JA, KATOLIK


Pasibrzuch



      Bóg według mnie jest. Istnieją rzeczy zwykłe, wszystkim znane, jak również rzeczy nadprzyrodzone, doskonałe, niewyjaśnialne przy żadnym stopniu rozwoju nauki. Istnieją też uniwersalne wartości moralne, czyli takie jakie płyną z samej natury rzeczy, z charakteru otaczającego nas świata. Relatywizm poglądów to wierutna bzdura. Prawda jest jedna. Ludzkie poglądy mogą być jej bliższe lub dalsze, mogą ją zawierać w mniejszym lub większym stopniu. Jak różnie byśmy świata nie postrzegali - istnieje Prawda, której podważyć się nie da.

      Co ciekawe - ludzie o tym wiedzą. Żyją od setek, tysięcy lat w oparciu o pewne nieśmiertelne wartości. Nie oznacza to zniewolenia ani głupoty, nie oznacza ciemnoty ani zacofania, oznacza jedynie opieranie się na tysiącach lat mądrości, na prawach naturalnych wpisanych w naturę rzeczy. To nie ciemnogród - to rozsądek.

      Oświecenie i inteligencja nie są zresztą wartością samą w sobie. Można być szczęśliwym człowiekiem żyjąc sobie bez filozoficznych rozważań, patrząc na rozgwieżdżone niebo, zachwycając się pięknem przyrody i nie czytając nic prócz Biblii. Można być wtedy nawet bardziej szczęśliwym niż człowiek, który posiadł niezmierzoną wiedzę i uznany został za szalenie inteligentnego. Można być wielkim myślicielem i umrzeć w rozpaczy, przegrać swoje życie. Można być uznanym za głupca i ciemnogrodzianina pozostając zarazem w zgodzie ze sobą i światem, w spokoju i harmonii, będąc szczęśliwym.


      Szatan, zło jest owocem wolnego wyboru jaki podarował Bóg człowiekowi. Bóg, stwarzając człowieka, nie uczynił go marną marionetką w swoich rękach. Dał mu za to możliwość wyboru. W biblijnym Raju mógł ukryć Drzewo Poznania Dobra i Zła, ale nie uczynił tego, zaufał człowiekowi, nie zniewolił go ale dał wybór. Jest to symbol, który ma odzwierciedlenie w Twoim i moim życiu - wybór Boga lub jego odrzucenie leży w Twoich rękach. Bóg nie stworzył nawet dowodów swego istnienia. Wszystko, by Cię nie zniewolić. By podarować Ci największy z darów - dar wolności. A ogromna wolność to również wielka odpowiedzialność.


      Wiara nie oznacza wyrzeczeń. Bycie katolikiem nie oznacza bycia smutasem i wykolejeńcem, nie oznacza bycia odmieńcem. Katolik nie musi porzucać uciech dla swej wiary. On dokonuje świadomego i rozumnego wyboru. Dziewczyna wierząca w Jezusa, Boga, chodząca do Kościoła nie jest gorsza od dziewczyny lekkich obyczajów ("ta sobie przynajmniej użyje" - zdają się mówić postępowcy).

      Katolicy skrupulatnie dobierają sobie partnera na całe życie, podarowują mu niekończącą się nigdy miłość, poprzysięgają sobie wierność, wychowują dzieci, żyją w rodzinie, wspierają się nawzajem, będą przy sobie zawsze, nigdy się nie opuszczą. Czy postawa zaliczania hurtem panienek jest lepsza? Czy lepsze są przypadkowe ciąże, owoc igraszek w krzakach? Czy sakrament małżeństwa, w którym sam Bóg łączy dwoje czystych ludzi, którzy podarowują sobie siebie nazwzajem całkowicie i bez końca, czy biały welon i kościelne organy to przeżytek i ciemnota? Jeśli ktoś tak myśli to mam dla niego złe wieści: nic piękniejszego od owej ciemnoty nie widzę. Więcej - widzieć nie chcę! Proszę bardzo, zwijcie mnie jak chcecie. Jestem ciemnogordzianinem i jestem z tego dumny!

      Człowiek, dla którego ilość kresek nad łóżkiem jest sensem życia, nigdy tego nie zrozumie, ale można kochać jedną kobietę. Można być przy niej zawsze, zawsze stanowić dla niej oparcie, przejść z nią przez całe życie w niezachwianej pewności, że żadne z nas nigdy drugiego nie opuści. Człowiek, którego szczęście mierzy się ilością złamanych przykazań, nigdy nie pojmie, iż można chcieć posiąść jedną tylko kobietę i dawać jej szczęście przez całe życie, a kiedy nie starczy sił ;) przejść się na ławkę do parku i powspominać zamierzchłe czasy młodości. Człowiek, który smak życia poznaje w burdelu, nigdy nie zrozumie co znaczy z ukochaną kobietą odkrywać siebie nawzajem, uczyć się dawania sobie radości. Tylko człowiek, który naprawdę kochał, żyje i umiera jak człowiek.


      Nie wierzcie tym, którzy obiecują wam pokazać świetlistą drogę oświecenia, triumf umysłu, inteligencji oraz świadomości nad konformizmem i ciemnotą. Nie ma na świecie nic cenniejszego niż to, co współcześnie nazywa się ciemnogrodem i zaściankiem, głupotą i zacofaniem. Seks na lewo i prawo jako dyscyplina sportu jest kreowany przez media na sens życia, ale prawdziwy sens życia to rodzina, która od tysięcy lat stanowi źródło szczęścia. To żona, która jest obok Ciebie na zawsze darząc Cię prawdziwą miłością. To córeczka, która ustawia babki z piasku, której czytasz bajki na dobranoc, która zasypia wtulona w tatusia i mamusię. Ty to nazwiesz zaściankiem i zacofaniem - i niech Ci będzie - ale co piękniejszego znajdziesz na świecie od tego zaścianka, w którym zawsze panuje spokój i harmonia?

      Ci, którzy chcą Cię uczyć odwagi to tchórze. Opuszczają swoje miłości gdy tylko nadchodzi cierpienie, uciekają w popłochu przed odpowiedzialnością. Prawdziwa odwaga to dźwignąć ciężar życia, jeśli to możliwe to pomóc w tym swoim bliskim. I razem z nimi iść naprzód, co by się nie działo będąc razem.

      Miłości chcą Cię uczyć ludzie, którzy nigdy jej nie zaznali. Zdaje im się, że kochają co miesiąc inną kobietę. Zdaje im się, że są świetnymi kochankami, doświadczonymi i zaprawionymi w bojach. Ale prawdziwym mężczyzną jest ten, który potrafi otoczyć opieką kobietę i pozostać z nią zawsze, przez lata uczyć się z nią szczęścia. Ten jest prawdziwym kochankiem, który nie wyrzuca kobiety razem ze zużytą prezerwatywą, ale dostrzeże w niej człowieka, pokocha i da jej radość przez następne tysiąc nocy. I tak ciągle, bez przerwy. Po grób.


      Możesz w niedzielę iść do supermarketu albo siedzieć przed telewizorem - to takie modne i takie proste. Ale możesz też pobawić się z synkiem w średniowiecznych rycerzy, możesz zbudować z nim coś niezwykłego z klocków, możesz przeczytać mu bajkę. Możecie iść razem do Kościoła, by wynieść stamtąd garść wiary, nadziei i miłości, którymi będziecie się dzielić przez najbliższy tydzień.

      Możesz powiedzieć dziewczynie, że chcesz już iść do łóżka. A potem możesz to powtarzać przez całe lata, za każdym razem innej, aż do usranej śmierci. Ale jeśli masz dość siły i odwagi żeby sięgnąć po prawdziwe szczęście, to zaczekaj i powiedz tej jedynej, królowej twojego serca, że ją kochasz. A potem udźwignij to co powiedziałeś, nie uciekaj, ale bądź z nią zawsze i bądźcie szczęśliwi.

      Możesz czytać o rdzeniu kręgowym, hormonach, mózgu i zaprzeczać Bogu. Ale możesz też klęknąć do modlitwy i poprosić o pomoc, pogodzić się z wolą Bożą, w cierpieniu dostrzec sens. Możesz iść do konfesjonału i powiedzieć jakim jesteś człowiekiem. Do tego trzeba odwagi i siły. Ale potem wyjdź z Kościoła będąc już kimś innym, popatrz na inny świat. Poczuj tą potęgę i lekkość jaką daje Ci Bóg, który jest obok Ciebie. Wracając do domu pomóż jeszcze staruszce wnieść na piętro zakupy. Dopiero wtedy poznasz smak radości, smak pełnego życia.


      Wszystko co napisałem dedykuję każdemu z czytelników. Dedykuję to tym wszystkim, którzy już uwierzyli w postęp i nowoczesność, a którzy nadal szukają czegoś trwałego. Apeluję do was - stwórzcie wokół siebie i swoich bliskich własne światy, inne niż obrazy z badziewnych telenowel, w których każdy sypia z każdym i już nie wiadomo kto jest czyim dziadkiem, ciotką, kuzynem albo wnukiem. Spróbujcie życia w tym, co zwą dziś zaściankiem i ciemnogrodem, a już nigdy nie będziecie chcieli czegoś innego. Zapatrzeni w bawiącą się lalkami córeczkę, wtuleni w ukochaną osobę, z obrączkami na palcach odnajdziecie to, co od setek, tysięcy lat dawało ludziom radość.

      Dziękuję, że przeczytaliście tą wypowiedź. Chciałem wam w niej pokazać, że można być "ciemnym tradycjonalistą", "zacofanym katolikiem" i można być z tego dumnym, można czerpać z tego szczęście, spokój i siłę. Można być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie bo wolność to nie robienie wszystkieco co wokoło robić można, ale szansa na wybór drogi, którą chcesz iść. Dzisiejsze elity pokazują Ci swoją drogę. Ja pokazałem Ci inną. Wybór należy do Ciebie.



Lubię ich: Kościół Rzymskokatolicki (www.opoka.org.pl), Unia Polityki Realnej (www.upr.org.pl), Klub Zachowawczo-Monarchistyczny (www.monarchia.pl), Magazyn "Bez Uprzedzeń" (www.bezuprzedzen.pl), Towarzystwo im. Stefana Kisielewskiego (www.konserwatysta.net), Liga Prokapitalistyczna (www.kapitalizm.republika.pl).


Pasibrzuch