*** Iron Maiden - "Fear Of The Dark" ***
Strach przed ciemnością jest 10 longplayem w dłuuugiej historii Ironów. Zaczyna się on szybkim, lecz mało efektowym utworem na poziomie - Be Quick or be death. From here to eternity to koleny dobry utwór. Nie będe go dłużej opisywać gdyż po nim następuje utwór, o którym można pisać godzinami, dniami. Można o nim napisać tyle kb, że nawet Action Mag będzie musiał być na dwóch kompaktach. Prosze państwa, Ladies and Gentlemans, Meine Damen und Herren: Afraid to shot strangers! Piękna ballada, typowa dla Ironów. Zaczyna się bardzo spokojnie, cisz trwa do najlepszej solówki jaką w życiu słyszałem. Gdy ją słyszę od razu czuję się lepiej. Sam miód! Chyba tylko cud sprawił, że tej piosenki nie było na Edzie Hunterze. Euforia tra przez całe Fear is the key. Piątą pozycją na płycie jest Childhoods end. Jest to tzw Protest song ze świetnym refrenem. Kolejne utwory, aż do ostatniego trzymają poziom, choć jedne są lepsze inne gorsze. Wybijają się tylko Chains of misery i Judas my Guid. Płytę zamyka tytułowy Fear of the dark, jedyny który może sięgnąć trochę wyżej niż do pięt wspaniałemu Afraid... .
Ocena: 8/10