|
|
|
|
|
Hmmm... Wiecie co? Ja już się pogubiłem w obliczeniach, na który miesiąc przypada ten numer kącika. Po prostu cykl wydawniczy szaleje jak morskie tsunami i nie sposób się w tej spienionej fali rozejrzeć, ba - nawet nie sposób się z niej wydostać :). I nie mówię już tutaj o moim pogubieniu się w dacie - pogubienie to zaczyna doskwierać całemu rynkowi rowerowemu. Ostatnie targi dobitnie to pokazały - jak tak dalej pójdzie to nie będzie co na nich oglądać, a my, zamiast nowinek technicznych w swoich rowerkach, zaczniemy przesiadać się na 28' rodem z lat 50-tych. Z rządowych prognoz wynika, że poprawa stanu finansów państwa nastąpi dopiero za jakieś 4, może 5 lat. Do tego czasu trzeba będzie sobie jakoś radzić. A jak można przetrwać mając w portfelu skromną sumę gotówki i dylemat na co przeznaczyć te pieniądze: odłożyć, by w końcu zakupić wymarzoną ramę, czy też przeznaczyć na doraźne łatanie ubytków w postaci zużytych klocków hamulcowych, zjechanych opon... Poziom życia cenowo wzrasta, my zaś z roku na rok stajemy się ubożsi. Może i zbrzmi to śmiesznie ale coraz więcej ludzi zamiast coś kupować, wchodzi tylko do sklepu, poogląda, popyta o cenę i wyjdzie z miną zgorzkniałego skazańca, któremu odebrano ostatnią wolę... Pomimo wchodzenia na nasz rodzimy rynek coraz to szerszej grupy dystrybutorów i walki cenowej o klienta - walka ta przypomina pojedynek toczony z wiatrakami. Bo czy nie bardziej opłaca się kupić coś używanego w bardzo dobrym stanie i dogadać się w sprawie ceny, względnie odbyć wycieczkę fakultatywną do Czech (z odpisem podatku na zakupiony sprzęt włącznie :)? Może i to co teraz pisze nie spodoba się wszystkim, którzy to czytają ale taka jest smutna prawda - kiedy recesja dopada bezpośrednio Ciebie, wtedy zaczynasz kombinować "jak by tu taniej coś zakupić". I nie mam tu bynajmniej na myśli jakichś nielegalnych sztuczek, czy "czarnych stron" transakcji - wszystkie wymienione wyżej przykłady są jak najbardziej zgodne z majestatem prawa. Optymistycznie to nasza rzeczywistość nie wygląda ale co mi tam - może być tylko lepiej/gorzej :) |