Kazdego dnia ze wszad zalewa nas komercja - kazdego z nas, nawet jesli usilnie tego unika i nie chce miec z tym nic wspolnego.
Mieszkam w Warszawie i wkurza mnie niesamowicie ze w moim miescie na kazdym budynku, w kazdej szkole sa wieeelkie paskudne reklamy przeroznych nikomu niepotrzebnych produktow. Nie mozna juz nawet pojsc na stare miasto i poogladac zabytkow bo juz nawet zamek krolewski pokryty jest ogrrroooomniasta reklama herbaty. Ppodobnie jest z innymi zabytkami itd. Czy to dobrze? NIE!!! Co z tego, ze administracja czy jakies inne urzedasy biora z tego kase na renowacje i remonty jesli efektow nawet nie mozna obejrzec (przez te pieprzone reklamy). jeszcze pod koniec lat osiemdziesiatych bylo zupelnie inaczej, nie bylo az tylu reklam bo w sumie nie bylo czego reklamowac ale za to mozna bylo podziwiac piekno mego miasta. Nawet stara brudna kamienica wedlug mnie jest stokroc ladniejsza niz nowy budynek zalepiony reklamami mydla czy jakiejs gazety. Reklamy sa wszedzie i zapewne wiekszosc z Was drodzy czytelnicy zdazyla sie juz przyzwyczaic lecz dla mnie reklamy sa niesamowitym wrecz okropienstwem a ich obecnosc jest dla mnie czasem nie do zniesienia. Ostatnio widzialem slupy reklamowe na srodku chodnika (!!!) i nawet na taki jeden wpadlem czytajac jakas gazete, tak sie wtedy hmmm... zdenerwowalem ze ze slupa niemal nic nie zostalo (i dobrze mu tak).
Komercja jest tak posunieta ze chociaz nie chcialem miec nic wspolnego z programem "Big Brother" to niestety musialem miec - wieeelkie reklamy takze w pismach ktore czytam. Akurat wiekszosc moich kolegow nie ogladala tych pajacow z BB (zaden z bardziej inteligentnych) ale niestety u conajmiej dwoch mialem te nieprzyjemnosc ogladac ten cyrk (na szczescie bardzo krotko, do tego ci goscie smiali sie ze mna z glupoty BB a mimo to ogladali to gowno, pieprzeni hipokryci) i niestetyz wiem juz co nieco o niektorych bohaterach chocby rozmow na korytazu w szkole czy od zafascynowanego BB mojego kumpla ktory przez jakis czas mowil wylacznie o tym.
Ja jestem dumny z tego ze nie wiem kto to Picia (Picio?) a Alicja czy Klaudiusz kojaza mi sie raczej z kraina czarow i z reklama KFC (po dwoch tygodniach dowiedzialem sie ze ten gosc z reklamy byl w BB - reklama byla robiona z zalozeniem ze WSZYSCY wiedza kto to Klaudiusz ). Chodzi mi o to ze ludzie w rozmowie uzywaja poprostu imienia a ja nie wiem o co biega (jaka Alicja?).
Sorry Was bardzo ludzie ale ja uwazam ludzi ktorzy to namietnie ogladali lub nadal ogladaja za idiotow (nie bede sie tu bawil w kulturalnego harcerzyka jak wiekszasc ludzi krytykujacych BB). To odwazne stwierdzenie ale takie jest moje zdanie, mi wystarczy wlasne zycie i nie musze ogladac cudzego aby... nie wiem poco oni to ogladali, moze po to zeby sie dowartosciowac ale nie jestem pewien. I jeszcze tracenie 3 cennych godzin (niektorzy wiecej) z kazdego dnia swojego zycia na ogladanie takiego badziewia nie miesci mi sie we lbie, a stwierdzenia "Nie wyjde na piwo bo ogladam BB" lub "Nie mam czasu gadac musze biec do domu na BB" wyzwalaly we mnie chec zabicia tych wszystkich pacanow z tego pieprzonego zoo zwanego ryjality szolem. Zreszta co w tym bylo takiego realnego? te pozy i to nieudolne aktorswo uczestnikow majace na celu przypodobanie sie publice? chyba tylko debil myslal ze tacy ludzie zachowuja sie tak w prawdziwym zyciu (choc malo wiem o tych biednych kretynach z domu BB).
Jednym slowem nie ogladaj BB bo bede cie uwazal za idiote (jakby cie to obchodzilo ;)
Dziekuje za uwage, dobranoc.

Clayman
cryhavoc@obywatel.pl

W nastepnym odcinku :
Czy Archwimilimilopotopoczerpaczkiwiczanin je salate? Czy Jego choroba paznokci jest zarazliwa?
Czy sledzie polnocno-baltyckie sa na wymarciu i co ma do tego Archwimilimilopotopoczerpaczkiwanin? Na te i inne pytania niewatpliwie znajdziecie odpowiedzi przy pobliskim hydrancie w kolorze aramantowym.

Ps. Jesli nie zgadzasz sie ze mna i chcesz powiedziec mi co o mnie myslisz to mozesz smialo powstrzymac sie od tego zamiaru gdyz o "zaletach" BB nasluchalem i naczytalem sie od cholery.
Ps2. Jesli chcesz napisac na jakikolwiek inny temat to nie krepuj sie i pisz.