Odrzucenie

Kazdy ma jakies leki,kazy boi sie czegos innego ale tego czego boja sie wszyscy jest odrzucenie.Nie wiem czy ktokolwiek poruszyl ten temat,z gory mnie to nie obchodzi po prostu chce wyrazic swoje mysli.

KAzdy zywa istota czuje i w pewien sposob odbiera rzeczywistosc.Kazdy przezywa zyciowe rozterki,zyjac z dnia na dzien,przezywa swoje wzloty i upadki.Lecz kazdy nie wiem nawet jak szczesliwy doznal odrzucenia.NIe byl akceptowany prze jakas grupe ludzi,moze zostal odrzucony przez dziewczyne, nieistotne: przezyl to kazdy. Nie przyjmiowany bo byl gruby, wysoki, rudy, sluchal metallici (tak, tak, znam i taki przypadek...),to jest uczucie kotore jest najgorsze,ktore stawia w naszej osobowosci granice, mury, izoluje nas od reszty.

Do czego zmierzam,otoz przez mentalnosc spoleczenstwa,a moze nawet brak tolerancji,bierze sie pewna szara strefa.Odrzucony mlody czlowiek ktory nie potrafi przez postawione przez siebie mury kontaktowac sie z reszta zbiera w sobie niewyobrazalne poklady gniewu,zlosci i nienawisci.Co dzije sie potem,slyszymy tylko w wiadomosciach jak nieletni zabil kolege z klasy albo taximana.Nie jest to regula ale tak jest w duzym procnecie wypadkow.Nie ma ludzi w 100% tolerancyjnych pewne ciemnogrodzkie uprzedzenia zawsze zostaja i to wlasnie jest rak ktory toczy duza liczbe narodow.

Cpuni,oni biora sie z odzrucenia,chcac sie zaklimatyzowac w grupie kolegow biora fete bo oni tez biora,patologiczne rodziny,brak pewnego zainteresowania dzieckiem.To samo jest z samobojcami,to co jest najciemniejsza strona tego swiata bierze sie wlasnie z tego.

Szufladkujemy ludzi po pozorach a nie po tym jacy sa naprawde.Prosty przyklad wiekszoc plci pieknej twierdzi ze szuka mezszczyzny czulego,kochajacego i szczerego,to dlaczego jak takiego spotykaja,odzrzucaja go bo wola blondyna ktory jak napnie muly to wyglada jak Arnie.

Mege sie smialo powiedziec ze tak jest w duzej liczbie przypadkow.Owszem nie twierdze ze mezczyzni sa lepsi,ale po inteligentnej dzieczynie spodziewsz sie czegos innego niz zachowania a'la 6 klasa podstawowki.

Ten dziwny zlepek moich mysli ma za zadanie jedno: zaapelowac do szerokiej grupy osob by nauczyli sie pewnej tolerancji i zaczeli patrzec nie oczami a dusza,bo kazdy ma ja po to by dostrzegac prawdziwe piekno tego swiata.

"It was the night of my dreams, but in the morning she gave me the bill"

Yaqza

rece_opadaja@poczta.onet.pl