Jak się rodzi terroryzm.

Do napisania tego tekstu skłonił mnie artykuł z listopadowego numeru CD-Action pt. „ Czy jesteśmy terrorystami „. Nie będę roztrząsał jego treści, bo można o niej powiedzieć, że jest OK. Uwagę moją zwróciło natomiast pytanie, które zadaje autor pod koniec zastanawiając się, co czyni ludzi agresywnymi, okrutnymi, zdolnymi do popełnienia zbrodni. Odpowiedź pojawia się już w samym tekście, ale chciałbym ją uzupełnić swoimi przemyśleniami.
Nikt chyba nie zaprzeczy, że ogromną rolę w kształtowaniu osobowości ma system wartości, norm i zachowań, jaki wynosi się z domu rodzinnego. Jednak psychika człowieka w pełni kształtuje się w wieku, kiedy wpływa na nią również otoczenie, w którym żyjemy i dorastamy. Te dwa ośrodki mają kluczową rolę i decydują o tym jak będziemy postępować w całym swoim życiu. I w tym miejscu chciałbym napisać jak z moich obserwacji wygląda to w naszym kraju, a uważam, że w wielu innych jest podobnie. Na pierwszym miejscu stoją pieniądze i skrajnie swobodny styl życia, graniczący często ze zwykłym chamstwem. Te dwie rzeczy są najbardziej atrakcyjne i nic dziwnego, w końcu lansuje je najważniejsze medium naszych czasów, czyli telewizja. Szczególnie chętnie przyjmuje to młodzież. I nie piszę tego z pozycji jakiegoś nadętego belfra, tylko 19-letniego absolwenta wrocławskiego liceum. Otóż, co jest teraz na topie w rozmowach między uczniami? Ano to ile wczoraj wypiłeś, komu co buchnąłeś i jak bardzo wpieprzyłeś jakiemuś leszczowi. Powiedzmy, że rozmawiamy z naszym znajomym będącym kibicem piłki nożnej. Relacją z meczu będzie opis tego, jak to on i kilku jego kolesi rozbujali ostatnio tramwaj, a potem zwiewali przed policyjną suką. Bywalec imprez powie nam ile lufek wczoraj wypalił, jakiego pawia puścił i co robił z zaprutą szesnastką w toalecie na klozecie. Na koniec koleżanka zachwycać się będzie udaną osiemnastką, podczas której jej znajomi rzucali butelkami z balkonu, a dywan do dzisiaj nie chce się doprać z tego całego świństwa, jakie na niego spadło. Natomiast jak zdarzy się komuś w towarzystwie wspomnieć powiedzmy o jakiejś ciekawej książce, którą ostatnio przeczytał, wszyscy zaczynają ziewać i ktoś od razu pyta, która godzina. No, bo jak nie jesteś cool, to jesteś frajer, palant (a może i pedał?)i lepiej się nie udzielaj. Idąc tym tropem dochodzi się do wniosku, że jeśli nie umiesz cwaniakować, szpanować i oszukiwać to zawsze będziesz w cieniu. Tak, więc im większym jest się skurwysynem tym większy ma się posłuch, kasę, a i panienki bardziej się kleją (oczywiście wiadomo, jakie to panienki, ale wcale nie ma takich mało nawet w „dobrych” szkołach - z moich obserwacji są to zazwyczaj blondynki). I co? Niech ktoś mi teraz powie, że takie zachowania nie prowadzą do wzrostu agresji w społeczeństwie, a także pojawiania się tzw. znieczulicy na tego typu sytuację.
Zjawiska wyżej przeze mnie opisane pojawiły się w naszym kraju stosunkowo niedawno, napłynęły wraz ze zmianą systemu. I nie bronie tutaj komunizmu (czy socjalizmu, - jak kto woli), będącego chorym systemem. Jednak pokolenia naszych rodziców posiadały inny, moim zdaniem lepszy system wartości i zachowań dziś uważany za nieatrakcyjny i ograniczający wolność. Nie jestem ascetą, sam kilka razy też nieźle popiłem, ale zawsze starałem się zachować przytomność umysłu i nie szkodzić innym. Teraz napiszę cos, co pewnie w obecnej sytuacji zbulwersuje niektórych czytelników. Ale jakby nie patrzeć, to kolebką takiego właśnie stylu bycia jest kraj, który 11 września został zaatakowany przez terrorystów. Tak! To właśnie Ameryka od lat promuję kulturę pozbawioną zakazów i ograniczeń dla wyrażania własnych poglądów i pragnień. W wielu mediach uderza odbiorcę wszechobecna brutalność, erotyzm, zakłamanie i brak tolerancji. Ogromna większość amerykańskich filmów, piosenek, ale także gier komputerowych przepełniona jest ww. elementami, będących często wyznacznikami jakości danego produktu i szansą na jego sukces. W twórczości naszych reżyserów aż za dobrze widać tego wpływ. Choćby po stylu, w jakim produkowane są nasze najnowsze filmowe hity. Tytuły aż same cisną się na usta. Ja tam wolę pozycje starsze, które przedstawiają znacznie większą wartość artystyczną i są po prostu głębsze w swych przesłaniach (i znowu ktoś pomyśli, że lansuję poprzedni ustrój - mam to gdzieś). Dzisiejsi twórcy natomiast prześcigają się w efektach specjalnych bardzo często próbując nadrobić w ten sposób płytkość scenariusza. To wszystko ogromnie wpływa na ludzi i sposób odbierania przez nich świata. Coś Ci się nie podoba? No to rozwal to śmiało, najlepiej w efektowny sposób, urwij łeb, opluj, a potem idź spokojnie na piwo. Oto motto tych produkcji. Temu, kto zaatakował World Trade Center nie podobała się Ameryka.
Powrócę jeszcze raz do naszego kraju, w którym takie postawy mogą być szczególnie niebezpieczne i tragiczne w skutkach, a to ze względu na sytuację ekonomiczną polskiego społeczeństwa. Bardzo obrazowym i trafniejszym komentarzem tej sytuacji będzie ocena, jaką wystawił ludziom Zoltan Chivay (Andrzej Sapkowski - CHRZEST OGNIA): „Każde rozumne stworzenie na tym świecie, gdy popadnie w biedę, nędzę i nieszczęście, zwykło kupić się do pobratymców, bo wśród nich łatwiej zły czas przetrwać, bo jeden drugiemu pomaga. A wśród was, ludzi, każdy tylko patrzy, jakby tu na cudzej biedzie zarobić. Gdy głód, to nie dzieli się żarcia, tylko najsłabszych się zżera. Proceder taki sprawdza się u wilków, pozwala przetrwać osobnikom najzdrowszym i najsilniejszym. Ale wśród ras rozumnych taka selekcja zazwyczaj pozwala przetrwać i dominować największym skurwysynom. Wnioski i prognozy wyciągnijcie sobie sami.” W Polsce już od kilku lat widoczna jest taka selekcja, a grupy cwaniaków na dobre usadowiły się na najważniejszych stołkach. No cóż, w u nas zawsze rządziły bandy debili i złodzieji, więc trudno żeby w czasach takiej wolności jaką mamy dzisiaj było inaczej.
A ta wolność przyszła do nas z zachodu. Własnie dlatego brzydzę się ludźmi, którzy nie chcą dostrzec negatywnego wpływu jaki na nasz kraj ma kultura i styl życia napływający z Ameryki, ale także Europy Zachodniej. Niestety takich zaślepionych jest bardzo wielu. Zatraceniu ulega więc rodzima kultura, model rodziny i sens słowa patriotyzm. Ten zachwyt światem zachodnim miał już miejsce w naszej historii w czasach "wolności szlacheckiej". Przypominają mi się w tym momencie słowa jednego z bohaterów "Nad Niemnem", który zachwyca się Francją mówiąc, że tam nawet niebo wygląda inaczej. Dla takich ludzi to nawet powietrza szkoda. To przez nich wówczas Polska utraciła niepodległość.
Dzisiaj nasz kraj pod wzglądem terytorialnym jest bezpieczny, ale swoją niezależność traci z dnia na dzień w sferze gospodarczej. Zupełnie utraci ją po wejściu do Unii Europejskiej. Importujemy już niemal wszystko. Niedługo zaczniemy sprowadzać chleb i wodę. A nasi producenci nie mają co zrobić ze swoim towarem, często tak samo dobrym lub lepszym od zagranicznego. Ciekawe kto i ile za za takie decyzje wziął kasy? Szukając winnych wystarczy przyjrzeć się politykom poprzedniej kadencji. Komu służy taka sytuacja? Na pewno nie Polsce. Jak ktoś tego nie widzi to jest po prostu ograniczony, żeby nie powiedzieć głupi.
Te wszystkie fakty bardzo mnie irytują. Nie jestem osamotniony co widać po wynikach wyborczych jakie w ostatnich wyborach osiągnęły nowopowstałe radykalne ugrupowania. To te fakty powodują wzrost agresji i napięć w społeczeństwie. Brak pracy, pieniędzy i perspektyw mogą doprowadzić do różnych desperackich czynów. Kto wie czy podobne sytuacje nie miały miejsca w Afganistanie i nie przyczyniły się do decyzji o ataku na Amerykę? A może USA zanadto ingerowały w ich życie?Ja tego nie wiem, ale nie wykluczam takiej możliwości. Najłatwiej bowiem zwalić winę na religię, fanatyzm i niezrównoważoną psychikę, jak czynią to media. Czasami warto zagłebić się w przyczyny nieco wnikliwiej, chyba że nie chce się znaleźć innych odpowiedzi.
Również cierpliwość i wytrzymałość naszego społeczeństwa ma swoje granice. Andrzej Lepper przepowiedział niedawno, że jeżeli sytuacja w Polsce się nie zmieni to ludzie wyjdą na ulice. Ja pójdę razem z nimi.

Soulblighter (Michał Kołodziejczyk)
14:40 01-11-09