KILKA SŁÓW O NICZYM

Na pewno nie jestem pierwszym ani ostatnim. Nie jestem czymś ani też nie jestem niczym. Pytacie co to ma znaczyć? Powiem szczerze: sam nie wiem. Bo co można napisać o życiu?

Każdy napisze coś innego, każdy wymyśli coś innego. Po co to piszę? Jest tysiąc powodów. Po co to czytać? Sto powodów. Dlaczego nie czytać? Sam nie wiem. Może szkoda czasu....

Ile jeszcze to potrwa, czyżby wiek? Pytaniom nie ma końca. Odpowiedzi nie są szczere. Życie nas oszukuje, nie zawsze jest sprawiedliwe. Nie zawsze jest w porządku . Ale wszystko zależy od nas, tym się pocieszam. Zawsze można coś zmienić. Na gorsze czy na leprze skąd mam wiedzieć. Ile zależy do nas samych? Wszystko czy nic? Myślę że jednak wiele... Ale czymże ja jestem kolejnym marnym pyłem, koleiną trucizną. Po co to piszę? Sam nie wiem.

Może by skłonić do zastanowienia? Może by samemu pomyśleć? Cierpieniom i radościom nie ma końca. Miłość i nienawiść mogą się nie kończyć. Życie nie jest wieczne. Myśl też umiera. Wszyscy przepadają. Umieramy sami w sobie. Zabijamy się tępymi nożami. Giniemy wiele razy. Nauka czy coś daje? Czy nam pomaga? Wątpię. To ludzie tworzą rzeczywistość. To oni są dla siebie ludźmi. Nienawidzę ich!!! Brzydzę się sobą. I właśnie dlatego ich nienawidzę. Wszystko to takie smutne... Po co to piszę pytacie? Może żeby powiedzieć?

Może by mnie wysłuchano. Wariactwo. Po tysiące wariactwo. Każdy jest wariatem. Nikogo normalnego nie spotkałem. Zwyczajnych nie ma. Nic nie jest takie same. Wszystko jest inne. Czy warto szukać normalności? Czy ona coś daje? Sam nie wiem. Może wy mi odpowiecie. Każdy chce być doskonały. Marzenia spełniać jedne po drugich. Ale czy można być szczęśliwym? Oczywiście!!! Można przez chwilę. Sami ją tworzymy. Dajmy tej chwili żyć wiecznie. Pomyślmy o swoim życiu. Bo gonienie nic nie daje. Rzucić się w wir, nie warto.

Warto żyć tak by nie cieszyć tylko siebie. Choć dawanie też może być samolubne...Słuchajmy sumienia niech ono mówi co dobre, co złe. Porządek jest ważny. Czystość w życiu nawet bardzo. Uczciwość niezastąpiona. Skrucha bez niej cóż? Po co to piszę? By pamiętać? Czy by zapomnieć? Sam nie wiem. Może ktoś mi wyjaśni...


Text ten napisałem w przypływie weny i nie mając co czytać. Wskazany przy zaburzeniach osobowości i braku lektury.

Napisz co o tym myślisz Werger@wp.pl

E.P.