*** Satriani - "Surfing With The Alien" ***
Czy może być coś piękniejszego, jak rozsiąść się wygodnie w ulubionym fotelu i z puszką piwa w ręce wsłuchiwać się w melodie Satrianiego dobiegające z głośników?
Muzyka bez Satrianiego nie była by taka sama. W końcu to on uczył tak znanych muzyków jak Steve Vai czy Kirk Hammet. To jego nazwisko zaraz obok Jimmiego Hendrixa pojawia się najczęściej wśród muzyków mówiących o swoich natchnieniach i niedoścignionych ideałach.
Jaką w takim razie płytą może być 'Surfing With The Alien'? Oczywiście - wykracza poza wszelkie skale. Jej geniusz jest nie do opisania. Niemnie j jednak postaram się go przybliżyć.
Płytę rozpoczyna 'Always'. Jest to genialny wstęp do całej reszty. Wprowadza słuchacza w zupełnie inny, lepszy świat. Pozwala zapomnieć o wszystkich kłopotach i problemach. Prawie jak narkotyki. I też uzależnia:-) Później 'Circles' z przepiękne solówką. Nie jestem w stanie opisać wrażeń, jakie odnosi się podczas słuchania tego kawałka. Czy może być coś lepszego? Jasne! Na przykład następny utwór 'Crushing Day'! Jeden z moich ulubionych na płycie. Chociaż nie. Wszystkie to moje ulubione!:-) Totalny odlot! Następnie lekka zmiana klimatów na deczko spokojniejsze, bardziej fantazyjne - 'Echo'. A potem kolejne genialna kompozycja, o zadziwiającym tytule i zaskakujących rozwiązaniach muzycznych: 'Hill Of The Skulls'. Szkoda, że taki krótki [1:47]. Za nim rozluźnienie atmosfery, bardziej optymistyczny 'Ice 9'. To po prostu trzeba usłyszeć! Ale, ale... już słychać zagadkowy wstęp do 'Lords Of Karma'. Technicznie nie mam mu nic do zarzucenia, ale mnie on nie bardzo leży. Właściwie to sam nie wiem czemu. Po prostu tak jest i już. Za to kolejny 'Midnight' to coś nieprawdopodobnego. Zagranie czegoś takiego musi być arcytrudne! Efektu jednak są oszałamiające... Potem jeszcze tylko 'Satch Boogie' i zamykający album, tytułowy 'Surfing With The Alien'. Oczywiście bardzo dobre utwory.
A o czym jest ta płyta? To zależy. Jak chcesz może być o miłości. Jak nie to może być o smutku. Albo o radości. Równie dobrze może być o rozstaniach, pieniądzach, prochach a jak chcesz to o wszystkim po trochu. Albo czymś zupełnie innym. Jeśli chcesz to dzisiaj może być o zbrodni a jutro opowiadać o pogodzie:-) Wszystko zależy od Ciebie i Twojej wyobraźni. A teksty? Jakie teksty?! One i tak przysłaniałyby tylko gitarowy geniusz Satrianiego...