*** Stare Miasto: "Bez umiaru" ***
Ref.
Bez umiaru i kontroli,
Ludziom nigdy nie jest dość,
Jeden zyskuje,
Inny traci,
Coś za coś
Cisza właśnie pękła klisza,
Kończy się czas,
Nareszcie bez pokrycia,
W słow.,czynach
Teraz Waco tonie w rymach,
Buldor i krew,
Ale oni byli przed,
Jednak wspólna kooperacja,
Która stale cieszy mnie,
Bo Hip Hop i Brendys,
To nie erotyki step,
Przyjaźń to nie biznes,
A lamus to jest leszcz,
W tregognacji,
Jak na tacy świecą dwa symbole,
Jeden to jest banan,
A drugi to jest casch,
Lubię chodzić w skórze,
Jeździć w zajebistej furze,
Robić w garniturze,
Siedzi w biurze cały dzień,
Nic nie robi cały dzień,
I opierdala się,
Jednak nie wiem, dlaczego,
Ludzie maja zapędy,
Aby zdobyć to wszystko,
Kosztem cudzej mendy,
Rządzi władzy i pieniędzy,
Pieniędzy i władzy,
Waco i krew,
Stare Miasto znowu razem!
Ref.
Popadanie w długi,
Rady sobie nie dajesz,
Usługi za usługi,
I na nowo powstajesz,
Nie zdajesz sobie sprawy,
Że to wszystko się zakończy,
Żeby mieć
Trzeba zdobyć,
Trzeba fakty połączyć,
Na swoje zapracować,
(Bo nie ma nic za nic)
Grube portfele rodziców
To nie świat bez granic,
Z góry załatwione sprawy,
Tak jesteś wychowany,
Na przyszłość jakieś plany,
Co najwyżej nastukany,
Coś, za co,
Nie jesteś w stanie zapłacić,
Nie trzeba tłumaczyć, bo to ciebie nie dotyczy,
Na to liczysz ,że oszukasz samego siebie,
Kto na tym straci,
Zawsze pewien tego, co mogę osiągnąć,
Stare Miasto,
To będzie się ciągnąć,
W rzeczywistości,
Niezaspokojonych pragnień,
Żądza władzy i pieniędzy,
Już jesteś w tym bagnie.
Ref.
To złość na to,
Pięknym za nadobne płacą,
Nie wierzą, że słowa tracą wartość,
Coś za coś,
Do oczu skaczą,
Oni się kłócą,
Jeśli chcesz mieć dobre życie,
Staraj się nie robić głupot,
To jest sztuką,
A nauką prosta zasada,
Rób więcej dla innych,
Jeśli chcesz więcej dostawać,
Dobra postawa,
Jeśli chcesz kłamać,
To nie ta droga,
Bo nasze życie to nie tylko słowa,
Sam zobacz,
Pomyśl o wzajemnym szacunku,
Szanuje tego, kto mnie szanuje,
I nie zbieram punktów,
Nie znasz skutku,
Tego buntu,
Przeciw zasadom,
Robisz źle,
Nie patrzysz na innych,
Będziesz ofiarą,
Będzie karą,
Ale nie od Boga,
Lecz od siebie,
Pamiętasz,
Nie pomogłeś kiedyś komuś w potrzebie,
Byłeś pewien samego siebie,
Czy słusznie nie wiem,
Chyba nie,
Bo teraz, kto inny ciebie oleje.
Ref.
Frodo_7@wp.pl