*** Art Rock ***
Dział poświęcony muzyce w Action Magu czytałem nieregularnie, mniej więcej raz na kwartał ( zamierzam czytać częściej ), więc nie jestem zorientowany co się tam działo ( ostatani action z grudnia ). Zdaje się, że jakaś wojna o tolerancję czy coś. Nie obchodzi mnie o co ci ludzie się kłócą dopóki nie słucham ich muzyki. To nie znaczy, że się nie wypowiem.
Hip Hopu nie rozumiem. Przynajmniej te piosenki nie są tylko o miłości
:) Natomiast z metalu znam te najsłynniejsze zespoły. Nie lubię słuchać tego zbyt długo.
Ale przecież miałem pisać o art rocku. Ten rodzaj muzyki nie jest zbyt
popularny wśród dzisiejszej młodzieży. Założę się że w mieście, w którym
mieszkam ( 80 tyś) nie ma nawet 5 dziewczyn w wieku 15 - 20, które
słuchałyby art rocka, (nie spotkałem jeszcze takiej ) czyli takich zespołów jak Pink Floyd, King Grimson, Yes, Marillion czy Pendragon. Nie mówię tu o słuchaniu typu " gdzieś to kiedyś słyszałam ". Wśród facetów jest tylko trochę lepiej, sam mam 17 lat. Jednakże lepiej sprawa wygląda wsród ludzi starszych. Ale to nie to samo. Być może jest to spowodowane tym, że dziewczyny nie przykładają takiej wagi do muzyki, co jest błędem.
Cóż, początki tej muzyki to lata sześćdziesiąte. W dzisiejszych czasach
większość młodych ludzi uważa, że starsza muzyka jest dla dziadków . To że oni słuchają chłamu i tandety jest oczywiście normalne. Ale spoko jest
wolność, jednak ludzie są już tak popier***, że biorą dosłownie wszystko jak leci.
Art rock może wydawać się dziwną muzyką, ale niektórzy po prostu nie
mogą tego zrozumieć. Oczywiście pewne płyty jeszcze do dzisiaj sprzedają się bardzo dobrze ( " Dark side of the moon " 1973 r), ale pozostałe są
przeznaczone dla prawdziwego wyznawcy. Na pewno jest to muzyka trudna,
szczególnie na początku i wymaga skupienia od słuchacza, inaczej nie ma
żadnej radości. Dlaczego tak mało ludzi wsłuchuje się w słowa piosenek ?
Fajne brzmienie i melodia to nie wszystko, a przesłanie jest najważniejszą rzeczą. Należy zrozumieć dlaczego ktoś napisał tę piosenkę. Szkoda, że ludzie idą na łatwiznę.
Muzyka Pink Floyd jest dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy w życiu.
Nic nie moze się z nią równać, jest doskonała. Żal mi ludzi, którzy nigdy
nie zaznali tego wspaniałego uczucia słuchając muzyki. Nie można tak prosto wyrazić tego przeżycia. Nie wspominam o ludziach, dla których ideałem jest enrike, gdyż są już dla mnie straceni.
Niestety wraz z upływem lat płyty art rockowe ukazują się coraz rzadziej,
nie jest to przecież muzyka przeznaczona dla wszystkich, lecz powodem jest również wiek niektórych twórców. W czasach komercji, kiedy to jeden zespół wydaje 3 płyty rocznie nie ma miejsca na powolne odkrywanie piękna. Ale komercja to zjawisko do którego chyba każdy się już przyzwyczaił. Pojawiło się błyskawicznie i pozostaje mieć tylko nadzieję, zę ludzie oprzytomnieją i przestaną iść na łatwiznę słuchając prostackiej muzyki. Puste słowa gównianego popu to zwykła chciwość ludzi. Muzyka rozrywkowa ma zabawiać ludzi, ale czemu sprawia, że przestają myśleć. Zaczynam podejrzewać, że to jakiś żydo - chrześcijański wynalazek.
[HEX2000: Aluzja - moim zdaniem - raczej nie na miejscu.]
Naprawdę szkoda, że tak trudno spotkać kogoś z kim można by pogadać o
art rocku. Ludzie nie znają tej twórczości, bo w tv widzą tylko komercję.
Pozostaje przeżywanie szczęścia w samotności.
W związku z tym, że chyba nikt jeszcze nie poruszył tematu rocka
progresywnego nie przedstawiłem tu szczegółów, ale fani art rocka nie
stworzyli jeszcze subkultury w jakiś sposób wyróżniającej się sposobem
ubierania czy mówienia. Związane jest to z różnym wiekiem i małą ilością
słuchających.
Dobrze by było gdyby więcej osób wyraziło swoje zdanie o art rocku.
Przydałby się inny temat.
Gdyby wszyscy słuchali dobrej muzyki świat byłby lepszy. No i należałoby
pozabijać tych pokroju britnej.