Przez dłuższy czas przyglądam się dyskusjom w AM i pomyślałem,że nie bedę tylko biernym odbiorcą, ale też co nieco do was skrobnę.Od razu zaznaczam,że tekst ten nie ma aspiracji umoralniania, uzdrawiania polskiej gospodarki,czy zbawiania świata.Po prostu chcę się podzielić z Wami moją
jedną z największych rozterek życiowych:).Dobra,koniec przynudzania.Przejdźmy do sedna. Zamierzam nawiązać do dość popularnego na łamach AM tematu.Wielu z Was użala się,że nie ma dziewczyny że to że tamto. Mówicie(tj.przedstawiciele płci brzydkiej:)) że nie jesteście atrakcyjni i nie interesujecie przedstawicielek płci pięknej. A ja Wam na to,że nadal tak będzie(chyba że jesteście przystojni,w co szczerze wątpię,jeśli nie macie kobiety) dopóty,dopóki nie osiągnicie czegoś w życiu.Stoicie jak żona Lota i patrzycie się tymi wybrakowanymi ślepiami na  przechodzącą obok kobietę(nie bedę pisał "laskę" bo mi to nie w smak),a ona śmieje się z Was szczerze.Gdy tyko zorientuje się,że ma nad tobą władzę,to już przegrałeś.Czerpie od ciebie jak najwięcej.Zaś gdy już się nasyci,wtedy mówi że nic nie było,bo nawet nic się nie zaczęło.A Ty nic,tylko patrzysz jak odchodzi i rozgląda sie za następnym frajerem szukającym przygody.Że co?Ty nie szukałeś przygody?A czego?!Myślałes że ona jest Ci przeznaczona?Że spędzisz z nią resztę życia?Człowieku, kpisz czy o drogę pytasz?!Żadna,ale to żadna kobieta na Was nie poleci dopóty,dopóki nie będziecie coś znaczyć na tym świecie. Może jest to dość,hmmm twarde spojrzenie na sprawę,ale takie są fakty.Myślicie,że taki Brad Pitt może mieć każdą jaką tylko zechce, bo jest przystojny?!A gówno prawda!!!Co mu by było po tym,że jest przystojny,jeśli nie miałby złamanego grosza?O to właśnie idzie panowie.Na tej planecie zawsze chodzi albo o pieniądze,albo o seks.Obudźcie się!!!!!!!Jeżeli będziesz nikim,płeć piękna będzie Cie miała głęboko w...poważaniu:)Z góry przepraszam wszystkie kobiety za to,że tak generalizuję,ale wyjątki można policzyć na palcach jednej ręki.Lecz,gdy już nie będziesz tylko marnym pyłkiem we wszechświecie,gdy wreszcie będziesz KIMŚ,wtedy to TY będziesz wybierał.A uwierz mi Czytelniku,że wybór będzie szeroki.Jednak z tego wszystkiego nic nie wyjdzie,gdy tak dalej będziesz podchodził do nauki(sam nie wierzę,że to
napisałem:)).Z nauką to tak jak z czytaniem książek.Ta inwestycja zwraca się dopiero po latach,ale za to stukrotnie(jak powiedział Smuggie).Interesuje Was(tj.płeć piekną) tylko skóra,fura i komóra:). Zarzucacie nam,że nie zwracamy uwagi na Wasze wnętrze,lecz to działa w obie strony. Powiem Wam szczerze,że za cholerę nie chce mi się dalej pisać(i nie będę),bo naprawdę z tego wszystkiego nie mam już na to siły:(((.Powiem jeszcze tylko,iż jestem teraz bardzo wstrzemięźliwy w kontaktach z płcią przeciwną, ponieważ (niestety) znam tylko jedną dziewczynę,która nie pasuje do przedstawionego wyżej opisu,ale to już zupełnie inna historia...



Ciąg dalszy bardzo prawdopodobny...


Opadającą z sił ręką:)napisał

Believer

P.S.Sorry jeśli ten tekst jest zbyt chaotyczny,ale jeszcze parę i wczuję się w rolę:)

P.S.2 Pozdrowienia dla Smugglera.Trzymaj tak dalej(AR)!!!

P.S.3 Pozdrowienia dla Qn'ika.Co jak co,ale z AM to Ci się udało.

P.S.4 Nie podam maila,bo go nie mam:((ale już niedługo).