Zanim odbiorą mu prawa obywatelskie.
Jakieś cztery miesiące temu w AM pojawił się art pt. "Sekty". Jego autorem jest pan zwany red HAMterem. W owym arcie red HAMter postulował odebranie praw obywatelskich innowiercom, to znaczy nie chrześcijanom. Jak zauważył Baribal, człowiek o równych nam prawach (chyba, że jest nadziany, to wtedy nie mamy równych praw tylko równiejsze), który to poczuł się urażony nazwaniem jego wspólnoty religijnej sektą i postulatem pozbawienia go praw obywatelskich, poziom artu red HAMtera nie jest najwyższych lotów. Nie chciał się nad tym rozwodzić, bo i nie było zbytnio nad czym, ale ja nie był bym sobą gdybym tego nie zrobił.
Red HAMter troszkę po chamsku opisał sprawę sparaliżowanej dziewczynki, której rodzice nie zgodzili się na przetaczanie krwi (o czym troszkę dalej mowa będzie:)). Wszyscy zapewne rozumiemy rozżalenie red HAMtera z powodu paraliżu owej dziewczynki. Rozumiemy, że red HAMter jest chrześcijaninem i jako taki jest wyczulony na zło. I pisze tu bez nawet najmniejszej nutki sarkazmu. Realy!! Ale drogi red HAMterze, żeby od razy z wyzwiskami typu: "qrest**" i "s**********". Widzę, że zagwiazdkowane, ale jednak.
Czy tak się godzi?
To by było na tyle, jeżeli chodzi o poziom kulturalny artu red HAMtera. Idźmy więc dalej.
Art Baribala jest moim zdaniem bardzo dojrzały i przemyślany. Baribal posiada imponującą wiedzę na temat Biblii i tematów pokrewnych, ogólnie wiary. Godne pozazdroszczenia!! Niektórzy mogliby brać z ciebie przykład, taki na przykład Yarpen Zirgin, który to wmawiał nam, że wiodących religii jest pięć, a nawet sześć. Dopytałem się drogi Yarpenie i ogłaszam, że są trzy wiodące religie! Dowiedziałem się tego od mojego przyjaciela, który swoją drogą wybiera się do seminarium (dzięki Kerwi).
Mam jednak wrażenie drogi Baribalu, że przeszedłeś jakieś szkolenie w zakresie propagandy. Twój zasób wiedzy jest imponujący, ale wydaje mi się troszkę podejrzany. Już pisze o co mi chodzi.
Wydaje mi się, że tekst ten napisałeś nie tylko dlatego żeby skrytykować tekst reda, ale także po to by jak "wędrowni" Świadkowie Jehowy zadzwonić do naszych drzwi i wnieść do nich Twą wiarę. Chyba się nie mylę?
Tyle informacji, cytaty z Biblii, z czasopism medycznych i kościelnych. Szukałeś tego sam, czy ktoś Ci pomógł? A może jest to już przygotowany zestaw cytatów na taką okazję? Ale zostawmy to. Przecież i tak nigdy prawdy się nie doszukamy:(.
Przejdźmy do sedna sprawy, czyli do przetaczania krwi i do samego oskarżenia.
Przetaczanie krwi niesie ze sobą ryzyko zakażenia AIDS, WZW, czy czym tam jeszcze. Temu zaprzeczyć się nie da! Nie da się zaprzeczyć także temu, że przetaczania krwi należy unikać! Dzieje się tak z wielu powodów. Choroby, brak krwiodawców, a tym samy samej krwi. Krwi się unika w leczeniu ludzi, nawet w polskich szpitalach! Ale tylko w czasie operacji, gdzie i tak krew jest zawsze w pogotowiu. Przy zabiegu, podczas którego prawdopodobieństwo, że pacjent zacznie krwawić jest marne, krwi się nie używa, bo po co? Ale sprawa jest inna, gdy pacjent ląduje na izbie przyjęć z rozciętą tętnicą, a krew leje się z niego jak z dziurawego wiadra. Przecież jak pacjent wykrwawia się na stole operacyjnym to chyba oczywistym jest, że ową krew należy zastąpić. Człowiek sam może odtworzyć tkankę łączną jaką jest krew, ale nie wymagajmy cudów. Zanim odtworzy dwa litry krwi, dawno kipnie z powodu niedokrwienia. Jaja se robita?!
Cóż z tego, że w Biblii jest napisane żeby nie przyjmować obcej krwi. Świadkowie Jehowy interpretują Biblię zbyt dosłownie! W Biblii jest napisane, że kobieta powstała z żebra mężczyzny. Wierzysz w to? Jak tak, to może poucz się troszkę biologii! Zobacz jak to jest szowinistyczne:).
Jak leżysz na stole operacyjnym sam, to odmawiaj sobie czego tylko chcesz! Twoja wola Baribalu. Ale, gdy na stole leży ktoś inny, dla przykładu twoja córka, to jakim prawem ty chcesz decydować o jej życiu? Czy jesteś Bogiem? Uważasz, że jak ją spłodziłeś, to możesz jej także odmówić życia? Powtórzę pytanie. Czy jesteś Bogiem? Jeżeli chcesz możesz żądać nawet by kroił Cię rzeźnik, ale o innych nie masz prawa decydować!
Lekarze to tacy ciekawi ludzie, którzy ubzdurali sobie, że będą ratować życie każdego. Dla lekarza nie ma znaczenia czy jesteś czarny, żółty, czerwony, biały. Nie ma znaczenia jakie masz poglądy, w co wierzysz. Lekarz ma obowiązek Cię uratować. I jeżeli do ratowania twojego życia jest mu potrzebna krew, to jej użyje, bo to jest jego chrzaniony obowiązek!!!!
Sugerujesz, że gdy ty się wykrwawiasz on ma szukać preparatów zastępczych, bo ty nie chcesz krwi? Wyobrażasz sobie to? Lekarz lata po całym szpitalu jakby mu się sikać chciało, a nie wie gdzie jest toaleta, a ty w tym czasie spokojnie sobie umierasz. Ale perspektywa!
A co do oskarżenia Red HAMtera. Kolego jesteś w głębokim błędzie uważając Świadków Jehowy za sektę. Baribal wytłumaczył już, że nie jest to żadna sekta. Ja więc tego robić nie będę. Ale chciałbym troszkę pobronić Świadków Jehowy.
Zacznę od cytatu z tekstu Baribala:
Nauki Ś.J. znacznie różnią się od doktryn innych wyznań. Głoszą o Bożej obietnicy ziemskiego raju. Nie czczą krzyża. Nie obchodzą Bożego Narodzenia. Nie wierzą w nieśmiertelność duszy ani w piekło. Nie spożywają krwi ani nie przyjmują jej transfuzji. Nie angażują się w politykę i nie biorą udziału w wojnach. Wynika to między innymi z chęci naśladowania pierwszych Chrześcijan. Czy za to należy pozbawić nas praw obywatelskich?
No właśnie! Czy za to red HAMterze? Czy ty chcesz prowadzić wyprawy krzyżowe? Może wojna religijna by cię zadowoliła? Wszystko oczywiście w celu zaprowadzenia jedynej właściwej wiary. Polska zawsze była tolerancyjna. Nigdy nie liczyło się to w co się wierzy. Ale ostatnio Polacy uważają się za naród wybrany przez Boga (takie mam wrażenie!) i starają się tępić wszelkie przejawy innych wiar. Bo chrześcijaństwo to jedyna słuszna wiara! Byli sobie raz tacy co uważali, że ustrój socjalistyczny jest jedynym właściwym! Swoją drogą ma kilka zalet, ale na dłuższą metę to jest utopia. A jak ktoś jest ateistą, to już w ogóle skazany jest na męki. Wiem co mówię!
Mnie też nie podoba się to co zrobili rodzice tej dziewczynki, ale troszkę tolerancji. Każdy ma prawo do wolności, szczęścia i życia. Życia - Baribalu zapamiętaj, nie jesteście Bogami, nie możecie decydować za innych. Każdy ma prawo żyć!
Wiem, że Świadków Jehowy można nie lubić, jak zresztą każdego. Mnie samego często zaczepiają na ulic. BTW, czy Świadkowie Jehowy mają jakiś radar? Ja jestem ateistą i może wy to wyczuwacie:)? Często zaczepiają mnie, gdy się spieszę. Przychodzą do domu. Ale to nie jest powód do tego, żeby uważać ich za sektę i pozbawiać praw obywatelskich. Mnie to nawet nie przeszkadza. Zawsze jestem miły i biorę ulotki, które oferują. Zawsze je czytam (jak wszystko co da się przeczytać:)), choć nader często się z nimi nie zgadzam. Poszerzają one jednak mój światopogląd. Nie zamykajmy się na coś co jest inne, a co uważamy, że jest złe. Nie taki diabeł straszny. I ludzie więcej tolerancji.
Nad tematem rozwodził się misiowaty ateista
Eryk(miseryk@poczta.onet.pl)
PS. Podczas pisania słuchałem:
'39
A Kind Of Magic.
A Winter's Tale
All Dead, All Dead
Another One Bites The Dust
Back Chat
Body Language
Bohemian Rhapsody - Qn'ikowi, ku pamięci:)
Breakthru
Cool Cat
Crazy Little Thing Called Love
Delilah
Dreamer's Ball
Queenu.
PS.2. And GOD SAVE THE QUEEN!