11 września. Rok 2001.
    Data popularniejsza na świecie niż 1939. Data popularniejsza w Polsce niż Grunwald 1410.
    Opłakiwany dzień, tragedia, porażka zachodniej cywilizacji.
    Dzień, który narodził tysiące pytań. Dlaczego? Co my im zrobiliśmy? Co teraz z nami będzie?
    I wreszcie dzien który narodził zemstę. Bezsensowny odwet, który jest skazany na porażkę.
 
"Can you imagine what it's like seeing life
From the other side."                            
                                            Can you imagine
   
     Ludzie wstawiający się za Ameryką są według mnie (bez obrazy...) śmieszni. Albo ślepi. Nie widzą, jak głupi pogląd wygłaszają. Oczywiście mam na myśli ludzi takich jak np: niejaki Dżendżo:
 
 
"11 wrzesień 2001 jest datą, która utkwi w mej pamięci, aż do końca życia. Tragedia, która dotknęła nie tylko Amerykę, lecz również cały świat. Pokazała, że pod płaszczykiem cywilizacji ludzie są zimni, bezwzględni i okrutni. Wystarczy pomyśleć o ludziach, którzy zaplanowali i oddali swoje życie w tym zamachu. Po co? Pytam, po co? Czy jakikolwiek cel jest wart tego by poświęcać życiu tak dużej liczby niewinnych i nieświadomych ludzi? Czy pieniądze, religia, kolor skóry lub inne usprawiedliwiają ten akt terroru? Łączę się w bólu z Ameryką. "
 
    Nie wiem jak można być tak jednostronnym. Ludzie, czy wy nie dostrzegacie prostych faktów? Skąd biorą się ludzie, często dobrze wykształceni, którzy mimo dobrego, spokojnego żywotu zakładają C-4 na plecy i mordują?
    Skąd bierze się nienawiść do USA? Do Izraela?
 
   
"We see that hate destroys
the soul
Of anyone who tries to
teach it."
                            Homeworld
 
    Takie państwa jak USA czy Izrael wspaniale uczą nienawiści. Ameryka robi z siebie wielkiego paladyna. Chcą być wszędzie, gdzie dzieje się "ludzka krzywda". Biały człowiek był zawsze tym który wkraczał na cudze tereny. Nikt nie lubił białego człowieka. Gdy państwa europejskie wyrzekły się swoich kolonii, biały człowiek miał szansę na poprawe. Ale niektórzy biali ludzie do tego nie dorośli i wciąż bawią się w wyprawy krzyżowe, itp..
    Więc, skąd się bierze ta nienawiść? No coż, na miejscu USA zrzucałbym na państwa arabskie - te biedne, gdzie ludzie żyją w "nienajlepszych" warunkach- paczki z żywnością (tą którą USA rzekomo topi w oceanie) a nie bomby. Amerykanie powiedzą: przecież chcemy, ale traspotrt żywności pochłania ogromne sumy pieniędzy !
Bomby za to zrzuca się za darmo, a kosztują mniej niż guma do żucia.
    Co do paladyna - po co USA latało do tylu krajów na swoje wyprawy krzyżowe? Korea, Chiny, Wietnam, Irak... ostatnio Serbia i ten zmaltretowany przez sowietów Afganistan. W wielu z tych krajów żyli źli ludzie, którzy albo bili się miedzy sobą, albo obmyślali złowrogie plany, np. jak ukraść bieliznę Wujkowi Samowi? Do innych krajów USA poleciało żeby uciśnionych ludzi uratować. Może to i dobrze, tyle, że dlaczego nie robią tego wszędzie? Nie robią, bo im się to nie opłaca.
    Ale, miałem mówić, dlaczego taki Dżendżo nie ma rajcji. Otóż w 1948 (-47?) powstało państwo Izrael. Żydzi otrzymali swój własny teren od ONZ. Ale było im bardzo źle- nie dostali Jerozolimy. W końcu Jezus- Żydem. Żydzi mają zawsze racje bo Syn Boży to Żyd (skąd bierze się antysemityzm?). No więc zajeli sobie Jerozolime - a ludzi tamże mieszkających - poporządkowali. Wszystko fajnie, ale dla jednej ze stron.
    Palestyńczycy, zamieszkujący te terytoria, się wkurzyli. Ale ponieważ są biedni, nie mają szans w pojedynku z wojskiem Izraela. I tak jest do dzisiaj. Przerażona telewizja przekazuje wiadomości o samobójcach - terrorystach. USA wścieka się na Arabów - dlaczego nas nie lubicie?! Przecież my was zawsze wspieramy! Ale USA nie wkroczy do Izraela, żeby pomóc Palestyńczykom. Dlaczego niszczyć sobie cennego satelite?. Zgłasza tylko pretensje za World Trade Center. Nie widzi, że niewinni ludzie giną też poza ich krajem.
    Ciągle widzę w telewizji tą uśmiechnięty pysk (trudno to inaczej nazwać) Szarona, premiera Izraela. Przecież to jest normalny przestępca. On się uśmiechnie, giną ludzie. I dalej narzeka, że na terrorystów. Zupełnie jak USA.
    To dlatego widzieliśmy radość Palestyńczyków po zamachach na W(T)C. To sami Amerykanie i ich wierny pies Izrael nauczyli Arabów cieszyć się z nieszczęścia niewinnych ludzi.
    Przy okazji, skąd bierze się antysemityzm? Stąd, że (jak już mówiłem) Żydzi uważają że zawsze mają racje. Nie wiem, czy Was nie wkurzył problem miasta Jedwabne (do dziś nie wiem jak to się pisze..). Za co przepraszaliśmy Zydów? Za błędy naszych dziadków? Może więc niech oni sami to zrobią, bo wygląda mi to na odpowiedzialność zbiorową... Gdy wspomnieliśmy, że wielu Żydów wydawało Polaków, np: NKWD, wielki Izrael stwierdził, że nie byli to Zydzi. Hmm... ciekawe...
   
Na koniec życzenie do USA i Izraela: niech robią dalej to co robią (śmiejcie się - jak mawiał wybitny polski polityk Andrzej Lepper :)  ). Będą mieli ubaw po pachy, gdy kolejny samolot albo bomba, zabije tysiące...
 
Marmach  (Tales from Topographic Oceans)
 
PS: Pozdrowienia dla Predatora, Kuby Rozpruwacza, Talitubisia i Yarpena Zirgina (i kto tu nie ma odwagi?).
PS/2: Wszystkich obrażonych Żydów i miłośników Moszy Hakima (@#$@?!) przepraszam. Ne jestem antysemitą, ale nie znoszę Izraela. Mówiąc "Żydzi" mam na myśli tych złych, o których mowa w tekście. To samo tyczy się Amerykanów.
PSsst: Cytaty pochodzą z utworów grupy YES.