Czy bóg istnieje?
Prawidłowa odpowiedź brzmi: "nie da się tego potwierdzić, można wierzyć albo nie".
Jak sama nazwa wskazuje wiara polega na tym, że ktoś wierzy...
Od razu zaznaczam, że ja uważam, że boga nie ma i, że ludzie wymyślili to wszystko,
żeby wytłumaczyć nasze istnienie. Proste: nie ma odpowiedzi, trzeba jakąś hipotezę wymyślić.
Postaram się pokazać jakie rzeczy osoba neutralna może wziąć pod uwagę
jeśli ma się zdacydować, czy wierzyć, czy nie.
1.
Jesteś postrzegany jako porządny człowiek. Nikt na ciebie nie patrzy jak na satanistę.
Jeśli jesteś niewierzącym, to wierzący patrzą na ciebie jak na gorszego, jak na niewypał.
Naciągane 1:0 dla kościoła. [Bo za 50 lat sytuacja może się zmienić]
2.
Podobno kiedyś jezus z wody wino robił, czy coś takiego.
Chodzi mi o te wszystkie cuda. Hmmm...
Te wszystkie cuda są niezłym dowodem, ale istnieje możliwość,
że np. te wszystkie osoby, którym się objawił bóg, czy ktoś inny,
wcale nie mówili prawdy. Mogli tak tylko powiedzieć dla sławy,
albo im się jakiś sen wydawał prawdziwy, z nadmiaru wiary
i myśleli, że to się bóg obawia, a to był tylko sen. Mogli też być psychicznie chorzy.
No dobra. To tylko domysły więc niech będzie 2:0 dla kościoła.
3.
No i najważniejsze... WIERNI. Skoro tyle osób wierzy, to coś w tym jest...
Dali się oszukać? Nie wiem, ale stawiam 3:0.
4.
Kościół zabrania wielu rzeczy, np: Etanazja, Antykoncepcja, Aborcja, itp.
Co do eutanazji, to ludzie mówią, że ci co Eutanazję uznają,
nie mają żadnych wartości w życiu. Jednak mają wartość...
Żyjemy, więc mamy prawo do decydowania o własnym życiu...
Ktoś nie chce żyć? Niech mu wstrzykną coś i niech umrze bezboleśnie... JEGO DECYZJA.
Mówicie, że to egoistyczne w stosunku do jego bliskich?
Kiedy umierający człowiek nie dostaje pozwolenia rodziny na eutanazję, to jego rodzina
jest egoistyczna w stosunku do niego. On się przecież będzie męczył jeszcze więcej,
tylko dla przyjemności jego rodziny. Więc jeśli rodzina pozwoli,
będzie lepiej dla umierającego, czy nie chcącego już żyć. Stawiam 3:1 dla kościoła.
5.
Od kościoła odchodzi coraz więcej osób, zwłaszcza dzieci.
Ja jestem z rodziny wierzącej, a mimo to nie nazwę siebie wierzącym,
bo to by była obraza kościoła. Na religię chodzę z tego samego powodu,
co Miś Eryk, czyli dla zadowolenia mamy. Do kościoła w ogóle nie chodzę...
Jest takich osób duuużo. Do komunii i bierzmowania idą dla prezentów.
To mają być ci wierni? 3:2 dla kościoła.
6.
Kościół pozwala tylko na te rzeczy: życie, modlitwa, chodzenie do kościoła.
Wiem w 4. punkcie już o tym wspomniałem, ale jest jeszcze więcej rzeczy,
których kościół zabrania. Kościół chce manipulować ludźmi,
żeby chodzili do kościoła i modlili się. A księża? Część jest uczciwa inni nie.
Jeśli oglądacie czasem wiadomości to pewnie słyszeliście o tym księdzu,
co brał więcej kasy od ludzi i sobie przywłaszczał. No comment. Remis 3:3.
7.
Badania naukowe. Ludzie są najważniejsi, ziemia jest środkiem wszechświoata.
Kopernik udowodnił, że tak nie jest.
Jest jeszcze wiele innych rzeczy które biblia błędnie objaśnia.
Biblia tłumaczy, że bóg wszystko stworzył, żeby jakoś wytłumaczyć nasze istnienie.
Więc jest 4:3
Możecie się ze mną nie zgodzić, ale tak to jest...
Więc, czy bóg istnieje? Nie wiadomo. Możesz wierzyć, albo nie. TWOJA SPRAWA.
Apeluję do rodziców, żeby nie pchali dzieci do kościoła, tylko im tłumaczyli,
że bóg istnieje i po co mają chodzić do kościoła.
Dziecko na siłe pchane do kościoła, które nie wie po co tam siedzi, siedzi tam i się nudzi.
JEŚLI DZIECKO WIE TYLKO, ŻE TRZEBA CHODZIĆ DO KOŚCIOŁA I SIĘ MODLIĆ,
TO SIĘ ZBUNTUJE. PO CO MA CHODZIĆ DO KOŚCIOŁA?
Więc katolicy: lepiej dbajcie o przyszłość kościoła, bo za 50 lat
mniej więcej 50% ludzi będzie ateistami,
SPECT
Moje strony www: moja strona domowa i Pokemon Games
PS. Śmiało wysyłajcie bluzgi i pochwały!