Carpe diem...
Mamy 9
grudnia, Mikołaj jak od kilku lat ominął mnie.... czemu? Bo go nie ma, a
starych nie interesuję za bardzo. Ale art. Nie będzie opowiadał burzliwej
historii mego krótkiego życia. A o czy będzie tekst? Ano o tym że nie
dostrzegamy tego co najważniejsze i życiu które trzeba przejść, a nie
przebiec. No więc z koksem.....Do napisania tegoż artu skłoniła mnie książka
„Stowarzyszenie Umarłych Poetów” i pewna rozmowa.
Ile czasu żyje przeciętny człowiek? Ja wiem z 60 lat. Pierwsze 23 lata
zazwyczaj zajmuje nam nauka. Ale ten okres jest jednym z najpiękniejszych. Nie
martwimy się czy starczy do pierwszego, przeżywamy pierwsze miłości,
pierwsza noc poza domem, pierwsza noc z dziewczyną itd. Nasze życie wygląda
prosto. Szkołą potem do domciu, ciepły obiadek trochę nauki, i wolne.
Wieczorami jakieś wyjście ze znajomymi. I tak w kółko. W tym okresie nie
dostrzegamy wielu spraw, wiele osób unika naszej uwadze tylko dlatego że są
niemodne lub „odstają” od grupy. Staramy się być doceniani. W gronie
przyjaciół poprzez robienie różnych głupich rzeczy. Normą staje się picie
alkoholu, palenie papierosów i ćpanie w śród młodzieży (wiem po własnym
przykładzie). Ale tak kolej rzeczy. W domu staramy się zachowywać
„dobrze”, chcemy aby rodzice byli z nas zadowoleni. Często gdy nie zwracają
na nas uwagi robimy coś aby zobaczyli że mają dziecko i że ono też chce być
docenione. Ten okres jest cudowny. Poznawanie świata i wszystkich jego stron,
zarówno tych dobrych jak i tych złych, i opieka rodziców dają nam poczucie
bezpieczeństwa.
Potem jednak zauważą się że studia skończone, praca jest narzeczona też
mieszka z nami. I nagle uświadamiamy sobie że teraz już jesteśmy dorośli,
że musimy sobie sami radzić z problemami. Już nie można spać do 12 w południe
i powiedzieć „nie wstaje, nie chce mi się” bo praca też nas zostawi.
Wtedy dostrzegamy ile ważnych spraw przeoczyliśmy w naszym życiu, jak wiele
można było zrobić inaczej, lepiej. Lecz czasu nie a się cofnąć, ale to
chyba dobrze.
Generalnie chodzi o to żeby żyć każdą chwilą, i brać z życia wszystko co
najlepsze. Mamy zbyt mało czasu na odkładanie spraw na dalszy plan. Jeśli
chcesz coś zrobić to zrób to teraz bo jutro będzie już za późno. Jeśli
ktoś mówi Ci że coś jest złe lub dobre, nie wierz mu. Musisz sam spróbować
i sam ocenić. Żyjcie pełnią życia i wykorzystujcie każdy dzień jakby miał
by on być waszym ostatnim. Carpe diem
Dzikusek