Zapomniane runy by =rH=
Klejnoty, klejnoty, klejnoty… Pierścienie, pierścienie, pierścienie… Amulety, amulety, amulety… Czyż to nie monotonne? No czasem nie, na przykład gdy się zrobi kombinację ww. przedmiotów :). Ale tak naprawdę to żaden mistrz, żaden gracz nie potrafi wymyśleć czegoś nowego. Przygoda skończona, następuje podział łupów. A w nich tylko magiczne przedmioty, pierścienie, amulety, klejnoty, albo, o zgrozo, pieniądze! Czyż to nie subtelne? Karmić graczy ciągle tą samą potrawą, odgrzewaną tylko trochę przy końcu przygody. Uzbrojenie, świecidełka i nic więcej! Zlituj się Panie! A przecież tyle jest możliwości, czemu więc rzucać ciągle te same ochłapy? Ja na pewno zwróciłbym większą uwagę na jakąś dziwaczną szkatułkę, dywan, czy cokolwiek odmiennego niż na obcykane amulety itd. Co złego gdy graczom podaruje się coś co w dzisiejszym życiu jest powszechne, np.: dywan właśnie? Może to zajawka na nową kampanię, może to coś lata, może trzeba go do czegoś zmusić? Taki podarunek może znakomicie wpłynąć na wyobraźnie nie tylko znudzonych graczy. Nareszcie coś innego, zawsze to samo złoto, albo wyposarzenie, żygać się chce… A co powiecie na łup a'la Diablo II-Lords of destruction? Tam z zabitych stworów czasem wypadały runy. Ot takie małe kamyczki o podobnych właściwościach do klejnotów, ale jednak nie to samo. Po pierwsze znowu zmusi psychikę gracza do fascynacji się nową zabawką, a mistrza gry do wykorzystania go koniecznie w którejś misji. Takie sobie zapisany jakimiś runami minerał, a jak korci prawda? Co więcej takie runy mogą być magiczne i nadawać przedmiotom specjalne właściwości. Nie widzę problemu zaadaptowania ich na przykład do systemu Earthdawn, wystarczy znaleźć tylko kowala, wydać parę kropli krwi (jak przy amuletach krwi) i mamy nową, śmiercionośną broń. Co więcej runy można łączyć jak w ww. grze. Nada to specyficzne imię broni, czy czemukolwiek, specjalne właściwości i na pewno większą frajdę z używania takiego cacka. Pójdę jeszcze dalej (nie to nie Matrix :)). A jeśli run może być przeklęty? Kto wie, przecież nikt wcześniej z takim minerałem się nie spotkał, a jego wygląd obrazuje jego starość. Co mogła starość przynieść takiemu runowi? W swojej wczesnej historii (bo na pewno takową posiada) mógł być użyty do niecnych celów, co go spaczyło, mógł od razu przy wykonaniu zostać zaklęty przez złego Nekromantę, albo ma swojego właściciela i nie chce służyć graczu. A może to ja źlę włożyłem te kopnięte kamyczki do miecza, bo świeci jakby w Czarnobylu go robili… ;). Kolejnym pomysłem związanym z runami jest przygoda doprawadzająca do nich. Stary pustelnik zanim zmarł mówi historię kopalni w której znaleziono jakiś poryty kreskami, mały, dziwny klejnot, który jednak nie był klejnotem… Stara legenda przestrzegała mieszkańców wioski o klątwie wypadającej wtedy, gdy ów run zostanie wydobyty na powierzchnię. Zajmujące? Chwytliwe? Do czego jeszcze tu cholera jasna siedzicie przed monitorem i gapicie się w moje bazgroły??? Zwoływać drużynę i na poszukiwanie nowego rodzaju rudy!!!
=red HAMter= Członek SMMF
Mitologia oddaje kształty, przez które bezkształtny
kształt kształtów może być poznany. (J. Campbell)
http://ixds.p.lodz.pl/~gmork & http://rpg.net.pl/smmf