*** Metallica - "ReLoad" ***


W 1997 roku, rok po wydaniu niesławnego Loada czterech panów made by California USA wydało kontynuację tego albumu. Muszę się przyznać, że RL był moim pierwszym longplayem Hammeta i spółki (napisałem, że Hammeta, bo on jest moim uluibionym muzykiem zespołu). Byłem wtedy zakochany w utworze Memory remains. Patrząc na ten album po paru latach muszę stwierdzić, że nadal jest on całkiem niezły. Nie jest on napewno tak mocny, szybki jak Kill'em all lub Master of Puppets, ale prezentuje porządne rockowe granie. Płytę rozpoczynają trzy utwory, które znalazły się na S&M'ie - Fuel (szybki, dobry), wspomniany Memory remains (wolniejszy, lepszy) oraz dEVIL dance (najsłabyszy z tej trójki). Poza tą trójką piosenkami wartymi uwagi są:
- świetne Unforgiven II (chyba najlepszy utwór na płycie)
- porządna ballada Low man's lyrics
- kolejna ballada FiXXXer
Niestety niektóre utwory są poprostu nudne (np. Better than U, Bad seed [tego delkwenta ratuje w miarę fajna solówka] i Prince Charming).

Reasumując, jeśli szykasz nieżłego rock'owego grania lub szukasz czegoś na co można wydać kasę to polecam tą płytę. Ani Ci pierwsi, ani ci drudzy nie powinni się zawieść. Z tego co można wywnioskować z powyższej recenzji wychodzi mi tylko jedna ocena - piątka, tylko nie taka szkolna tylko taka w skali na dziesięć.

Fuel - 8
Memory remains - 9
Devils dance - 6
Unforgiven II - 9
Better than You - 4
Slighter - 5
Carpe diem baby -6
Bad seed - 5
Where the wild things are - 7
Prince Charming - 5
Low mans lyric - 8
Attitude - 6
Fixxer - 8


© The Last Child
www.metalm.prv.pl