No i wreszcie skończyła się druga edycja big brother. Czemu „nareszcie”? Ponieważ pierwsza była lepsza :PP. Pierwsze edycje zawsze są najlepsze. Ba! Wszystko pierwsze jest lepsze od drugiego (dziwnie brzmi?:)). Twórcy programu zbili niezłą kasę na tym reality show i pewnie będą próbować zarobić jeszcze więcej. Pewnie szefo spojrzał na tę kupę kasy i rzekł: „W trosce o telewidzów zrobimy kolejną edycję”:))) A ja mówię: TYLKO NIE TRZECIĄ EDYCJĘ BB!!! To już będzie przegięcie! Pierwszą oglądałem prawie od początku do końca. Drugą-do czasu aż Irek wyszedł (hmmmm...mamy kilka cech wspólnych:))) Jak zacznie się trzecia to zobaczę tylko kto w tym uczestniczy (i jak zwykle powiem: „alee wieśniaki!”:))) Niektórzy pewnie domagają się kolejnej części, ale można im wybaczyć bo nie wiedzą co mówią. Ludzie po prostu nie będą tego oglądać, albo mniej ludzi będzie to oglądać. Pewnie okaże się, że bb miał większą oglądalność w pierwszej edycji (i to nie dlatego, że kobiety latały na golasa...co z resztą w niemieckich edycjach jest częste:)). Mówi o tym ekonomiczne prawo użyteczności marginalnej (i tu Was zagiąłem!:)))). Najpierw wyjaśnienie: Użyteczność jest to satysfakcja, radość, poczucie zaspokojenia potrzeby, które człowiek uzyskuje z konsumpcji dóbr(dobra-środki służące zaspokajaniu potrzeb). Jest to subiektywna miara zadowolenia, indywidualne odczucie psychiczne, które może być różne u poszczególnych osób. Czyli krótko mówiąc zadowolenie z czegośtam:) Użyteczność marginalna-Zmiana całkowitej użyteczności (czyli łącznej satysfakcji) wynikająca ze zmiany konsumpcji (bezpośredniemu zaspokajaniu potrzeby) danego dobra o jednostkę. Niestety nie potrafię wcisnąć tu wykresu (co niektórzy uważają za zaletę:))) więc spróbuję go opisać. Chodzi o to, że funkcja Um jest malejąca. Im większa ilość konsumowanego dobra tym mniejsze zadowolenie z niego (użyteczność)...mówi o tym pierwsze prawo Gossena (zwane też pierwszą zasadą). Można dać prosty przykład malejącego zadowolenia. Leżysz na plaży +40° w cieniu i baaardzo chce ci się pić. Jakiś facet sprzedaje wodę w szklankach. No i która będzie ci lepiej smakować: pierwsza, druga czy trzecia? Będziesz pił, pił aż będziesz miał dosyć. Inaczej jest z alkoholem:)) Im więcej pijesz tym większe zadowolenie. Wykres jest rosnący i dąży do asymptoty pionowej zwanej „granicą możliwości”:))))) Ale to są wyjątki. Mówiąc krótko: Ludzie odczuwali potrzebę oglądania reality show (wywołaną przez telewizję:)) i została ona w większym stopniu zaspokojona. Czyli mniej ludzi będzie oglądać bb (zakładając, że zachowuje się racjonalnie i dąży do optimum-wybór, który daje największe zadowolenie/użyteczność). Dlatego mądrze zrobili puszczając od stycznia drugą edycję „agenta” (chyba nie będę oglądał bo są lepsze rzeczy w TV:))). Zbiją w ten sposób więcej kasy niż gdyby przerwa między kolejnymi edycjami (pierwszą i drugą) wynosiła...pół roku. Trzecia edycja big brothera będzie błędem. Niech poczekają rok albo dwa...a najlepiej pięć!:)) Bo inaczej znowu ludzie będą się pytać lekarzy: „Nie wiem co robić...Moja córka ogląda Big brother. Gdzie ja popełniłem błąd?!”:) A jak ktoś czegoś nie rozumie niech klika poniżej (jakby co to Ijon doradził mi: „A zrób nam wykład!”...mam to w logu, nie wykręcisz się:)))))

 

                        ARCHWIMILIMIŁOPOTOPOCZERPACZKIWICZANIN

 

PS. Ale nie rozwiążę waszych zadań domowych z przedsiębiorczości, mikro/makro ekonomi, ekonomi matematycznej!! Mowy nie ma! :PPP Niech ktoś rozwiąże moje:)) Pozdrowienia dla profesor J. Rumianowskiej:)