Eutanazja ciut inaczej II
Txt ten będzie właściwie wymianą listów między mną a JakBym, który napisał do mnie w sprawie txtu pod tytułem "Eutanazja zwierząt" (oryginalny tyuł brzmiał: "Eutanazja ciut inaczej", ale Q'ń go zmienił, nie wiem czemu. {Tak samo ja nie wiem, dlaczego zmieniasz moją ksywkę :> - Qn`ik} A teraz prośba do wyżej wymienionego: NIE ZMIENIAJ TYTUŁÓW!!! Może dzięki tej zamianie przed przeczytaniem arta wie się o czym on będzie, ale mój tytuł był bardziej intrygujący i mógł mi przysporzyć więcej czytelników, niż ten Twój. Z góry dziękuję)
Teraz przedstawię list JakBym, a pod spodem moja odpowiedź.
Bardzo dobrze, że słuchasz Queen! A co do eutanazji zwierząt to by było tak... W sumie dobrze zrobiłeś z tym owadem, nie męczył się dłużej, a i tak by zginął za niedługo... Ludzie, którzy zwięrzęta męczą, czy zabijają z byle powodu lub co gorzej robią to dla przyjemności są gorsi od zwierząt. To zależy jeszcze od tego jakie zwierzęta zabijają ludzie. Bo co innego gdy ktoś ot tak sobie zabije psa, czy zabije muchę - chyba jest różnica. A co do zabijania zwierząt musi być powód. Ja na przykład lubie kiełbaski, szyneczki, pasztecik, hamburgery... Jasna sprawa - zjem rosół, czy pieczonego kurczaka i nie użalam się nad tym ptakiem, że musiał zginąć. Widzisz... to człowiek rządzi na tej Ziemi i sam Bóg (wg. Bibli) człowieka w takiej sytuacji postawił mówiąc, aby Ziemię czynił sobie poddaną. Tak więc myśle, że przesadzasz troche co do prawa człowieka do eutanazji zwierząt. Mimo wszystko tylko niektóre ssaki są inteligetniejsze od reszty zwierząt, które nie myślą, ich móżdżek czy zwój nerwowy w jego miejscu nawet nie potrafi zdać sobie sprawy z swojego istnienia, działają głównie instynktownie. Ten owad którego zabiłeś w życiu by niczego nie zrozumiał, istniał jak miliony jego "kuzynów" i nic więcej... To prawie tak jakbyś rozczulał się nad trawą po której stąpasz... No, ale wrażliwy to Ty jesteś i to jest Twoją zaletą.
JakBym jakbym@poczta.onet.pl
Wiem, że bardzo dobrze, tak dobrze że jósz od 10 lat codziennie (to apropos Queenu).
Next!
Nadal nie wiem czy dobrze zrobiłem. Ty uważasz, że tak i w pełni szanuję Twoją opinię. Ale zdania niestety lub stety (jak kto woli) nie zmienię. Co do ludzi znęcających się nad zwierzętami to masz całkowitą rację. SĄ ŹLI, ale czy gorsi od zwierząt? No chyba nie, ponieważ (pani polonistka kazała dużo pisać ponieważ, ponieważ ... aaaa zapomniałem:)) zwierzę zabija jedynie wtedy gdy bronią potomstwa, lub potrzebują się pożywić. NIGDY dla przyjemności lub ze złości. Porównywanie więc ludzi do zwierząt (w tym przypadku) nie ma większego sensu. Dlatego też rozumiem ludzi zabijających dla mięsa (rzeźnie itp.). Ja tam mięcho też lubię, w końcu jesteśmy gatunkiem wszystkożernym. Art pisałem raczej pod kątem zwierząt nie hodowlanych, które to z założenia są hodowane do uboju czy jak to się tam zwie.
Teraz trochę się oddalę od tematu. Chodzi (robak po ścianie) mnie o Boga. Ja jako wierzący ateista uważam, że to wszystko to gówno prawda (lub bullshit) z tym Bogiem. Dobra w Biblii może i sobie pisze, aby człowiek sobie podporządkował całą planetę, ale skąd masz pewność, że to słowa Boga a nie jakiegoś gościa co sobie ubzdurał coś we łbie i tak napisał? Tak prawdę mówiąc to Biblię osobiście uważam za książkę przygodową, który jakiś gościu sobie napisał, później jakiś kolejny dopisał część następną i tak dalej. Później jakiś jełop przeczytał to i wymyślił sobie, że to wszystko prawda. Następni też zaczęli wierzyć. A resztę to my już znamy. Wybacz jeśli uraziłem cię tymi słowami, ale każdy ma prawo do własnego zdania. A tak poza tym nie należę do żadnego ugrupowania politycznego, czy też faszystów czy innego badziewia, jestem zwykłym, niczym nie wyróżniającym się ludzikiem.
A teraz wróćmy do robaczków. Można się nie rozczulać nad zdeptanym robaczkiem, przypadkowo rozdeptanym robaczkiem. Ale jeśli ktoś to robi specjalnie? Patrzy: robak i dziab go między szczękoczółki. Takie zachowanie jest trochę ... chamskie?, szczeniackie? Na pewno tak. A teraz spróbuję ci przedstawić takiego ludzika. Zaczyna od robaczków. Jeden, drugi, trzeci ... setny. Eeee to nudne już z tymi robaczkami, czas przerzucić się na coś większego. O żaba, i petardę jej w rzyć, albo nadmuchać, jaka fajna zabawa. W końcu nudzą się i żaby, przenosi się na coraz to większe stworzenia, aż kończy na koniach (to był wredny żart, wybacz Q'ń) znaczy się na ludziach. Później się pytają skąd się taki wziął? Zaczynał niewinnie tępił w domu takie małe wredne robaczki. Przypadek który opisałem jest nieco, a nawet bardzo przejaskrawiony, ale zrobiłem to z premedytacją, znaczy specjalnie. A nad trawą się nie rozczulam bo po niej praktycznie nigdy nie chodzę!(nie ma to jak dobre wychowanie:))
A wrażliwość nie wiem czy jest zaletą, ja bym to nazwał raczej przekleństwem. Jak bym był nieczuły to na nic bym nie zwracał uwagi i nie musiał się martwić o ten cholerny świat.
M u m i n (mumin@poczta.onet.pl)
QUEEN:"I want to break free" (live at Wembley)
"Tutti Frutti" (live at Wembley)
"Who wants to live forever?" (live at Wembley)
"Bohemian rHapsody" (live at Wembley)
"Hammer to fall" (live at Wembley)
"Radio Ga Ga" (live at Wembley)
"We are the champions" (live at Wembley)
"We will rock you" (live at Wembley)
"One vision" (live at Wembley)
GOD SAVE THE QUEEN
&
nas wszystkich:)