bo akurat dyplomaci uczesniczyli w spotkaniu organizowanym w części budynku oddalonej od miejsca wybuchu, ale jak się okazało nie wszyscy mieli takie szczęście.
Pewien wysoki urzędnik wyjątkowo nie poszedł na to posiedzenie, znalazł się bliżej eksplozji i zginął. Czy to więc było przeznaczenie czy raczej fatalny zbieg okoliczności?
Wspomniana gazeta dodaje " Los obszedł się też okrutnie z Arlene Kirk". Kiedy wracała do domu po urlopie, chciała odstąpić swoje miejsce w samolocie, gdyż na ten rejs sprzedano zbyt dużo biletów.
Ponieważ jednak inni pasażerowie zrezygnowali wcześniej, dostała się na pokład. W rezultacie wróciła do pracy w ambasadzie akurat w dniu wybuchu i poniosła śmierć.
Takich tragedii życiowych jest wiele wspomne chociażby o ataku na Word Center czy ostatnia katastrofa pociągu, w którym zginęło kilkaset osób ci ludzie mieli swoje własne życie, plany, troski, niezrealizowane marzenia i w jednej chwili przestali istnieć.
Czy i tu rolę odegrało przeznaczenie, czy ponownie był to niefortunny splot wydarzeń, który doprowadził do takiej tragedii.
Nieszczęścia nie są obce człowiekowi . Ale nie łatwo jest je wyjaśnić.
W wypadkach i katastrofach na całym świecie jedni tracą życie, a drugim udaje się je ocalić. Być może i Ty byłeś w takiej sytuacji.
Niemniej nie tylko tragedie nasuwają pytanie:Dlaczego ja?Nawet kiedy chodzi o coś dobrego, niektórym jest jakby lżej.
Czują, że wszytko idzie im jak z płatka, podczas gdy inni muszą toczyć ciągłą walkę o przetrwanie.
CZY RZECZYWIŚCIE ZOSTAŁO TO JAKOŚ ZAPLANOWANE? BYĆ MOŻE CZYTAJĄC TEN TEKST ZASTANAWIASZ SIĘ CZY I O MOIM ŻYCIU DECYDUJE PRZEZNACZENIE?
Prawie 30 wieków temu pewien mądry król obserwując życie zauważył, że wokół dzieją się nieraz zaskakujące rzeczy. Swe przemyślenia zapisał tak:
"Wszytkich ich dosięga czas i nieprzewidziane zdarzenie."
Faktycznie trudno nie zgodzić się z jego słowami choć od spisania ich minęło już 3000 lat.Wyjątkowe sytuacje- zarówno te dobre jak i złe są często dziełem chwili.
A może jesteś innego zdania i uważasz, że nie wszystkie sytuacje można wytłumaczyć zbiegiem okoliczności i dopatrujesz się działania jakiejś siły- nazwijmy ją przeznaczeniem.
Na świecie wiele jest takich osób, które myślą podobnie bowiem wiara w przeznaczenie czy predystynację należy do najstarszych i najbardzej rozpowszechnionych przekonań religijnych.
Na uwagę zasługują tu słowa profesora Francoisa Jouana, dyrektora Ośrodka Badań Mitologii na Uniwersytecie Paryskim, otóż twierdzi on:
" Nie ma epoki ani cywilizacji, w której by nie wierzono w boskie kierowanie losami(...) i nie wyjaśniano w ten sposób wszyskiego, co w naszym życiu niewytłumaczalne.
Nie dziwi więc, że często słyszysz lub sam używasz takich zwrotów: ' Jeszcze nie przyszła na niego pora' , ' tak miało być' albo ' wszyscy ludzie są pionkami w grze, na którą nie mają większego wpływu'.
Zastanówmy się więc pokrótce na czym polega wiara w przeznaczenie bądź fatum?
FATUM- inaczej przeznaczenie, wywodzi się od łacińskiego słowa oznaczającego ' to co powiedziane, przepowiednię, to co zrządzone przez bogów'.
Już od dawna teolodzy i filozofowie próbują rozwikłać tę kwestię. W dziele The Encyclopedia of Religion powiedziano:
Koncepcja przeznaczenia w każdej odmianie, w każdym języku czy odcieniu znaczeniowym- zawsze kryje w sobie zasadniczy element tajemnicy"
Panuje więc przekonanie, że przeznaczenie z góry kształtuje los poszczególnych osób i całych narodów, wskutek czego przyszłości nie można zmienić, tak samo jak przeszłości.
ALE CZY TE INFORMACJE MAJĄ JAKIEŚ ZNACZENIE DLA CODZIENNYCH ZJADACZY CHLEBA?
Oczywiście bowiem wiara w przeznaczenie- bez względu na to, czy coś takiego naprawdę istnieje- może decydować o twoim postępowaniu.
Pierwsza grupa to-osoby, które sądzą, że ich położenie zależy od woli bogów więc biernie godzi się ze swą sytuacją- choćby było to niesprawiedliwe- jak gdyby zmiana losu zupełnie nie mogła nastąpić.
Druga grupa to-osoby, dla których wiara w przeznaczenie skłania do czegoś wręcz odwrotnego. Uważają, że Bóg z góry przeznaczył jednych do zbawienia a innych wiadomo na co.
Takie osoby zadają więc sobie pytanie: czy należę do tych wybranych? a odpowiedzi poszukują w życiu, gdy widzą, że osiągają powodzenie w interesach i zdobywają bogactwo to uznają ten stan za dowód łaski Bożej.
Jeszcze inni to-osoby, których wiara w przeznaczenie skłoniła do drastycznych środków. Do nich niewątpliwie możemy zaliczyć japońskich pilotów zwanych kamikadze, to znaczy boski wiatr.
Przekonanie, że bogowie mają pewien plan i można uczesniczyć w jego realizacji, nadawało tej okropnej śmierci znaczenie religijne.
W tym wszystkim zastanawiająca jest odpowiedź na pytanie: Dlaczego wiara w przeznaczenie jest tak popularna? Kiedy po raz pierwszy człowiek zaczął wierzyć w przeznaczenie?
Od tysięcy lat człowiek próbuje zgłębiać to co nieznane, tajemnicze i dopatrzeć się sensu w zachodzących wydarzeniach. To właśnie w takich sytuacjach pojawiają się pojęcia: Boga, przeznaczenia i losu.
Trudno dziś jednoznacznie stwierdzić gdzie pojawiła się po raz pierwszy wiara w predystynację- przeznaczenie.
Archeologia po części uchyla rąbka tajemnicy. Otóż w staromezopotamskich ruinach znajdujących się dziś na terenie Iraku archeolodzy odkryli jedne z najdawniejszych tekstów znanych człowiekowi.
Odkrycie było imponujące, znaleziono tysiące tabliczek klinowych dzięki, którym dobrze poznano starożytną cywilizację sumeryjską i akadyjską oraz życie w słynnym mieścieBabilon.
Zdaniem pewnego archeologa Sumerów dręczyło zagadnienie cierpienia ludzkiego, zwłaszcza w związku z jego dość tajemniczymi przyczynami. Sumerowie chcąc wytłumaczyć te kwestie, stworzyli koncepcję przeznaczenia.
A co z ówczesną potęgą jaką był BAbilon?
Babilończycy, jak wspomina archeolog Joan Oates mieli osobistych bogów.Wierzono, że bogowie "kształtują los całej ludzkości- indywidualnie i zbiorowo" . Dlatego też starano się poznać plany bogów poprzez wróżenie. Obejmowało ono próby
przepowiadania przyszłości przez obserwowanie przedmiotów i wydarzeń oraz odszyfrowywanie i interpretowanie ich znaczenia następnie zapisywano je na tabliczkach, które za sprawą archeologów na powrót ujrzały światło dzienne.
Po upadku Babilonu także inne cywilizacje wierzyły w przeznaczenie.
Egipt-w licznym panteonie bogów znajdowała się Izyda- przedstawiana jako 'pani życia, władczyni losu i przeznaczenia'.
Grecja i Rzym-te dwie potęgi także przejęły wiarę w przeznaczenie od Babilonu. Dlatego z błyskawiczną szybkością rozwinęła się w tych krajach astrologia oraz sztuka wróżenia. Wydarzenia, na podstawie których przepowiadano przyszłość,
Rzymianie określali słowem portenta, czyli znaki. Zdaniem profesora Gilberta Murraya astrologia opanowała umysły Greków, jak nowa choroba atakuje ludność odosobnionej wyspy".
Wyroki losu można było przepowiedzieć pod warunkiem posiadania specjalnych umiejętności lub intuicji. Bywało i tak, że ktoś dowiadywał się czegoś, co mu się nie podobało, ale dzięki ostrzeżeniu mógł się przygotować.
W tamtych czasach wiara w przeznaczenie służyła też bardziej złowrogim celom. Pomagała w ujarzmieniu mas. Zdaniem
historyka Francisa Sandbacha wiara w świat, którym całkowicie kieruje Opatrzność, miała swój urok dla warstwy rządzącej dominującego narodu".
Według innego profesora koncepcja ta ' była zakamuflowanym usprawiedliwieniem moralnym, teologicznym i semantycznym- istiejącego porządku społ. i politycz.; była najpotężniejszym i najbardziej wyrafinowanym narzędziem utrzymywania swej pozycji,
jaki wymysliła elita rządząca w epoce hellenizmu".
A co o przeznaczeniu sądzili chrześcijanie?
Nieulega wątpiwości, że pierwsi chrześcijanie żyli pod ogromnym wpływem greckich i rzymskich poglądów fatalistycznych.
Tak zwani Ojcowie Kościoła w swych pracach często opierali się na przemyśleniach filozofów greckich.
Próbowali np. zrozumieć taką kwestię: Jak wszechwiedzący i wszechmocny Bóg, który od początku oznajmia zakończenie, może być jednocześnie Bogiem miłości?
Skoro od początku wie, jak coś się skończy- argumentowali- to z pewnością wcześniej wiedział, że człowiek zgrzeszy, i był świadomy katastrofalnych następstw tego kroku.
Ciekawa jest też wypowiedź Orygenesa, jednego z najpłodniejszych pisarzy wczesnochrześcijańskich, uważał, że wtym wszystkim nie można pominąć takiego istotnego czynnika jakim jest wolna wola.
Według niego to, iż Bóg potrafi przewidzieć bieg wydarzeń, nie znaczy, że je powoduje lub że koniecznie muszą one nastąpić. Jego słowa wywołały wtedy dyskusje co do posiadania przez człowieka wolnej woli.
Jaki mamy wpływ na kształtowanie swego losu? Jaką rolę odgrywa w tym wszystkim Bóg?
Aby odpowiedzieć na te pytania przenieśmy się na chwilę do czasów starożytnego Izraela- narodu, który został wybrany przez Boga by był jego ludem.
Otóż przed wejściem do Ziemi Obiecanej naród ten uzyskał od Boga możliwość dokonania wyboru. Jakiego?
W księdze Powtórzonego Prawa 30:15 (5 mojżeszowa) czytamy: " Oto ja dzisiaj kładę przed tobą życie i dobro oraz śmierć i zło"
Zastanówmy się przez chwilę co te słowa mogły oznaczać dla przeciętnego Izraelity.
Mógł służyć Bogu albo nie. Przyszłość każdego zależała od jego własnych czynów i decyzji. Służenie Bogu oznaczało życie i błogosławieństwa, natomiast
odwrócenie się od Niego pociągało za sobą udręki. Jak więc widać Izraelita mógł zrobić odpowiedni użytek ze swej wolnej woli, musiał jednak pamiętać, że każda decyzja pociągała za sobą odpowiednie skutki- dobre lub złe.
Izraelici nie potrzebowali więc wiary w przeznaczenie ( rozpowszechnionej wśród narodów pogańskich) nie musieli też korzystać z usług wróżbitów, by z ufnością patrzeć w przyszłość. Według encyklopedii katolickiej Theo naród ten
wierzył, iż ' człowiek i świat nie są ofiarami żadnej ślepej siły'.
A co powiedzieć o dzisiejszych czasach?
Dzisiaj tak jak i dawniej podlegamy licznym naturalnym prawom, które zostały ustanowione dla naszego dobra.
Należy do nich zasada przyczyny i skutku, którą Pismo Święte ujmuje tak:
"Co człowiek sieje, to będzie żąć"
Wszyscy znamy te słowa ,ale gdy uwzględnimy w naszym życiu właśnie tą zasadę, będziemy mogli ocenić prawdopodobieństwo zaistnienia w przyszłości pewnych sytuacji.
Podam przykład:
- Jeżeli prowadzisz samochód z niedozwoloną szybkością jest bardzo prawdopodobne, że spowodujesz wypadek, niż gdybyś jechał zgodnie z przepisami o ruchu drogowym.
- Paląc papierosy narażasz się bardziej na choroby- np raka płuc niż gdybyś nie palił.
- Mając firmę budowlaną, gdy nie będziesz dbał o przestrzeganie przepisów BHP, narazisz bardziej pracowników na ewentualne wypadki niż gdybyś się do nich konsekwentnie stosował.
Oczywiście ani ja ani Wy drodzy czytelnicy nie jesteśmy wstanie przewidzieć wszystkich sytuacji, wydarzeń- takich jak wspomniane na wstępie ataki terrorystyczne czy katastrofy.
Ale wiara w przeznaczenie nic nie daje.
Koncepcja ta nie rzuca światła ani na teraźniejszość, ani na przyszłość. To samo można powiedzieć o dopatrywaniu się we wszystkim ingerencji Boga.
Myślę, że ta któtka analiza rzuciła Wam trochę więcej światła na kwestię wiary w przeznaczenie, do której przyznaje się dziś duża część społeczeństwa.
Orbik.