|
Kocham, całuję itd... |
| Czytając w AM arty na temat miłości, kochania, dziewczyn postanowiłem się trochę uczepić tego tematu i wyrazić swoje zdanie. Miłość jest uczuciem, którego nie można opisać w jakikolwiek sposób - jest i tyle! Tak się składa, że znam dziewczynę, którą myślę obdarzam tym właśnie uczuciem i mam podstawy do podejrzeń, że ona mnie też. Nigdy nie mówiłem jej "kocham cię", ponieważ ten zwrot, to słowo magiczne niesie za sobą pewne zobowiązania. Nie powinniśmy rzucać tych słów "bezwiednie". Jeśli mówisz do kogoś "Kocham cię" to zawierasz w tym wszystko, dosłownie i w przenośni tzn. mówisz "ufam ci, jestem szczery wobec ciebie, chcę być z tobą na wieki:) itp." Kiedyś w moim życiu spotkałem człowieka o wieloletnim doświadczeniu, który powiedział że "PRAWDZIWA miłość nie przemija". Gdybyśmy w to wierzyli nie byłoby rozwodów. Znam przypadki, kiedy dziewczyna/chłopak po tygodniu, a nawet kilku dniach zaczeli ze sobą chodzić i mówili sobie te magiczne słowa. Rozbraja mnie to totalnie. Miłość jest wartością, którą buduje się przez jakiś czas nawet bardzo długi i nie da się tego zmienić. Kwestia całowania. Pocałunek sam w sobie jest wyrazem sympatii do drugiego człowieka. Niektórzy bagatelizują sobie tę sprawę i całują się z kim popadnie. Być może dla części z Was jest to naturalne, ale dla mnie nie. Wkurza mnie to gdy na dyskotece chłopak tańczy z dziewczyną, którą widzi po raz pierwszy i po 5 min. się z nią całuje. Krew mnie zalewa! Według mnie osoby, które się całuje należy wybierać starannie tzn. nie mieć wątpliwości, że jest to ta jedyna/jedyny. Może wydać się to Wam śmieszne, ale taka jest moja opinia. |
| Za text
przeprasza Theodorus kakaroto12@wp.pl P.S. Jest to mój pierwszy art i mam nadzieję, że nie ostatni. P.S.2 Przepraszam jeśli uraziłem kogoś swoimi opiniami. |