*** El Dupa - "Apudle?" ***
EL DUPA - tak nazywa się projekt kilku młodych ludzi, którzy moim zdaniem są NAJODWARZNIEJSZYMI muzykami w Polsce wydając płytę z taką muzyką jaką prezentuje ich jedyny (jak na razie) krążek "Apudle?". Najpierw zajmę się opisywaniem członków tego nie typowego zespołu. Jego założycielem jest znany z formacji ZTVORKI dr. YRY czyli Krzysztof Radzimski. Na początku miał być to jego solowy album, ale po jakimś czasie dołączyli do niego inni muzycy wzbogacając jago muzykę przez często nietypowe instrumenty (kto mi powie co to jest dzidziuridu ?). Dzięki temu zespół wzbogacił się o takich muzyków jak Materatz (dzidziuridu), Xero (trąbka), Gźeśiek (gitara) i wiele innych. Grzechem byłoby nie wspomnieć o jeszcze jednym bardzo znanym muzyku który gra w El doopie. Chodzi tu oczywiście o Kazika Staszewskiego który udziela się na płycie wokalnie oraz grając na saksofonie. Teraz opiszę jak prezentuje się ta nietypowa płyta. Jak już napisałem na początku - muzyków z El dupy uważam za najodważniejszych w naszym kraju, dlaczego ? Otóż nikt o zdrowych zmysłach nie nagrałby takie płyty jaką jet "Apudle?" ! Do kupna płyty zachęcił mnie świetny singiel "Natalia w Brooklynie cz.1" (poparty jeszcze lepszym teledyskiem). "Natalia w Brooklynie" jest świetną piosenką ale zupełnie inną niż wszystkie piosenki na płycie ! Całą płytę otwiera instrumentalny utwór "12". Prawdę mówiąc muzycy nie mogli wybrać gorszego utworu na początek. Następnie mamy fenomenalną pierwszą część "Natalii w Brooklynie". Jest to najlepszy utwór na płycie. Warto wspomnieć że solówki na gitarze w tej piosence gra syn Kazika - Kazio Staszewski. Tuż po "Natalii" mamy kolejną fenomenalną piosenkę - "220 V". Zachrypły wokal w tej piosence jest autorstwa dr. YRY. Jest to najwulgarniejsza piosenka jaką w ogóle słyszałem. Tyle przekleństw w jednym zdaniu - nie sądziłem że to w ogóle możliwe :)). Kolejną ciekawostką jest to że Kazik zagrał w tej piosence pierwszy raz życiu na basie - nawet mu wychodziło. "Prohibicja" to długa (ok.7 min) zakręcona piosenka stylem podobna do "Mazzieh" z solowego albumu Kazika. Na płycie są też piosenki w stylu... disco-polowsko-latynowskim. Chodzi mi tu o "Un amigo", "Canalos", "Dixie" i "Bandziorno". Są to piosenki mocno zakręcone i nie dające się słuchać na trzeźwo. "Unsere Heimat" to stara piosenka KUTLU w nowym agresywniejszym i bardziej mrocznym wykonaniu. "Apudle?" to płyta na której znajduje się wiele stylów muzycznych, od abstrakcji samplowanej ("Hindu Religion", "Mrok") po funkowo hip-hopowy "Lofix". Podsumowując cała płytę jest to jedna z największych dziwactw na polskim rynku płytowym. Nie jest to płyta zła na co mgły by wskazywać piosenki "12" czy "Mrok, ale byłaby to płyta fenomenalna gdyby trzymali poziom piosenek "Natalii w brooklinie", "200 V" i "Prohibicji". Choć gdyby trzymali poziom tamtych piosenek to nie byłaby już ta sama El Dupa... Przed zakupem radzę przesłuchać całą płytę, bo możesz później żałować pieniędzy. Byłaby ocena 4/10, ale chłopaki dostaną 5+/10 za płynięcie pod prąd polskim gustom muzycznym.
Ocena: 5+/10