Tron dla SIŁY?
   /* Na wstępie: artykuł czysto filozoficzny, więc jeśli chcesz czegoś lekkiego, opuść natychmiast to miejsce... swoją drogą polecam teksty ARCHWIMILI(cośtam:)NINA, wg. mnie są wspaniałe :) */
 Czy powinienem, jako satanista, bezgranicznie ufać słowom jakiegokolwiek człowieka, kimkolwiek by on dla mnie nie był? Przyjmuję, zresztą nie bezpodstawnie, iż Fryderyk Nietzsche stworzył podwaliny we współczesnej filozofii, z których wyrósł kierunek powszechnie określany jako satanizm. Na Jego pracach opierał się częściowo Szandor LaVey, pisząc swoją słynną "Biblię". Przed każdym człowiekiem, chcącym poznać i zrozumieć swoją naturę, staje w pewnym wieku poważny problem. Problem wyboru drogi. Jednej z dwóch... Pierwszą drogą, wg. Nietzschego, jest droga SŁABEGO. Słaby nie ma jasno sprecyzowanego światopoglądu, jest prawdopodbnie [ściśle ujmująć :)] beztalenciem, człowiekiem obdarzonym przez los podłymi genami, jednocześnie posiadającym tzw. "moralność chrześcijańską" [wg. mnie brak moralności, tzn. totalna hipokryzja, ale nie będę w to wnikał - zainteresowanych odsyłam do "Biblii Szatana"]. Jest to pełzający po Ziemi bezcelowo robak, którego należy rozdeptać. Nie jesteś mu nic winien - to on powinien Tobie służyć z racji tego, że Ty jesteś Silny. Człowiek zwany SILNYM jest przepełniony dostojnością, siłą psychiczną [po części silnie rozwiniętą osobowością i intelektem, nieobecnym wśród większości Bożych Owieczek, w innej mierze po prostu silną psychiką], wielkim ego [co czyni go niepodatnym na wolę niczyją oprócz swojej własnej], talentem [jakimkolwiek, ważne jest tutaj określenie "twórczym"], o doskonałych genach i przede wszystkim WŁADCZYM. Wg. Nietzschego problem Ludzi Słabych nie istnieje - został przez Niego zburzony, a jeśli jeszcze gdzieś istnieje, nie będzie istniał długo. Obija się to częściowo o Jego sposób pojmowania chrześcijaństwa:
"USTAWA PRZECIWKO CHRZEŚCIJAŃSTWU
(wydana w dniu zbawienia, pierwszego dnia roku 1)
(30 września 1888 według błędnej chronologii)
Śmiertelna wojna z występkiem:
chrześcijaństwo jest występkiem
Ustęp pierwszy.- Występkiem jest wszelka sprzeczność z naturą. Najwystępniejszym rodzajem człowieka jest kapłan : naucza on sprzeczności z naturą. Kapłana zwalcza się nie argumentami, lecz więzieniem.
Ustęp drugi.- Wszelki udział w nabożeństwach jest zamachem na obyczajność publiczną. Wobec protestantów należy być surowszym niż wobec katolików, wobec wszelkich liberalnych protestantów surowszym wobec protestantów ortodoksyjnych. Przestępczy charakter bycia chrześcijaninem wzrasta, w miarę jak chrześcijanin posiłkuje się nauką. Zatem zbrodniarzem nad zbrodniarzami jest filozof.
Ustęp trzeci.- Przeklęte miejsce, w którym chrześcijaństwo wysiadywało swe bazyliszkowe jaja, ma zostać zrównane z ziemią i być postrachem dla całej potomności jako miejsce nikczemne. Należy na nim hodować jadowite węże.
Ustęp czwarty.- Kazania o czystości płciowej są publicznym podżeganiem do sprzeczności z naturą. Wszelkie pogardzanie życiem płciowym, wszelkie brukanie go pojęciem nieczystości jest prawdziwym grzechem przeciwko Duchowi Świętemu życia.
Ustęp piąty.- Spożywanie posiłku z kapłanem przy jednym stole wyklucza, ekskomunikuje z prawego społeczeństwa. Kapłan jest naszym czandalą- należy go poniewierać, morzyć głodem, przegnać na wszelką pustynię.
Ustęp szósty.- Historię "świętą" należy nazwać mianem, na które ona zasługuje, mianem historii przeklętej; słów : "Bóg", "Zbawiciel", "Odkupiciel", "święty" należy używać jako obelg, jako znamion przestępcy.
Ustęp siódmy.- Reszta wynika z powyższego.
Antychrześcijanin" [Fryderyk Nietzsche: "Antychrześcijanin. Przekleństwo Chrześcijaństwa."]
Dlaczego Nietzsche był tak gorącym antychrześcijaninem? Odpowiedzi są banalnie proste, wystarczy tylko troche wysilku! Chrześcijaństwo popełnia wobec człowieka najcięższy z grzechów... Tym grzechem jest głupota, którą krzewi wśród swoich wyznawców, indoktrynując ich od małego. To chrześcijaństwo łamie indywidualność, łamiąc nasze ego - poprzez wszystkie tzw. "cnoty" i "grzechy". Myślący człowiek nie potrzebuje Dekalogu, żeby wiedzieć, iż zabijanie niewinnych istot im nie służy :) Jeśli ktoś uważa inaczej, nie jest godzien miana satanisty i powinien być usunięty ze społeczeństwa. Czy przed pojawieniem się na Ziemi Jezusa z Nazaretu ludzie mordowali się nawzajem bez żadnego powodu? Nie sądzę... Były wojny, głód i choroby, tak samo, jak jest dzisiaj... Choć być może byłoby dziś mniej wojen o podłożu religijnym, gdyby nie istniało chrześcijaństwo oraz islam - druga, jakże "wspaniała" religia... Ludzie potrafili za to cieszyć się życiem, a przede wszystkim, byli radośni, co służyło dobrze ich psychice. Chrześcijaństwo każe Ci stale martwić się o rzeczy, tzw. "grzechy", których w większości nie jesteś w stanie pominąć, bo wynika to z Twojej natury - natury bycia człowiekiem. Chrześcijaństwo zrzuca z piedestału kult życia ziemskiego, płodności i prawdziwej radości, których symbolem był grecki bóg Dionizos, jak i mnóstwo innych bogańskich bożków, przezwanych szyderczo "Szatanami". "Oto przykład: człowiek wyobraził sobie Niebo. I pozbawił je najwyższej rozkoszy - życia seksualnego. To przecież tak, jakgdyby osobie zagubionej i ginącej na pozbawionej wody pustyni - powiedział jej Wybawiciel: żeby wybrała sobie wszystkie z dawna upragnione rzeczy, wyrzekając się jednej. I ta osoba zrezygnowałaby z wody. Niebo człowieka jest takie, jakie on sam: dziwne, interesujące, zdumiewające i groteskowe. Daję Wam słowo, nie ma w nim ani jednej atrakcji, którą on rzeczywiście ceni. Składa się zupełnie i całkowicie z rozrywek, o które absolutnie nie dba tutaj, na Ziemi. A przecież jest w 100% pewnien, że będzie je lubił w Niebie. Czy to nie ciekawe?" [Mark Twain, "Listy z Ziemi"] Takich przykładów mógłbym wysypać mnóstwo, ale to temat na osobny artykuł :) Pragnę skupić się nad postawionym pytaniem: czy powinienem przyjmować bezkrytycznie wszystko, o czym przekonuje mnie w sposób LOGICZNY Nietzsche, a jest niezgodne z moją prawdziwą naturą?
Odpowiedź jest oczywista, i brzmi: "nie". Czy mogę wobec tego nazwać się satanistą? Tak. Ponieważ jestem człowiekiem myślącym, a dla takich właśnie ludzi jest ta filozofia. Nietzsche mówi mi, że mam zabijać. Księży, którzy są prawdziwym złem, oraz słabych ludzi. Ja nie mogę się jednak z tym pogodzić - nie leży w mojej naturze krzywdzenie jakichkolwiek stworzeń, które nie wyrządziły mi bezpośrednio krzywdy, nawet, jeśli wyrządziłyby ją komuś innemu [vide księża całej ludzkości, jak wcześniej powiedział Nietzsche, z czym się zgadzam]... Dlatego mam prawo nazywać się satanistą. Dlatego, że satanizm to religia rozumu, światła, obalenia ciemnych mitów chrześcijaństwa o Niebie i Piekle, o starcu z siwą brodą zwanym Bogiem, o złym diable każącym mi mieć dziewczynę [w celu - przede wszystkim - zaspokajania głębszych potrzeb emocjonalnych :), tudzież kopulacji, co jest przecież "nieczyste"] i jego okrótnych diabełkach gotujących smołę w kotłach... Swoją drogą, nawet LaVey twierdzi podobnie - odżuca bezpodstawną agresję. Wspomniałem o tym jednak dlatego, iż wśród dzisiejszych satanistów istnieje ogromna ich liczba odrzucająca laveyanizm. Mimo tego, iż nie jestem "beztalenciem" [pewien szczególny talent posiadam, który znają osoby mi bliskie], nie jestem idiotą, ani bezładnie podróżującym po Ziemi robakiem. Jestem jednak osobą wg. Nietzschego SŁABĄ, a smiem nazywać się satanistą. Wolę, mimo tego, co wykłada mi mój ulubiony myśliciel, zabijać księży logicznymi argumentami. Jestem satanistą, gdyż staję w opozycji do każdej religii "prawej strony ścieżki" i "czczę" [tak, JEDYNIE w cudzysłowiu...] największego opozycjonistę tych religii, zwanego przez nie Szatanem. Mam doskonały oręż, którego nie będzie w stanie powstrzymać żadna zbroja plugawych kłamstw. Jest to wg. mnie istota satanizmu. To jest właśnie kult rozumu - kult intelektu, który potrafi dostarczać nam doskonałej broni przeciwko prawdziwym robakom. Dlaczego nazywam księży [choć nie tylko ich, nazywam tak wszystkich kapłanów jakichkolwiek religii] robakami? Nie będę się tutaj produkował na ten temat, bo nie zamierzam powtarzać tego, co już zostało powiedziane.
Jeśli chciałbyś[-łabyś] dotrzeć do prawdy o wszelkich mitach tworzonych przez człowieka od poranka ludzkości, poszukaj w internecie - mi udało się znaleźć takich materiałów MNÓSTWO, więc Tobie uda się z pewnością jeszcze więcej, choć jest również wiele stron pseudosatanistycznych... nie zdołasz przeczyczać wszystkiego do końca swojego życia, zapewniam...
Na zakończenie: mam nadzieję, że główna myśl tego artykułu trafi do wszystkich tych, którzy nie wiedzą tak na prawdę o co chodzi, a zawsze chcą mieć przylepioną na piersi plakietkę "satanista", bo słuchają zespołu "Marduk"[*] - są to ludzie, przez których my jesteśmy narażeni na niekończące się szykany głupców, czego mieliście przykład drodzy Czytelnicy w AM#20...
 zly_jez
[np.: Kat - Głos z Ciemności]
* swoją drogą uwielbiam Marduk, zwłaszcza "Panzer Division Marduk", bo generalnie lubię wszysto co death/black albo doom... miałem na myśli po prostu pozerów, których nigdzie nie brakuje...