Trzecia płyta Metallici rozpoczynają spokojne z początku dźwięki "Battery", które później przeradzają się w ostrą, thrashową jazdę. Następnie mamy tytułowe nagranie, czyli "Master of Puppets", który świetnie sprawdza się na koncertach i jest sztandarowym nagraniem panów z USA. Następnie zaczyna się niepokojący trochę i tajemniczy utwór pod tytułem "The Thing That Should Not Be" i już wiemy dlaczego to nagranie ma taki, a nie inny klimat. Później jest trochę spokojniej, ponieważ na scenę wkracza trochę balladowy utwór "(Welcome Home) Sanitarium", który pod koniec znacznie przyspiesza i kiedy już myślimy, że szybciej i ostrzej nie da się grać do akcji wkracza "Disposable Heroes" z prawdziwą jazdą bez trzymanki i świetnym tekstem. Następnie równie dobry "Leper Messiah", a potem najbardziej nastrojowe nagranie na Master of Puppets, czyli instrumentalny "Orion" z doskonałymi partiami basowymi w wykonaniu świętej pamięci Cliffa Burtona. Na sam koniec mamy ósme nagranie, które się zwie "Damage Inc.". Zaczyna się bardzo fajnymi wprowadzającymi w błogi nastrój dźwiękami, a następnie daje nam nieźle po mordzie...
Ogólnie o tej płycie można powiedzieć, iż jest najlepszy album w wykonaniu Metallici (tak twierdzi większość fanów). Ostra jazda, charakterystyczny wokal i jeszcze szybsza perkusja niż wcześniej - to przede wszystkim charakteryzuje tą płytę. Wszystkie nagrania trzymają bardzo wysoki poziom i każdy z nich mógłby być koncertowym killerem. Zapewniam Was, że jeśli byście pojechali na koncert Metallici, a oni zagraliby wszystkie nagrania z Master of Puppets byłby to jeden z najlepszych koncertów na jakim można być. Ta płyta jest dopracowana w każdym calu i nie znam osoby, której by się ona nie podobała. A gdybyście chcieli kogoś nawrócić na jedyną prawdziwą muzykę, to śmiało podrzućcie mu Master of Puppets - już po nim :).
© Copyright by MetFan
www.metfan.rapnet.pl