*** Iron Maiden - "Virtual XI" ***


Będąc pod koniec stycznia w jednym ze skleów muzycznych z zamiarem zakupienia płyty Ressurection Halford'a, spojrzałem ma półkę z kasetami Ironów. Było tam Brave new world i właśnie Virtual. sam nie wiem czemu wtedy jej nie kupiłem. Przez całą noc dręczyły mnie nocne koszmary, następnego dnia wstałem z tylko jednym zamiarem - kupić Virtual XI. O tej płycie słyszałem różne rzeczy, chcąc sie do nich ustosunkować odrazu po powrocie do domu puściłem 12 płytę studyjną Ironów. Została ona wydana w 1998 roku tuż przed grą Ed Hunter. Pierwszą piosenką na tym longplayu jest znany już mi z wspomnianego Ed'a Futureal. Jest to ardzo dobry wstęp, utwór od samego początku szybki, trudny do zapomnienia. Niestety po parokrotnym wysłuchaniu robi się nudny. Kolejny The angel and the gambler to niezły utwór lecz niestety niepotrzebnie wydłurzany. The lightning strikes twice to utwór kojarzący mi się z Futureal - szybka, dobra robota bez większych fajerwerków. Po nim następuje najlepszy numer na kasecie (płycie), a jeden z lepszych w długiej historii żelaznej dziewicy - prosze państwa (tu słychać fanfary) The Clansman. Proste, acz bardzo miłe dla ucho intro, zakończo ne słowami I am th Clansman, później znane wszystkim fanom (i fankow) Ironów przyspieszenie, tej piosenki nie da się dokładnie opisać to trzeba usłyszeć! Tyle się rozpisałem o klanowiczu, a po nim kolejny świetny utwór made by IR - When two worlds collide. Po nim następują dwa przeciętne, niczym ciekawym ne wyróżniające się utwory. A na końcu jako piosenka nr 8 piękna ballada Como estais Amiogo, która może konkurować nawet z takimi balladami jak Unforgiven czy Fade to black.

Okładka jest jak zwykle bardzo ładna. Książeczkę zdobią grafiki z gry Ed Hunter (niestety nie dostającej do pięt muzyce zespołu) i zdjęcia dziewic ;), razem z Edziem i kilku znanymi fanom piłki nożnej piłkarzami (Stuart Pearce [Kiedyś min Newcastle, teraz już się chyba wycofał, choć szkoda, bo nieżle bił wolne], Faustino Asprilla [dziś o nim się niestety już nie słyszy, choć pamiętam jak gdy grał w Newcastle wbił Barcy 2 gole], Paul Gascoigne [tego pana chyba nie muszę przedstawiać], Ian Wright [Wrightchild??? - jeden z najlepszych strzelców Arsenalu], Patrick Veira, Marc Overmars [Tych panów nie trzeba przedstawiać] i Steve Harris, Blaze Bayley, Nicko McBrain, Dave Murray oraz Janick Gers - ja chce takie koszulki!!!).

Ocena: 7/10


© The Last Child
www.metalm.prv.pl