Całkiem sporo textów o polityku Andrzeju L, ukazało się na łamach AM jednak ja postaram się w tą sprawę wnieść coś nowego i całkowicie obiektywnie go ocenić.
Otóż Andrzej L wkupił się w łaski ludzi swoimi słynnymi akcjami jak na przykład blokady dróg, obrona likwidowanych targowisk czy aresztowanie na przejściu granicznym, z każdej tej sytuacji potrafił zrobić wspaniałe przedstawienie pokazujące jak on nas broni przed złymi decyzjami rządu i dba o nasz dobrobyt. Andrzej L potrafił wykorzystać swoje zdolności przemawiania do przeciągnięcia całej rzeszy ludzi na swoją stronę, mówił źle o politykach oraz o sytuacji panującej w kraju, niestety w tym było całkiem sporo prawdy. W wyżej wspomniany sposób doprowadził on teatrzyk pod nazwą Samoobrona do sejmu, która została trzecią siłą polityczną w kraju, a stało się tak dlatego, że zdesperowany sytuacją w kraju lud dał się omamić obietnicom Andrzeja L. Właśnie w sejmie rozpoczęło się największe przedstawienie Samoobrony składające się głównie z solówek w wykonaniu jej przewodniczącego Andrzeja L. Otóż Andrzej L został wybrany na Marszałka Sejmu, jednak mimo sprawowanej funkcji nie miał on zamiaru zrezygnować ze swojego hobby i kontynuował obrzucanie błotem wszystkich co mieli inne zdanie niż on. Jednak pana Andrzeja L pewnego razu trochę za bardzo poniosło i podczas wywiadu radiowego popłynęło z jego ust parę niemiłych słów takich jak np. kanalia na temat jednego z ministrów obecnego rządu. Lecz to nie jest wszystko na co stać Andrzeja L i pewnego razu z sejmowej mównicy ogłosił on parę rewelacji, które zaskoczyły chyba nawet jego zagorzałych zwolenników, a oskarżył on paru posłów innych ugrupowań politycznych o łapówkarstwo, również stwierdził, że talibowie produkowali wąglika w jednej z polskich wsi, na to wszystko posiadał rzekomo dowody. Te wszystkie jego wybryki doprowadziły do tego, że zainteresowała się nim prokuratura i po pewnym czasie do sejmu wpłynął wniosek o pozbawienie go immunitetu oraz usunięto go również z funkcji marszałka na co Andrzej L zapowiedział, że będzie ponownie kandydował na to stanowisko. Jednak pozbawienie go immunitetu również nie okazało się takie proste, ponieważ już na początku dnia w którym sejm miał rozstrzygnąć ten wniosek Samoobrona zablokowała pracę sejmu żądając, aby został on rozpatrzony w godzinach kiedy telewizja transmituje obrady sejmu, a nie jak zostało przyjęte wieczorem, ale głosowanie nie odbyło się wcale z powodu, że niedysponowany był z bliżej nieokreślonych przyczyn poseł odpowiedzialny za rozpatrzenie tego wniosku. Więc w związku z zaistniałą sytuacją ten wniosek powinien zostać umieszczony jako pierwszy w planie obrad następnego dnia, ale tak się nie stało i znowu zaplanowano go w godzinach wieczornych, w odwecie sejm ponownie zablokowany przez Samoobronę, jej przewodniczącemu nie przeszkodziło nawet wyłączenie mikrofonu przez Marszałka ponieważ posiadał własne nagłośnienie i pomimo wszystko wyraził swoje zdanie na ten temat. Wszystkie sejmowe wybryki Andrzeja L raczej nie przysporzyły mu zwolenników, a przyniosły odwrotny efekt.
Samoobrona razem z jej przewodniczącym miała duże szanse na zyskanie jeszcze większego poparcia i odniesienie potężniejszego sukcesu politycznego, ale Andrzej L zaprzepaścił tą szansę zbyt mocno atakując innych polityków i brakiem odrobiny wyczucia w tym co robi.
Written by Lord Death
lorddeath@2com.pl