Polacy a ataki terrorystyczne na Amerykę

Polemika do textu KataszY "WTC" z AM nr 20.

Po przeczytaniu twojego textu w AM coś mnie wkurzyło, a mianowicie twój problem z dyskoteką. Wytłumacz mi czemu tak jest w naszym kraju, że jak coś się dzieje na świecie to Polacy przeżywają to dwa razy bardziej niż Ci, których to bezpośrednio dotyczyło?. Ty w Polsce sześć dni po zamachach próbujesz nie dopuścić do głupiej szkolnej dyskoteki, a Amerykanie mieszkający niedaleko WTC bawią się i pracują normalnie. W jakiejś gazecie przeczytałem że nawet szkoły nie zostały zamknięte. I tam nikogo to nie zdziwiło. Jakoś oczywiście przeżywają tą tragedię no ale nie tak jak my Polacy. Amerykańska strategia rozwiązywania problemów polega na ich częściowym ignorowaniu ( i uważam że to bardzo dobra strategia). Po zamachach w USA u nas w kraju oczywiście ( jak żeby nie) wprowadzono specjalne środki ostrożności: polepszono kontrolę na granicach, zwiększono patrole policyjne w większych miastach, postawiono dodatkowych żołnierzy przed budynkami rządowymi i ambasadami itp.. I po cholerę się pytam?. Czy oni myślą że następnym celem ataków będzie Polska?. Śmiać mi się chce jak się politycy wypowiadają w TV na ten temat. Osama pewnie nie ma zielonego pojęcia gdzie leży Polska i nie ma zamiaru się tego dowiedzieć bo po cholere mu to. I jeszcze jedno wczoraj oglądam sobie Fakty na Te Vu eNie i co słyszę?"W Nowym Roku.. tzn. Nowym Jorku pomimo gróźb terrorystów zabawy sylwestrowe odbędą się bez zmian i o godz 00.00 na Time Scuare Garden ( proszę się nie śmiać jak coś przekręciłem, bo nie mam pojęcia jak się to pisze) tysiące ludzi przywita nowy rok . A za chwilę kolejna wiadomość tym razem z kochanego kraju i co słyszę tym razem? "Zabawy sylwestrowe w Warszawie i bodajże we Wrocławiu czy w Poznaniu zostają odwołane, ze względu na groźbę ataków terrorystycznych. Bez komentarza*. Piszesz jeszcze że nie raduje cię myśl iż Ameryka teraz zabija ludzi. Czyli mam rozumieć, że jesteś przeciwna niszczeniu światowego terroryzmu. Według Ciebie Amerykanie powinni zaprzestać ataków na Afganistan i oczekiwać jak terroryści znowu zaatakują i znów zginą tysiące niewinnych Amerykanów. Co do niewinnych ofiar - każda wojna niesie ze sobą ryzyko śmierci setek niewinnych ludzi. Ale to są przypadki, a nie rzeczywiste działania przeciwko tym ludziom. Przeciesz Amerykanie zrzucają codziennie na terytorium Afganistanu tysiące paczek z żywnością i ratują tym samym nie jedno istnienie ludzkie. A czy nie cieszyło cię to, jak pokazywano w telewizji Awgańczyków cieszących się z wyzwolenia spod władzy Talibów Kabulu. Jak cieszyli się z możliwości pujścia do kina, z możliwości słuchania muzyki, ogolenia brody itp..






*Albo z komentarzem: Kogoś pięknie porąbało w naszym pięknie porąbanym kraju.

Jak ktoś chce to niech pisze neno2@wp.pl