Pare słów wyjaśnień odnośne sekt… by =rH=
Hmmmm, widzę że jednak mój art wywołał dość spore poruszenie. I to tylko poruszenie wrogo nastawione do mnie i do moich poglądów na ten temat. W sumie dobrze. Nie wiem czy znacie takie powiedzenie: Ten się broni, kto zawinił. Pozostawię to bez komentarza… Na wstępie zaznaczam że mój podpis był pod artem, a jeśli ktoś go nie zauważył, albo z nerwów przeoczył to jush jego sprawa. Daj mi swojego mejla to Ci go przeliteruję… Chciałbym też zauważyć że nie jestem „Panem od sekt”, bo jak najdalej trzymam się od tego tematu, a tymi sprawami zajmują się specjaliści, ja zabrałem tylko głos w dyskusji. W końcu (na nieszczęście niektórych) mamy demokrację. To jedynie co mogę przyznać autorom reakcji na mój text, jest to że rzeczywiście napisałem go zbyt drastycznie. Widzę to teraz z perspektywy czasu. Jednak miał on na celu wywołać takie uczucia jakie wywołał, choć wbrew wszystkiemu nie był wezwaniem do wzięcia kałacha do ręki. Za wszelkie wulgaryzmy przepraszam, na przyszłość postaram się bardziej uważać na swoje słowa podczas wzburzenia. Let’s begin!
Pierwsze to to, że cieszę się że medycyna poszła tak daleko, aby jush nie musiano przetaczać krwi. Wykluczy to zbędne dyskusje na ten temat. Jednak trzeba zauważyć że krew w pewnych sytuacjach jest przetaczana. Zbieżność przypadkowa? Sądzę że nie, bo przecież wszelkie sposoby na uratowanie życia są dozwolone. Fakt że niektórzy lekarze, profesorzy przestrzegają przed tym nie znaczy wiele. Wystarczy spojrzeć na stan dziewczynki której dotyczyła scysja. Nie przetoczono jej krwi i przeżyła. Sukces! Ale teraz spójrzcie co to za życie w paraliżu. A przecież nie musiało tak być. Resztę sobie dośpiewajcie, bo wbrew wszystkiemu jestem tolerancyjny i kulturalny (choć czasem mnie ponosi) i nie uważam was za osoby nieinteligentne, za poglądy które głosicie. Zasady dobrego wychowania działają w obie strony. Z tego powodu że do niektórych nie muszą docierać filozoficzne wywody przytoczę prosty przykład z Biblii (być może interpretowany inaczej przez Ś.J., albo w ogóle nie interpretowany-z powodu wygody i obrony własnych „interesów” przez nich): „Gdy ktoś Cię uderzy, nadstaw drugi policzek” (parafraza). Więcej „komentarzy” nie pamiętam…
Prawo co do wystrzegania si
ę krwi zostało dane z uwagi na jej wielką wartość w zabieganiu o przebaczenie.- BaribalHehe, chyba naprawdę nie wiecie na czym wam tylna część ciała jeździ (tam gdzie właśnie plecy tracą swoją szlachetną nazwę). Po raz kolejny powtórzę. Czy Chrystus nie przelał własnej krwi na odkupienie na krzyżu? A jeśli tego fragmentu Pisma Świętego nie akceptujecie, to mam do Was apel: ZASTANÓWCIE SIĘ DLACZEGO NIE JEST TO FRAGMENT PRZEZ WAS INTERPRETOWANY. Nie musicie mi odpowiadać, wystarczy logicznie pomyśleć…
Baribal poruszył to że Polska zawsze była krajem religijnym, w którym mniejszości innowiercze zawsze były akceptowane. Otóż nieprawda. Polska zawsze była krajem, od którego łatwo uzyskać pomoc, a przy tym zawsze ojczyzna nasza na tym traciła. Bo spójrzcie się na współczesnych chrześcijan. Nikogo kto by prawdziwie szanował swoją wiarę i prawdziwie był wierzącym w Chrystusa wśród polskich chrześcijan nie znajdziesz. Dlatego często posyłamy się na wojnę i inne tego typu bzdety. Widzicie teraz panowie Jehowy, zakłamanie się szerzy, life is a brutal…
Proponuję szanowny AUTORZE : zanim znowu wywołasz jakąś wojnę religijną i zaczniesz masowo zabijać ludzi myślących trochę inaczej - a w wielu dziedzinach przewyższających cię kulturą, wiedzą i zasadami moralnymi - zanim wytoczysz im wojnę, zapytaj: DLACZEGO?- Pablo
Hmmmm, jak sam widzisz nie jest to takie proste. W powyższym akapicie zawarłem myśl hańbiącą w pewien sposób zachowanie chrześcijan, gdyż uważam że również zboczyli ze swej drogi. Dlatego na postawione przez Ciebie pytanie nie ma odpowiedzi. Bo jak jush mówiłem „Dziwny jest ten świat”
=red HAMter=
P.S.: A czy teraz podpis jest widoczny? Bo jeśli nie to znaczy że to ja mam zwidy…
P.S.S.: Skończyłem wypowiadać się na ten temat, więcej artów w tej sprawie nie napiszę. Inni niech się żrą, ja uznałem że nie warto mówić prawdy bo i tak wyjdzie się na Adolfa Hitlera...