Zostawcie trawę...
Niech sobie rośnie w spokoju...
W 19 numerze AM spotkałem się z opinią na temat palenia Trawy. Postanowiłem, że dorzucę swoje trzy grosze.
Zacznę od tego, że wypalanie trwa, wbrew obiegowej opinii, nie użyźnia gleby! Wprost przeciwnie! Wypalanie traw zabija te fajne zwierzątka żyjące sobie w glebie, no wiecie o co mi chodzi, to się jakoś tak nazywa na dż, chyba dżdżdżdżownica. Ratujmy dżdżdżdżdżownice!!!
A teraz na poważnie. Art. dotyczył palenia Trawki, wiecie tego zielonego i halucynogennego. Autor tego artu Mr. Smoogy (tego Mr. dodałem z własnej inicjatywy), wydaje mi się, jest za zalegalizowaniem trawy. Cóż moja opinia jest taka. Trawa to pierwszy krok do śmierci! Smoogy się ze mną nie zgodzi, ale nie zmienia to faktu, że tak jest. Porównanie trawy do papierosów nie jest najlepsze. Dlaczego? Weźmy za przykład młodego chłopaka. Zaczyna on palić, najpierw te najdroższe papierosy, czyli te słabe, a potem coraz tańsze, czyli coraz mocniejsze. Po jakimś czasie pali już te najmocniejsze, bez ustnika i z takimi ilościami substancji smolistych, że aż oko bieleje. A teraz przełóżmy to na trawkę. Zaczynamy od trawki, potem bierzemy coś mocniejszego i jeszcze i jeszcze, w końcu trafiamy do szpitala z objawami przedawkowania! Smoogy! Nie oszukuj się, trawa to substancja uzależniająca! A takowe mają to do siebie, że po pewnym czasie organizm się do nich przyzwyczaja i żeby coś poczuć trzeba sięgnąć po coś silniejszego. A trawa to substancja do której organizm przyzwyczaja się bardzo szybko! Więc Smoogy, pamiętaj o tym, że niedługo sięgniesz po coś mocniejszego, a potem obudzisz się z ręką w nocniku!
Smoogy nie obrażaj się, ale uważam Cię za ćpuna! Bo nim jesteś! A ćpunów to ja bardzo nie lubię! Radzę Ci skończ z tym! Idź może do jakieś poradni, może do pedagoga szkolnego, jeżeli chodzisz do szkoły (mam nadzieję, że nie do podstawówki!). Poproś rodziców o pomoc, bo masz niewątpliwe problem. Pozbieraj się chłopie, albo skończysz z ręką w nocniku. Hej, ja już to chyba pisałem:). Dodam tylko, że to może być nie twój nocnik, ale twojego kolegi z odwyku!
Życzę Ci szybkiego powrotu do życia!
Ostatni sprawiedliwy Miś
Eryk(miseryk@poczta.onet.pl)
PS. Nie ćpać mi tu! I tam też nie!
PS2. I słuchajcie Queenu!!!!!!
{Słówko od Qn`ika: tzw. "trawka" - co zostało naukowo
udowodnione - nie uzależnia fizycznie. Z psychiką to już zupełnie inna
sprawa...}