Króciutka polemika  - Kompost vs. Le Amateur de Fleurs [np. Gigi D'Agostino-" L'amour Toujours "]
I co? Myśleliście, że możecie się mnie pozbyć tak łatwo? Oooo, co to to nie !!!
Mam dziś ochotę popolemizować, ponieważ tekst "Amatora kwiatków" w AM nr 21 o relacjach chłopak - dziewczyna  - 
wręcz mnie oburzył! (Taki "twardy" tekst a taka sympatyczna exywka :) 
Do Autora pierwszej wersji tekstu:      Pozwoliłem sobie uciąć kilka zbędnych zdań i zrobić korektę tekstu - chyba się nie obraziłeś, co?

 

A zaczęło się od rozstania...

***

(...) Ciekawą sprawą jest geneza tego zjawiska - moim zdaniem odpowiedzialne za to są 2 rzeczy:
1)     Presja grupy kumpli - *oni* też tak robią, no i poza tym - w razie porażek najwyżej zgrywasz twardziela mówiąc o tej sprawie:
        "Z tą dupą nie wyszło, ale i tak mi wali, bo chciałem ino ją przelecieć" - a tak, w razie nieudanej próby romantycznej - 
        wyglądasz w ich oczach jak póltora nieszczęścia.
Słowo od Komposta: I tutaj oczywiście się nie zgadzam. Analizując ten fragment tekstu mogę stwierdzić, że masz conajmniej 16 - 17 lat.
                                  Przecież chodząc z jakąś dziewczyną nie można wzorować się na doświadczeniu swoich kumpli.
                                  Zastanów się, kochasiu. Co jest ważniejsze? Twoja dziewczyna, którą "kochasz" i szanujesz, czy kumple?! To Twoje życie,
                                  Twoje relacje z dziewczyną i Twoja sprawa!!! Twoi kumple nie mają tutaj nic do gadania!!! Liczy się ONA!!!
                                  Reasumując - Masz conajmniej 16 - 17 lat i to, jak podchodzisz do tej sprawy świadczy tylko o Twojej niedojrzałości...
...EMOCJONALNEJ. 
2)     Przede wszystkim jednak spowodowane jest to samymi kobietami i ich zachowaniem! 
Słowo od Komposta: Nie masz racji, no, może troszkę... (No co? Musiałem coś dodać! :)
        (...) One właśnie lubią jak podrywając je stawiasz się jak twardziel, w ogóle zaś w nosie mają takie aspekty, jak:
        - Kultura
        - Uszanowanie starszych i  tradycji
        - Szczera miłość
        - Sympatie ad charakteru
        - Uśmiech i pogodne usposobienie. To znaczy to też lubią, ale tylko od KUMPLI. Chłopaków takich nie chcą.
Słowo od Komposta: Owszem, gdybym był dziewczyną, to raczej bym się nie zdecydował na takiego kumpla lub chłopaka , ponieważ takie osoby
                                  zazwyczaj mają po 60 lat (bez obrazy dla tychże osób) , lub nazywane są SZTYWNIAKAMI.
Wiem co mówię, gdyż pomimo, że już to wiem, dalej staram się mimo wszystko takie swoje prawdziwe wartości w życiu realizować, a do kobiet
podchodzić także z szacunkiem i romantycznoscią. I jest właśnie tak, jak piszę - koleżanek, nawet przyjaciółek, mam bardzo dużo,
kobiety - żadnej. Fakt ten potwierdza to, iż już kilka razy (zwłaszcza dawniej) "zdobyć" kobietę mi się w życiu udało - ale właśnie: 
        - Przebojowością
        - Zagadaniem
        - Ściemnianiem i miłymi kłamstwami.
Próby oparte na szczerych wartościach, które cenię - spełzły zawsze na niczym.
Słowo od Komposta: Absolutnie złe podejście. To niby bardzo dobrze, że do kobiet podchodzisz z szacunkiem i romantycznością, lecz zastanów się 
                                 nad tym, jak rozumiesz te wartości, jak je realizujesz oraz jakie masz zamiary wobec jakiejś osoby płci przeciwnej. 
                                 Ja na przykład moje KOLEŻANKI - a znam co drugą dziewczynę w gimnazjum - traktuję jak koleżanki. Zaczepię je na przerwie,
                                 pogadam, powiem komplement itp. itd. Natomiast PRZYJACIÓŁKI - a są conajwyżej dwie - to nie to, co u Ciebie. Nie można mieć
                                 BARDZO dużo przyjaciółek, bo to już nie są przyjaciółki. Dlatego traktuję je "specjalnie". One dopiero zasługują na większy 
                                 szacunek i głębsze wartości, które za chwilę przytoczę. Zauważyłem, że pisałeś ten tekst subiektywnie a nie obiektywnie, co jest 
                                w tym momencie błędem. Aczkolwiek nie każda  dziewczyna lubi twardzieli, a nawet jeśli, to świadczy to o jej niedojrzałości...
...EMOCJONALNEJ (deja vu?).
                                 Widzę także, że Ty desperacko poszukujesz miłości, dlatego łapiesz byle jaką dziewczynę i podrywasz ją "na kowboja".
                                 Tak naprawdę najlepsza dziewczyna to wartościowa dziewczyna. Wynika stąd, iż każda dziewczyna, którą "zdobyłeś" była 
                                 mało wartościowa. Jeśli chcesz mieć idealną dziewczynę, znajdź w jej duszy takie wartości, jak: szacunek dla siebie i drugiej
                                 osoby, wyrozumiałość, tolerancja, cierpliwość, czułość, opiekuńczość, romantyczność i wiele, wiele innych...
                                 Poza tym znalezienie takiej dziewczyny, co jest niewyobrażalnie trudną rzeczą to dopiero pierwsza połowa bułki. Drugą jest
                                 podzielenie takich wartości z dziewczyną poprzez odnalazienie ich także w swojej duszy. Jeśli to wszystko Ci się uda, to znaczy,
                                 że jesteś na dobrej drodze do szczęścia i spełnienia. Wspomnij wtedy mnie i pomyśl: "Kurde, równy gość z tego Komposta,
                                 jego rady naprawdę mi się przydały." I oczywiście nie zastanawiaj się, co myślą Twoi kumple, na nich też kiedyś przyjdzie czas...
Ale i tak jestem i będę sobą, w oczekiwaniu aż jakaś dziewczyna to doceni; może jednak taka się znajdzie?
Słowo od Komposta: I ja Ci tego życzę, stary.
***

 

***

Polemizowali: Le Amateur de Fleurs & Kompost [ m-klan@wp.pl ]

***