Do Ciebie cwaniaku
Wieczór. Kolejny. Taki sam jak każdy. Codzienność, ciągle to samo! Od
trzech godzin siedzisz przed kompem. Może masz zamiar wyjść na miasto, może
pub albo pizzeria? Przecież dziś Piątek, początek weekendu - jak zwykle będziesz
się dobrze bawił. Przecież zawsze dobrze się bawisz! Masz dziewczynę? Głupie
pytania stawiam? Możliwe. Jasne, że masz! Która to tym razem? Ta fajna
blondynka z naprzeciwka? NIE? To juz przeszłość stary, nawet nie pamiętam
jak ona miała na imię - mówisz z uśmiechem na ustach. Masz racje, też bym
nie zapamiętał tylu imion. Ile ich już było 5? 10? może pięćdziesiąt,
co? Przecież zmieniasz je co najmniej raz na dwa tygodnie. Sam mówiłeś, że
szybko ci się nudzą. Wiesz co? Śmieszysz mnie! Twoja ''miłość'' mija równie
szybko jak się pojawiła. Chodzisz z nią za rączkę, całujecie się częściej
niż oddychacie. Jaka piękna z was para! Cudownie wyglądacie razem. Szkoda
tylko, ze za X dni odwrócisz wzrok gdy zobaczysz ją na ulicy, będziesz miał
ją głęboko w... W gruncie rzeczy to na świecie jest od cholery lasek, a taki
przystojniak jak ty nie ma problemu z zarwaniem którejkolwiek. Nawet teraz, jak
będziesz miał taki kaprys, wystarczy, że wyskoczysz do baru na browara i ładnie
się uśmiechniesz do dziewczyny ze stolika z naprzeciwka. Współczuje ci.
Nawet bardzo. Czego, pytasz ze zdziwieniem. Przecież powinienem ci raczej
zazdrościć, miałeś tyle lasek, a jedna lepsza od drugiej- zawsze te najpiękniejsze,
te na widok których większości facetów kopara zjeżdża na sam parter. Nadal
ci współczuje. Jestem głupi? Możliwe. Ale zanim powiesz, spadaj po***
frajerze pozwól, że zadam ci jedno pytanie? Przeżyłeś w życiu coś co będziesz
pamiętał dłużej niż własne imię? Coś co było najpiękniejsze i
najcudowniejsze na świecie? Czy tak naprawdę kogoś KOCHAŁEŚ? Ale czy ty
wiesz co znaczy to słowo? Nie mów, że wiesz! G**** prawda! Jeśli TEGO nie doświadczyłeś,
nie poczułeś to nie wiesz. I się nie dowiesz dopóki będziesz zmieniał
panienki częściej niż skarpetki. Ale po co ja ci to piszę? Nie wiem. Nie mam
pojęcia. Przecież sam powiedziałeś, że jestem głupi. Nadal chcesz wiedzieć?
Uparty jesteś, to chyba dobrze, no to ci powiem: napisałem to bo chcę żebyś
ty też przeżył to co ja. Chcę żebyś KOCHAŁ a nie kochał. Rozumiesz?
Teraz nie możesz tego rozumieć. Obyś kiedyś to zrozumiał - życzę ci tego
z całego serca.
Luqad
luqas007@tenbit.pl
PS: Ewelina dziękuję Ci za 03./04.VI.2001 i każdy kolejny dzień. K..... C..