| |
Zabójca
Patrzył przed siebie, nie wiedząc co robić. Sprawa nie była prosta. Dla niego było jasne, że należy postąpić zgodnie z Zasadami.
- No, szczurze, do roboty, nie czas na sentymenty! - powiedział sam do siebie. Zabrał nóż ze stolika i ruszył przed siebie. Wyszedł na ulicę i zbadał sytuację. Zapalił papierosa, po czym zaczął iść pewnym krokiem w kierunku domu ofiary. Teraz liczył się czas. Wiedział, że Łukasz będzie wychodził zaraz do szkoły. Przyczaił się w pobliskich krzakach i czekał. Mijały długie godziny.
- Jest! - powiedział sam do siebie. I był. Szedł spokojnie niczego się nie spodziewając. Morderca zaczynał mieć wyrzuty sumienia. Szybko jednak zniknęły. Umiejętność cichego chodzenia pomogła mu zakraść się do ofiary. Z drugiej strony jednak ktoś nadchodził. Błysk noża oprzytomnił przybysza.
- Stój! - zawołał. Kumpel morercy dobrze wiedział co się święci.
- Co on Ci zrobił? - zapytał.
- Pobił mnie - rzekł zabójca.
- Czy to powód, aby go zabić? Nie lepiej mu wlać? - rzekł przybysz. Zdezorientowana ofiara rzuciła się do ucieczki. Cięcie było niecelne, przeszło za tętnicą. Przybysz odciągnął młodego zamachowca od ofiary, która wkrótce straciła przytomność. Po pewnym czasie odeszli. Przez dwa tygodnie poczucie strachu dławiło nożownika.
- Dlaczego nie trafiłem? Byłoby po wszystkim. - myślał przy kolejnej puszce piwa. - Może to i lepiej? Przynajmniej nie mam go na sumieniu. Najgorsze jest to, że on może wkrótce mieć mnie. Z pomocą trefnemu zabójcy przyszedł przybysz.
- Idziemy po niego - stwierdził. I poszli. Nóż niespokojnie drżał pod kurtką. Spotkali ofiarę między garażami. Przybysz pobił go, a nożownik wyciął inicjały na twarzy ofiary. Koniec zemsty. Tyle wystarczy. Będzie to przestrogą dla innych. Blizna wycięta nożem do dziś znaczy twarz ofiary. Minął rok od tego czasu. Zabójca przeszedł długi proces zakończony uniewinnieniem. Zbrodnia w afekcie. Ofiara żyje. Ale inicjały do teraz szpecą twarz. Dwie litery: "S" i "R". Dzieło Stalowego Szczura nie zostanie zapomniane. Koniec pieśni.
Opowieść autentyczna. Zabójca bardzo się zmienił, zaczął pisać okultystyczne bzdury. Nigdy więcej nie zrobi podobnej rzeczy. Nauczył się kontrolować uczucia i wyrzuty sumienia. Nauczył się z tym żyć na tyle, na ile to tylko możliwe.
SteelRat
|