LEPPER JESZCZE RAZ!
Po lekturze jakże zajmujących tekstów o p. Lepperze postanowiłem też coś
nie coś na ten temat napisać.
Pan Andrzej Lepper jest chyba najgorzej wyrażającym się politykiem jaki
kiedykolwiek pojawił się w naszym polskim cyrku (czytaj: sejmie) - mam tu na
myśli sejmy III RP. Niestety w tym pieknym kraju jest tak, że jak jakiegoś
polityka nie uderzy się młotkiem to nie zrozumie co się do niego mówi. Tak właśnie
postąpił p. Lepper nauczony że blokady dróg i wysypywanie zboża na tory
przynosi skutek. Pan Lepper (bohater narodowy wielu Polaków - w szczególności
rolników, acz nie tylko) tak właśnie postąpił. Bił znanych polityków młotkiem
po głowach ile się dało. Zabrał się za oskarżanie rządu poprzedniej
kadencji i obecnego rządu, prezydenta RP, prezesa NBP, itd.
Efekt:
1)Usunięcie p. Leppera z funkcji wicemarszałka sejmu.
2)Wniosek o zabranie immunitetu poselskiego złożony przez prokuratora
generalnego (wniosek przeszedł - immunitet zabrany)
3)Postępowanie wyjaśniające prowadzone przez prokuraturę w związku z
pomuwieniami polityków i osobne postępowanie w związku ze znieważeniem
ministra spraw zagranicznych.
Przy efektach nie wspominam o sprawach sądowych za wysypywanie zboża na tory i
w związku z blokadami dróg, w których rolę głównego oskarżonego gra
oczywiście pan Lepper.
Te sprawy po wejściu w życie ustawy mówiącej o tym, że immunitet poselski
nie chroni przed Temidą jeżeli poseł wszedł w konflikt z prawem przed
otrzymaniem mandatu poselskiego te sprawy zostały wznowione.
Wracając do "wystąpień" p. Leppera w sejmie. Skompromitował się
on w moich oczach, i o ile mi wiadomo nie tylko w moich, ponieważ myślałem,
że ma On jednak trochę ogłady politycznej jakże koniecznej w tym zawodzie
aby utrzymać popularność. Jak zauważyłem elektorat p.Leppera zbytnio się
nie przejął chamskim zachowaniem swojego przedstawiciela w polskim
parlamencie, co widać po ostatnich sondażach opinii publicznej.
Ostatnio "Samoobrona" pobiła siebie samą zachowaniem w sejmie.
1.Blokada sejmowej mównicy po tym jak marszałek Borowski odmówił p.Lepperowi
głosu (po pertraktacjach zniesiona;)) ).
2.Przedstawienie z własnym mikrofonem i głośnikim gdy marszałek wyłączył
mikrofon na mównicy sejmowej jednemu z posłów "Samoobrony".
Ostatnie zapowiedzi p.posła Leppera, które pojawiły się w mediach 29
stycznia 2002 roku mówią o tym, że główny bohater tego arta zablokuje prace
sejmu(tak, tak, proszę Państwa już nie tylko mównica, ale cały sejm RP).
To co mówi i wyrabia Lepper kojarzy się raczej z dobrym(choć ostatnio coraz
mniej śmiesznym)kabaretem, a nie tak szacowną instytucją jaką jest sejm.
Schodząc z tematu Leppera, można by powiedzieć, że kolejni posłowie
postanowili pozachowywać się po chamsku. Przykład? Proszę bardzo. Poseł
sprawozdawca mający wystąpić w sprawie zabrania immunitetu p. posłowi
Lepperowi. Nie dotarł on na sale obrad, gdyż był niedysponowany. Jak się później
okazało był on kompletnie pijany. Swoją drogą był on członkiem(a może i
przewodniczącym)komisji etyki poselskiej. Był bo klub SLD szybko wyciągnał
konsekwencję. Do tego zachowania idealnie pasuje komentarz p. Kamila Durczoka,
redaktora programu "Forum". Powiedział On podczas dyskusji w tym
programie 29 01 2002 r.:"Gdybym ja przyszedł na tą dyskusję z panami,
przepraszam za wyrażenie, uchlany, to jutro moja przepustka do telewizji nie byłaby
ważna". Na komentarz przedstawiciela jednej z partii uczestniczącego w
programie, że poseł sprawozdawca nie przyszedł na salę odpowiedział słusznie,
że w takiej sytuacji straż przemysłowa telewizji jego też nie wpuściłaby
do studia.
Kończę, pozdrawiam redakcję "AM" i czytelników.
Pirix (pirix@wp.pl)