Przygoda bez sensu ;) by =rH=
Cały czas bohaterowie siekają, gwałcą smoki, zabijają księżniczki, rabują rabusi, uciekają przed magiem, siekają, gwałcą smoki, zabijają księżniczki… Zaraz. Chyba coś mi się pokręciło… ;). EEEEE, nieważne ;D.
Chodziło mi o to, że gdy grasz coraz więcej jesteś narażony na wtórność scenariuszy. Być może treść będzie inna, ale koncept ten sam. Nikt jush nie będzie patrzył na fabułę a na istotę przygody, która będzie w skrócie polegała na… siekaniu, gwałceniu smoków, zabijaniu księżniczek… ;))))))).
Aby wprowadzić trochę zamieszania, odmienności i śmiesznej zabawy proponuję rozegrać sobie sesję bez sensu. :)! Oto pomysł na jej wymyślenie i poprowadzenie. Jedna uwaga: przed rozpoczęciem rozgrywki najlepiej jest się zaopatrzeć w kij baseballowy u boku, gdyż gracze mogą nie zrozumieć żartu! No więc (nie ma jak to dobrze zacząć zdanie ;)) trzeba wyjść z założenia że przygoda ma być śmieszna, bez fabuły i dość trudna (ale nie za bardzo). Najlepiej żeby zupełnie nie miała celu. O co chodzi? A o to że gracze natrudzą się żeby coś zrobić, a na końcu spotka ich zupełnie irracjonalna nagroda, jak chociażby: nic :PPPPP! Żeby jednak wyciągnąć pełnię zachwytu z gry musisz graczom pozostawić jedynie mnimum wolnej woli. Inaczej wszystko się paść pójdzie do lasu. Załóżmy: gracze sobie nocują w lesie. Jeden na pewno pójdzie po drewno do ogniska, aby efektywnie stróżować. Zacznie zbierać patyki kiedy zobaczy… studnię. W środku lasu! No nic, fajnie stoi sobie studnia, ale studnia ma w sobie coś czego aktualnie drużyna nie posiada. Wodę do napełnienia bukłaków. Ów koleś woła resztę aby zaopatrzyli się w wodę. Spuszczają wiaderko na dół, aby zaczerpnąć płynu. Spuszczają, spuszczają, spuszczają i… nic! Studnia pusta! Zamiast wody, obok studni materializuje się sznur do zejścia na dół (chyba każdy jush zauważył że scenariusz polega na kompletnie beznadziejnych i irracjonalnych pomysłach, ale spox, przecież to jest przygoda bez sensu :)). Gracze schodzą na dół, a tam zamiast wody są schody! Zaciekawieni schodzą po nich i natrafiają na jaskinię podziemną. Jej ściany są wilgotne. Kiedy ją przeszukują, zastanawiają się co zrobić dalej za ich plecami materializuje się banda jakiś strasznych potworów. Po krótkiej walce trzeba zasugerować że nie maja szans. Najlepiej wprost ;)), czyli jakiś potwór powie złowieszczo "Nie macie szans!" :>>>>. Po krótkiej aczkolwiek treściwej rozmowie drużyna zacznie uciekać. Ważne jest to aby spie****** w głąb jaskini, a nie po schodach. Nagle chołota za ich plecami stanie i zacznie uciekać w przeciwną stronę do tej którą przed chwilą biegli. Po chwili zupełnej dezorientacji natrafią na skarbiec! Pełniusienki skrabuniec, taki ładny ;)))))). Kiedy zaczną w nim buszować do pieczary wpełźnie… smok! Będą musieli porzucić wszystko aby rozpaczliwie uciec. Ważne jest to aby zasugerować że nie mają szans ucieczki ze skarbem w kieszeniach. Najlepiej wprost ;))), czyli smok złowieszczo powie "Nie macie szans ucieczki z kieszeniami pełnymi złota", po czym zacznie ziać ogniem. Po porzuceniu zdobytego przed momentem ekwipunku zaczną uciekać tylnym wejściem (czyli nie tym skąd przyszli). Kiedy zorientują się że nic jush im nie grozi ktoś oprze się o ścianę skalną i zauważy że jest… mokra. Nareszcie coś dobrego w tym dniu. Chociaż bukłaki będzie można napełnić. Zaczną iść po "śladach" coraz wilgotnijszej ściany skalnej. Po drodze spotkają pułapki i trochę czasu zajmie im wydostanie się z tarapatów. Po paru trudach dotrą do komnaty pełnej wody. Ślicznie, teraz napełnimy bukłaki i wykąpiemy się z sadzy po ogniu smoka. Wskoczą do wody, zaczną wlewać życiodajny płyn do środka naczyń do jego przetrzymywania przeznaczonych, kiedy nagle… wszystko zamieni się w piasek! Ta woda to było tylko złudzenie! W tym momencie zapewne wiecie jush panowie prowadzący po co wam ten kij u boku :P. Ale mało tego! Zobaczą światełko w tunelu! Może chociaż wydostaniemy się z tej przeklętej jamy! Kiedy będą szli w kierunku światła korytarz stopniowo zacznie się zwężać. Kiedy zaś dotrą do jego końca zobaczą skąd wydobywa się światło. Z małej dziurki przez którą jedynie mysz się przeciśnie! No to teraz radzę jush brać nogi za pas, bo nawet kij jush nie pomoże :P.
=red HAMter= Członek SMMF
Mitologia oddaje kształty, przez które bezkształtny
kształt kształtów może być poznany. (J. Campbell)
http://ixds.p.lodz.pl/~gmork & http://rpg.net.pl/smmf