Dlaczego tytu³ jest taki, a nie inny? Co to s± 'sesje zw³ok' i z czym to siê je, a raczej jak to siê robi? O tym wszystkim mo¿ecie sobie poczytaæ poni¿ej, wiêc zapraszam do lektury.
Wszystko zaczê³o siê od tego, ¿e nas³ucha³em siê od jednego kolegi z mojej klasy, jak to gra³ kiedy¶ w RPG Planescape. Mówi³, ¿e to jest cholernie fajne i ja tak siê podjara³em, ¿e by³em ju¿ pewny, ¿e kiedy¶ w RPG-i bêdê sobie pogrywa³. Minê³o trochê czasu, a mój zapa³ spad³, dopóki ten kolega nie kupi³ podstawki do RPG "Wied¼min - gra wyobra¼ni", dziêki której mo¿na graæ bez wiêkszych problemów.
Wpierw zaczêli¶my siê wprawiaæ na lekcjach i przerwach w szkole. Przynosili¶my kostki i bili¶my siê ka¿dy z ka¿dym. Nie by³o ¿adnych postaci, po prostu ka¿dy z nas mia³ rycerzyka z mieczem i r±bali¶my siê równo. Cholernie fajna by³a taka siekanka, choæ kompletnie nie trzyma³a siê zasad ¿adnego z systemów. Wygrana zapada³a wtedy, gdy twój przeciwnik traci³ zazwyczaj g³owê lub gdy by³ przebity mieczem na wylot. Tak to wygl±da³o z pocz±tku, takie nasze wprawianie siê, lecz po pewnym czasie nam siê znudzi³o i postanowili¶my trochê rozwin±æ akcjê.
Pierwszym 'mini-questem' jaki wykonali¶my by³o zabicie pewnego ghoula, który w³a¶nie pa³aszowa³ zw³oki jakiej¶ m³odej kobiety. Dopiero tu zaczêli¶my wprowadzaæ szcz±tkowe zasady systemu 'Wied¼min - gra wyobra¼ni'. Pó¼niej podeszli¶my do sprawy inaczej. Jeden z nas walczy³ w karczmie z drugim, a dwójka innych przypatrywa³a siê jej i mia³a w ciê¿kich sytuacjach pomagaæ pierwszemu z nich, poniewa¿ nale¿a³a do jakiej¶ gwardii, a plotka g³osi³a, ¿e to ten drugi zaatakowa³. Jednym z gwardzistów by³em ja i wziêli¶my siê z koleg± zbuntowali i gdy ten drugi zgin±³, my zaatakowali¶my pierwszego. I przez to zaczê³y siê pierwsze k³ótnie. Ten, którego atakowali¶my wskoczy³ na stó³ (którego notabene wcze¶niej tam nie by³o i nie mog³o byæ), wiêc postanowili¶my wytr±ciæ go z równowagi przez wywrócenie sto³u, a on (cholernie zadufany w sobie debil) uzna³, ¿e to niemo¿liwe, gdy¿ stó³ jest za ciê¿ki.
Na tym skoñczy³y siê te nasze 'zabawy w RPG'. Nie chcê teraz przytaczaæ jakie niedorzeczno¶ci tamten debil wymy¶la³, bo szkoda mi siê z tym ponownie szarpaæ. Jedyna naprawdê fajna rzecz jaka nam z tamtych bitewek zosta³a, to Cios Ostateczny, czyli pro¶ciej mówi±c uderzenie poni¿ej pasa, zazwyczaj kopniakiem ^_^.
I na tym mo¿e zakoñczê ten krótki art. Je¶li jeste¶cie pocz±tkuj±cymi graczami RPG, to mogê wam jedynie poleciæ na pocz±tek (gdy jeszcze nie macie ¿adnego systemu) takie ma³e 'sesje zw³ok', bo jest to naprawdê fajna zabawa. Pó¼niej zacznijcie siê bawiæ w rozbudowanie ich, róbcie sobie takie 'mini-questy', w których nie bêdziecie ju¿ walczyæ miêdzy sob±, bêdziecie dru¿yn±, której celem bêdzie zabicie jakiej¶ osoby/osób. Jednym s³owem: standard, ale jest to mimo wszystko bardzo fajna sprawa. Aha, no i jeszcze jedno! Nie zapominajcie o Ciosie Ostatecznym! ^_^
© Copyright by MetFan
www.metfan.rapnet.pl