Tolerować ludzi? (By Kompost)

Od pewnego czasu ubolewam nad zachowaniem nastolatków. Opiszę m.in. Hip-Hopowców z mojej budy, pakerów, dzieci ulicy oraz ludzi "z dobrych domów".

 

U nas w gimnazjum 3/4 uczniów słucha Hip-Hopu. Wszyscy chodzą w torbowatych, dwumetrowych spodniach, na szyi mają jakieś durne paski z kluczami. Mają wszystko w dupie, choć to już 3 klasa gimnazjum. Nie mają żadnych perspektyw na przyszłość, nie uczą się, mają ze sto krost na twarzy, traktują dziewczyny jak jakieś śmieci, nie potrafią poważnie porozmawiać - raczej częściej używają przemocy. Piją, palą no i oczywiścia konia walą, niektórzy nawet ćpają. Oni po prostu nie mają sensu życia, nie mają dla kogo żyć i po co. A to właśnie dlatego, że tacy są. Zapytacie się pewnie - czemu ja narzekam? Co ja do nich mam? Ano mam do nich to, że jestem ich dokładnym przeciwieństwem i cały czas dostaję od nich po mordce. Chodzę w normalnych Jeans'ach (r) normalnej długości, na szyi noszę czasami łańcuszek z krzyżem. Bardzo poważnie podchodzę do nauki, bo przede mną całe życie, a mam zamiar zostać szanowanym informatykiem, dobrze zarabiać, założyć rodzinę, mieć chłopczyka i dziewczynkę, wykarmić je i swoją żonę i żyć dłuuugo i szczęśliwie... Chyba nie mam żadnych pryszczy na twarzy a dziewczyny są dla mnie osobami bardziej zasługującymi na szacunek niż ktokolwiek inny. Jeśli już się w coś angażuję to podchodzę do tego poważnie i w połowie roboty nie wyrzucam jej w pierony. Uczę się średnio, ale pilnie. Nie piję, nie palę a co do walenia konia... nie powiem. :) I oczywiście nie narkotyzuję się. Moim sensem życia jest pomaganie ludziom, lubienie każdego i oczywiście żeby każdy lubił mnie. Chciałbym mieć przyjaciółkę, taką, która byłaby lepsza od mojej niegdysiejszej przyjaciólki Martyny Chorążewskiej, którą całuję i ściskam :).. Nie, nie przyjaciela. Męska przyjaźń mi nie odpowiada. Jestem zbyt wrażliwy i romantyczny, żeby być pakerem. Ja po prostu nie mam zamiaru akceptować i tolerować ludzi, którzy zachowują się tak niepoważnie jak na swój wiek. Amen.

A oto, co wyczytałem w pewnym fajnym pisemku - Victorze: cyt.:"(...) Dla mnie ktoś, kto nie pakuje to mięczak." Wyczytałem to w reportażu o kulturystach. Ja nie pakuję i mięczak nie jestem. Ważna jest przecież technika a nie siła. Pakerzy najczęściej ubierają się w dresy, ale nie są dresiarzami, nic specjalnego. Nie są tacy głupi, ale często używają przemocy. Dla nich sensem życia są ich mięśnie. Jak niektórzy mówią - mały ptaszek duża klatka. :)

Teraz krótko o dzieciach ulicy. Są mniej więcej w moim wieku, zazwyczaj ubrani w mało ciekawe rzeczy, najczęściej z lumpeksu albo mające z 15 lat... Nie chodzą w torbowatych spodniach, bo ich po prostu nie stać, to chyba logiczne... Nic nie noszą na szyi bo ich nie stać. Mają wszystko w dupie bo ich nie stać na nic oprócz papierosów i niczym się nie interesują. Nie mają żadnych perspektyw na przyszłość, bo ich starsi się tym nie interesują i ich nie stać na edukację i dalsze wychowanie takiego delikwenta. Nie uczą się, bo mają wszystko w dupie. Nie mają raczej krost na twarzy, bo na mydło ich stać. :) Najczęściej mają ciemniejszą karnację. To właśnie dziwne. Mają ciemniejszą karnację, choć nie są innej nacji i nigdy nie byli za granicą, bo ich na to nie stać. Dziewczyny ich po prostu nie obchodzą, a jeśli już, to dziewczęta zbierają mięśniaki :). Nie można z nimi poważnie porozmawiać bo mają wszystko w dupie, ich rodzice też mają to w dupie, więc poziom IQ = maksimum 100. Jako sens życia uważają zdobycie jak największej ilości kasy, ale skąd?! Używają przemocy do rozwiązania każdej sprawy, co nie jest ciekawe, bo zazwyczaj dzieci ulicy są silniejsze 2x od silnego normalnego człowieka... Piją, palą, konia walą (a w dupie mają robaczka :). Narzekam na nich, bo wszystko w ich życiu wynika z zerowego wychowania i braku znajomości podstaw kultury. Dlatego nie mam zamiaru ich tolerować. Amen.

Ludzie z dobrych domów to nieciekawi ludzie. Zazwyczaj na wszystko ich stać, ubierają się normalnie itp. itd. Sęk w tym, że ich tatusie i mamusie nie pilnują wychowania swojego dziubdziusia. Ci ludzie z dobrych domów są po prostu nie do wytrzymania!!! Może nie są tacy głupi, ale nigdy nie wysłuchają twojego zdania do końca i mają Cię w dupie. Często piją i palą. Mają kuratorów, nie mogą usiedzieć w jednym miejscu i po prostu nie da się z nimi wytrzymać!!!

 

Oto, jak podsumowałem trzy najpopularniejsze rodzaje idiotów naszego gimnazjum, występujące też w innych miejscach. Ci ludzie według mnie zasługują na potępienie do końca życia, chyba że się zmienią. Są apodyktyczni, idiotyczni, nietolerancyjni, aspołeczni, infantylni, głupi i nie da się ich opisać nawet w 100 tak mądrych słowach.

AMEN...

 

Kompost [m-klan@wp.pl ] -- jeśli ktoś chciałby ze mną popolemizować - zapraszam!

 

Pozdrowienia dla: Całego zakonu Mrocznych, całego składu kanału #nietykalni, całego gimnazjum nr.12 w Sosnowcu, Martyny Chorążewskiej ( Martyna błagam Cię napisz do mnie, musimy porozmawiać!!! ), Karoliny Kopacz, Oli Krzciuk, Michała Stobierskiego i wszystkich moich przyjaciół o których zapomniałem!!!