TRAWA A WOLNOŚĆ


Pasibrzuch



        W Action Magu Miś Eryk pisał o marihuanie. Czuję się w obowiązku stawić mu czoło, bo postawa takich jak on ludzi może być niebezpieczna. Dlaczego? Spieszę z wyjaśnieniem.

        "...Mr. Smoogy (...), wydaje mi się, jest za zalegalizowaniem trawy. Cóż moja opinia jest taka. Trawa to pierwszy krok do śmierci!..."

        Nawet jeśli trawa to pierwszy krok do śmierci to żaden Eryk nie ma prawa komukolwiek zabraniać uczynienia tego kroku! Wolny człowiek żyjący w wolnym kraju ma prawo palić trawę jeśli taka jest jego wola! Nawet jeśli trawa jest pierwszym krokiem do śmierci to przecież każdy wolny człowiek ma prawo odebrać sobie życie!
        Jeśli rząd zabrania palenia trawy, argumentując że to niebezpieczne to rodzi się pytanie: kto jest właścicielem mojego życia? Rząd czy ja? Kto ma prawo ograniczać moją wolność?
        Rząd jest oczywiście od tego, żeby ograniczać wolność w pewnych sprawach, ale ma do tego moralne prawo tylko wtedy, gdy jeden człowiek zagraża drugiemu. Wtedy rząd chroni ich obszary wolności by nie weszli w konflikt. Natomiast palenie trawy szkodzi tylko palącemu - jakim więc prawem rząd może tego zabraniać? Czy jakikolwiek poseł na Wiejskiej wie lepiej co jest dla mnie dobre niż ja sam??

        "...Porównanie trawy do papierosów nie jest najlepsze. Dlaczego? Weźmy za przykład młodego chłopaka. Zaczyna on palić, najpierw te najdroższe papierosy, czyli te słabe, a potem coraz tańsze, czyli coraz mocniejsze. Po jakimś czasie pali już te najmocniejsze, bez ustnika i z takimi ilościami substancji smolistych, że aż oko bieleje..."

        Takie jego święte prawo wolności. Jeśli rodzice nie potrafili go wychować - jego pech. Jeśli lubi palić - jego pech. Jest to jego własna decyzja. Decyzja wypływająca z wolności, którą powinien posiadać każdy człowiek, bez względu na to, czy potrafi ją z pożytkiem dla siebie wykorzystać.

        "...A teraz przełóżmy to na trawkę. Zaczynamy od trawki, potem bierzemy coś mocniejszego i jeszcze i jeszcze, w końcu trafiamy do szpitala z objawami przedawkowania! Smoogy!..."

        Nie jest to prawda. Wielu ludzi pali trawę na takich samych zasadach jak inni palą papierosy. To, że jeden ma słaby charakter i nie potrafi korzystać z tego, co jest dla ludzi (twierdzę, że narkotyki też są stworzone dla ludzi!) to nie powód do ograniczania wolności 99 innych.

        "...Nie oszukuj się, trawa to substancja uzależniająca!..."

        Podobnie jak papierosy i alkohol. Jeżeli rząd chce być konsekwentny to powinien zabronić też produkcji wszelkich papierosów i alkoholu! Nie widzę zbyt wielkiej różnicy między jednym a drugim! Dlaczego tego nie robi? Czyżby zyski czerpane z akcyzy były zbyt duże, aby lekkomyślnie z nich rezygnować??
        Ach, zapomniałem - internet również może uzależniać. Podobnie uzależniać może seks. Czy Eryk jest za zablokowaniem tych używek ze względu na ich uzależniający charakter?

        "...Nie oszukuj się, trawa to substancja uzależniająca!..."

        Podobnie jak papierosy i alkohol. Jeżeli rząd chce być konsekwentny to powinien zabronić też produkcji wszelkich papierosów i alkoholu! Nie widzę zbyt wielkiej różnicy między jednym a drugim! Dlaczego tego nie robi? Czyżby zyski czerpane z akcyzy były zbyt duże, aby lekkomyślnie z nich rezygnować??

        "...A takowe mają to do siebie, że po pewnym czasie organizm się do nich przyzwyczaja i żeby coś poczuć trzeba sięgnąć po coś silniejszego. A trawa to substancja do której organizm przyzwyczaja się bardzo szybko! Więc Smoogy, pamiętaj o tym, że niedługo sięgniesz po coś mocniejszego, a potem obudzisz się z ręką w nocniku!..."

        Smoogy ma swoje własne życie i sam podejmuje decyzje. Oczywiście to ładnie ze strony ludzi, jeśli będą próbowali ochronić innych przed niebezpieczeństwami. Dlatego Eryk ma prawo nawracać Smoogiego do swoich przekonań. Ale decyzja jak postąpić powinna należeć do Smoogiego a nie do rządu, który zadecyduje, co jest dla niego lepsze!

        "...Smoogy nie obrażaj się, ale uważam Cię za ćpuna! Bo nim jesteś! A ćpunów to ja bardzo nie lubię!..."

        Eryk, ja Cię uważam za przeklętego świra, zwolennika totalitaryzmu! Ty uważasz, że wiesz lepiej co jest lepsze dla innych i chcesz im to siłą narzucić. Ja nie palę i apeluję do Smoogiego o ostrożność, podobnie jak Miś Eryk. Ale ja szanuję wolność człowieka i twierdzę, że on sam wie lepiej co jest dla niego dobre. Nie chcę ograniczać niczyjej wolności i nie chcę żeby żaden Eryk ani jego parlamentarni ideologiczni kolesie ograniczali wolność moją!!

        "...Radzę Ci skończ z tym!..."

        I vice versa. Skończ Eryk, z takim gadaniem. Możesz być przeciwnikiem marihuany ale nie popieraj nigdy ograniczania ludzkiej wolności! Zapamiętaj sobie jedno: władza pragnie naszego dobra - to dlatego mamy go coraz mniej!



Pasibrzuch