Z czym do ludzi, czyli jak zacząć

Gry RPG mają to do siebie, że trudno jest tylko zacząć grać. Reszta jest prosta jak budowa krasnoludzkiego topora. Jeśli raz się zacznie grać i załapie o co chodzi, to potem jest już z górki. Trzeba tylko zacząć.
I z tym jest największy problem. Szczególnie gdy nie ma się kogoś, kto wprowadziłby takiego nowicjusza w świat gier fabularnych. Często człowiek nawet nie wie, co potrzebne jest do pierwszej sesji. I właśnie dzięki niewiedzy uważa ją za czarną magię. A szkoda, bo wszystko jest naprawdę proste. Wystarczy kilka rzeczy, o których napiszę poniżej.

Pierwsze i chyba najważniejsze - podręcznik. Obecnie na rynku jest wiele pozycji, wiec nie można narzekać na brak alternatyw. Wybór pozostawiam Wam. Wspomnę jedynie, że należy wystrzegać się skomplikowanych systemów, takich jak "Wampir: Maskarada" na przykład. Dla początkujących najlepsze są proste systemy, które bez bólu wprowadzą graczy w rozgrywkę.
Prywatnie polecam tutaj Oko Yrrhedesa. Nie tyle za skomplikowanie (a raczej jego brak), co za multum przykłdowych fragmentów sesji. Znakomicie wyjaśnia on wszelkie zasady i niuanse gry. Nie mówię jednak, że inne podręczniki są złe. Na początek moim zdaniem dość dobre są także systemy Warhammer czy AD&D. Ten ostatni przewija się dość często w grach cRPG - na jgo mechanice opiera się wiele gier, więc w pewnej części mimochodem zapoznają one Was z jego zasadami.

Podręcznik już jest. Co dalej? Tutaj wchodzi tzw. mechanika gry, czyli kości. Do gry potrzebne są, zależnie od systemu, standardowe kości sześciościenne, czyli k6 oraz bardziej 'egzotyczne' k10, k20. Są to najczęściej wykorzystywane kości. Dobrze mieć dwa komplety, dla Mistrza Gry i Graczy. Poza tym potrzebne są czyste kartki i coś do pisania. Gracze wszak czasem mogą mapę zechcieć robić ;). A poza tym notatki są konieczne dla MG.

Kolejnym 'składnikiem' jest drużyna. Jeśli chcesz sobie pograć, musisz mieć z kim, bo samemu nie da rady :). Najlepiej jest zebrać tak cztery, pięć osób. Jedna z nich weźmie na siebie rolę Mistrza Gry, czyli osoby-narratora. To on prowadzi gracza przez świat. Jest ich oczami i uszami. Przedstawia za pomocą słów wszystko, co spotkają gracze. On rządzi i tworzy świat opierając się na zasadach z podręcznika. Wymyśla przygody, wplątuje graczy w intrygi. Przeważnie sam wymyśla scenariusze.

Właśnie - scenariusze. Podręcznik nie jest nic wart bez scenariusza, czyli przygody - planu ogólnych wydarzeń gry. Scenariusze mogą być tworzone przez Mistrza. Nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie, aby skorzystać z gotowego. Szczególnie gdy wiele podręczników ma wbudowane przykładowe przygody. W ich ramach gracze dzięki MG mogą się poruszać. Zakładany finał scenariusza jest ich celem. Chociaż nie musi - tylko od graczy zależą losy ich postaci. Na tym polega rozgrywka.

Rozgrywka - najmilsza część dla graczy :). Wygląda to tak, że mówią MG, co ich postać w danej chwili robi, jak się zachowuje, co mówi. To właśnie MG interpretuje ich poczynania i przedstawia skutki ich działań. Jak będą wyglądać i jak wpłyną na postać gracza - to zależy tylko od niego, scenariusza i mechaniki gry. Gracze w sprawach prowadzenia gry nie mają nic do gadania - prowadzący jest władzą absolutną :).

W dużym skrócie tak właśnie przedstawia się "zestaw dla początkującego w RPG". Nie pisałem o pobocznych sprawach, typu pomieszczenie, muzyka itp. ponieważ zadaniem tekgo tekstu było przedstawić "z czym to się je i jakich sztućców używać". Jeśli coś jeszcze jest niejasne - proszę pisać.


pozdrowienia
Gregorius