BALDURS GATE 2

Baldurs Gate 2... Moim zdaniem najlepsza gra cRPG. Postaram się pokrótce ja przybliżyć. Co prawda większość tych, którzy będą czytali te słowa nie trzeba przedstawiać BG 2, ale może przekonam do tej gry heretyków uwielbiających Fallouta ( elo Gregorius :P { I gdzie z tym jęzorem? ;) Nie musisz przekonywać - grałem i się podobało. Ale nietety nie nacieszyłem się długo bo gra była pożyczana. Szkoda, bo mapa była i podręczna lista zaklęć.}).

Zacznę od fabuły. Jak już kiedyś wspomniałem jest ona równie dobra jak w najlepszych książkach fantasy. Zaczynamy budząc się w lochach. Na początku naszym głównym celem jest wydostanie się z więzienia i dowiedzenia się kto nas w nim osadził. Po ucieczce z lochów. Nasz siostra Imoen zostaje uwięziona w Czarnowięzach ( więzi się tam czarodziejów, którzy złamali prawo {Konkretnie - czarowali :)}). Teraz naszym głównym celem jest ją uwolnić. Później fabuła kręci się dookoła osoby Irenicusa (czyli maga, u którego byliśmy więzieni na początku gry). Więcej fabuły już nie zdradzę, bo wtedy przyjemność z gry nie jest już tak wielka. Dodam jeszcze tylko, że jest ona nieliniowa. W czasie gry spotykamy baaaardzo wielu NPCów, którzy najczęściej chcą się do nas dołączyć. Wśród nich jest również kilku znajomych z pierwszej części gry np. Jaheira lub Minsc. Świat gry jest ogromny, a na jego podstawie napisano już bardzo dużo książek. Do wyboru mamy bardzo wiele klas postaci wiec każdy znajdzie coś dla siebie. Czarów i broni jest naprawdę całe mnóstwo. Nie są klasyfikowane w dziedziny magii, ale poziomowo. Do tradycyjnych broni dodano trochę japońskiego oręża walki jak np. katana. Ale na co byłaby broń gdyby nie było czego nią eksterminować. Bestiariusz niczym nie odbiega od przyjętych standardów, a więc spotkamy i gobliny i trolle i golemy. Gra opiera się na zasadach AD&D. Sprawa audio-wizualna. Grafika, mimo, że ma już rok z kawałkiem nadal jest lepsza od choć by będącego ostatnio na topie Arcanum. Czary wyglądają naprawdę efektownie, a i postacie nie odbiegają od nich poziomem. Muzyka jest ładna i wpada w ucho (choć po 200 godzinach grania, bo około tyle trzeba czasu na zakończenie gry i wykonanie wszystkich pobocznych questów, zaczyna być nużąca E tam, mi sie bardzo podoba - w sam raz na sesje :)}).

Interfejs jest przejrzysty i intuicyjny. Osobie, która miała jakikolwiek styk z grami RPG nie sprawi żadnych trudności.

To tyle na temat tej wspaniałej gry, jaka jest Baldurs Gate 2, duuużo lepszej od Fallouta :DDD - grrr....


hmhm

hmhm87@o2.pl