Czy wam też się to zdarza: rzecz banalnie prosta wydaje się komuś cholernie trudna a coś dla innych prostego dla was jest czarną magią? No to witajcie w klubie:) To logiczne, że ktoś kto studiuje informę wie więcej o kompach niż student filozofii (pozdrowionka:)) ale zdarzają się przypadki gdzie...po prostu brak mi słów. Może najpierw pewna historyjka oparta na faktach. Więc mam sobie zaraz zasnąć a tu nagle pojawił się wieeelki stawonóg-potwór z Loch Ness...TFU! Pomyłka :)) Pomyliłem historyjki:) Więc leżę sobie i mam zaraz zasnąć a tu nagle do pokoju wchodzi babcia Daje mi pilot do telewizora i pyta się "Jak zadzwonić z tej komórki?" Hmmm...Jak bym miał powiedzieć jakie słowa mi się nasuwały i gdybym musiał usunąć te brzydkie rzekłbym: "...":)) No ale można to babci wybaczyć. Za 60 lat moje wnuki będą miały taki sprzęt, że obecny P4 z 325ram z geforce4 niech sie schowa:). I dopiero będą mówić jaki to ja nie na czasie. Inna sprawa jak mówisz jednej osobie przez telefon, że zadzwonisz za chwilę bo teraz dzwonisz z komórki a potem ta osoba pyta się: "Coś ty złego zrobił, że cię zamknęli w komórce?":) A teraz nagroda jobla dla pewnego człowieka, który ukradł...budkę telefoniczną i krzyczał: "Luudzie! Mam komórkę!":))) Dodam, że był trzeźwy:). Do czego zmierzam? Postęp technologiczny sprawia, że ludzie głupieją. Fakt: też kiedyś nie wiedziałem co to dvd, i jak przeczytałem odpowiedź Smugglera na list pewnego gościa co się pytał gdzie się te dvd wkłada to...prawie mu uwierzyłem:) (to po to aby ludzie mi potem nie mówili jaki to ja jestem mądry:)). Powinno się do każdej nowości co wychodzi na rynek zamieszczać instrukcję co to jest i do czego służy. Ot takie małe faq. Chociaż i to może zmylić przecięt(n)ego człowieczka. Na przykład pewien gościu (ksywy nie podam chyba, że mnie jeszcze wkurzy:)) zapytał się mnie "Jak zadzwonić ze stacjonarnego na komórkę?". Hmmm...Moja odpowiedź nie jest tutaj ważna ale jak facio powiedział, że mówi poważnie to wytłumaczyłem. Co się okazało: Dzwonił na komórkę przez prefix!:)) No serio! No cóż. Biedaczek pogubił się w tych wszystkich numerach i chciał się dowiedzieć. Dobra rada: Jak czegoś nie wiecie to NIE pytajcie się o to Smugglera! Dobrze radzę. Wiem jak się czuje nauczycielka zaawansowanego niemieckiego ucząca pewną klasę podstaw tego języka. Jak wchodzi jakaś nowinka to macie dwie możliwości: Szybko wyuczyć się co to jest i z czym to się je lub: "aaa...mam to w dupie:PP". Z czego ta druga opcja jest łatwiejsza i chyba coraz bardziej popularna:) ARCHWIMILIMIŁOPOTOPOCZERPACZKIWICZANIN PS. W następnym odcinku: Czy warto poznawać dziewczynę przez neta? Czy można zajść w ciążę przez internet? Co Qn'ik i Devi robili sami w nocy w kawiarence inetrnetowej grając w Q3A?(tak, racja! Uwziąłem się!) i kiedy wreszcie wywalą tę cholerną galerię Nataly Portman ze strony kanału #actionmag ?!? Oraz kto komu wyzera frytki?:))