*** Satyricon ***
Satyricon jest jednym z najważniejszych zespołów black metalowych a Satyr w tej chwili znaczy prawie (jeszcze mu troche brakuje) tyle co kiedyś Euronymous i można go traktować na równi z Piotrusiem Tagtgrenem. Satyricon założony został dość wcześnie czyli około roku 1991-92. Wydali (ponoć) bardzo słabiutkie demo "Satyricon" po czym z zespołu został tylko Satyr i perkusista Frost. Może to i dobrze, gdyż Satyr zmuszony był do nagrywania większej ilości instrumentów dzięki czemu jest teraz tym kim jest. Potem nagrali demko The Forest Is My Throne który juz jest o niebo lepszy od Satyricon. W roku 1994 Satyricon nagrał swój debiut Dark Medieval Times opowiadajacy o średniowieczu i zawierający berdzo duiżo wstawek akustycznych. Niestety nie było chętnych do wydania tej wspaniałej płyty więc Satyr zmuszony był uruchomić własną wytwórnię nazwaną Moonfog, która wydawała potem naprwde świetne zespoły takie jak Darkthrone. Rok później Satyricon wydaje bardzo ciekawą płytkę The Shadowthrone na której udziela się Samoth z Emperora. Płytka odniosła sukces chyba dzięki genialnym wokalom Satyra i ogólnie wyszkoleniu technicznym zespołu gdyż materiał zawarty na niej nie jest jakiś wybitnie ciekawy. Następnie materiał The Forest Is My Throne wydany został w splicie z Enslaved z ich demem zatytułowanym Yggdrasil (nie wiem czemu ale splity z Enslaved były chyba modne gdyż zrobił tak także Emperor). W roku 1996 ukazało się największe dzieło Satyriconu i jeden z największych klasyków Black Metalowych czyli epicka Nemesis Divina na której gitarę nagrał Nocturno Culto (grający pod pseudonimem Kveldulv). Do jednego z najlepszych utworów pod tytułem Mother North nakręcono wspaniały teledysk z tym że trzeba go było lekko ocenzurować... Pod koniec tegoż roku ukazuje się nie warta uwagi mała plytka pod tytułem Megiddo zawierająca remiksy i tym podobne oraz cover Motorhead. Po niej Satyricon zmienił image na po prostu obrzydliwy. Satyr jest łysy, cały w krwi i w gównie (chyba...) a Frost wygląda jak chory psychicznie masochista. By obwiescić światu swe nowe wcielenie wydali na świat mały cd o nazwie Intermezzo II. Następnie w roku 1999 Satyricon nagrał we współpracy z Fenrizem i Snorrem Blackthornem industrialną Rebel Extravaganza z wyjątkowo obrzydliwą sesją zdjęciową. Nie jest to już muzyka na mierę trzech pierwszych płyt (nie liczę The Forest z wiadomych względów) ale nadal ciekawa i solidna. Muzycy Satyricon udzielali się w wielu różnych zespołach i projektach gdyż obaj dysponują naprawdę wielkim talentem i granie w jednym zespole to dla nich byłoby marnowanie talentu (tzn. dla Satyra bo Frost jest świetnym perkusistą ale nie jakimś tam geniuszem muzycznym). A więc Frost udzielał się między innymi w Gorgoroth, a Satyr w Darkthrone tekstowo i wokalnie, Thorns, Eibon (wygryzł ze składu Necrobutchera ktory miał być tam basistą), w solowym (chyba) Wongraven (on ma tak na nazwisko) i razem z Fenrizem miał świetny zespół Storm. Satyricon jest napewno jednym z najlepszych zespołów a Satyr jednym z najbardziej charyzmatycznych liderów. Polecam ten zespół każdemu a ludziom nie mającym wcześniej doczynienia z Blackiem polecam zaczęcie właśnie od Satyriconu od płyty Nemesis Divina...