*** KNŻ - historia i dyskografia ***


Wczasach wzmożonej solowej działalności Kazika Staszewskiego popularny stał się gatunek muzyczny zwany Rapem, a dokładniej jego możliwościami łączenia się z dosłownie wszystkimi gatunkami muzyki. Kazik zafascynowany był połączeniem rapu i mocnej muzyki w stylu "Rage against the maschine". Chciał swoje solowe granie zmienić na coś bardziej instrumentalnego, ostrego niż skrecze i sample. Niestety nie mógł znaleźć odpowiednich muzyków do zespołu grającego mocną, jak na owe czasy muzykę. Na jednej z prób Kultu w Warszawskim klubie "Stodoła" Kazik poznał Adama "Burzę" Burzyńskiego i Michała "Kwiatka" Kwiatkowskiego, którzy słysząc jedną z pierwszych płyt solowych Kazika "Spalam się, na którym Kazik jako tako rapuje, byli zainteresowani stworzeniem zespołu w stylu RATM. Perkusistą zespołu został Kuba Jabłoński. Na początku występowali pod nazwą Kazik, co było mylące z pierwszymi solowymi dokonaniami Kazika. Na pierwsze koncerty grupy przychodzili ludzie żądni skreczy i samplingu, a Kazik i spółka prezentowali szybkie gitarowe dźwięki. Najważniejszy z pierwszych koncertów kapeli odbył się na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie gdzie zaprezentowano piosenkę "100000000" w której Kazik śpiewa:
"Wałęsa oddaj moje sto milionów"
Tekst dość agresywnie atakował Wałęsę za niedotrzymanie obietnicy wyborczej, co oczywiście wywołało olbrzymi skandal. Każdy dziennik mówił o Kaziku i jego piosence. Było to dobrą reklamą dla zespołu który zyskła kilku nowych fanów, lecz starsi fani których było więcej odwrócili się od zespołu. W końcu po roku niezbyt udanej działalności zespół przestał istnieć. Po roku milczenia zespołu Kwiatkowski namówił Kazika na nagranie płyty aby upamiętnić to co razem zrobili.
Płyta została nazwana "Kazik na żywo ale w studio". Na płycie znalazło się osławione już "100000000"jak i jago rozbudowana wersja "300000000" która atakuje już nie tyko Wałęsę. Jest też kilka piosenek znanych z pierwszych dwóch solowych albumów Kazika "Spalaj się" i "Spalam się" w nowych bardziej dynamicznych wersjach. Chodzi tu o piosenki "Spaja się!", "Piosenka trepa" i "Spalam się". Nie wiem niestety czy są to piosenki lepsze od oryginału ponieważ nie posiadam pierwszych płyt solowych Kazika. Oprócz przeróbek utworów Kazika na płycie jest też nowa, szybsza wersja "Celiny" z repertuaru Kultu. Niektórzy twierdzą że jest lepsza od oryginału, ale to kwestia gustu. Moim zdaniem obie są super. Na "Na żywo ale w studio" nie zabrakło też utworów premierowych takich jak "Odpad atomowy", "Kalifornia ponad wszystko", "Nie ma litości" czy "Artyści". Ostatni z tych utworów jest tak samo jak "100000000" kontrowersyjny. Kazik śpiewa tam:

"Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek
W oparach wódki
A jedni są lepsi
A drudzy są gorsi
A jedni są tańsi
A drudzy są drożsi"

Do tej piosenki zrobiono równie kontrowersyjny teledysk ukazujący znanych aktorów w sytuacjach o których woleli by zapomnieć. "Nie ma litości" to piosenka antyrasistowska zaliczająca się do "Muzyki przeciwko rasizmowi". Dodatkowo na wersji CD znajdują się dodatkowo dwie piosenki - "I ty zostaniesz indianinem" oraz "Pieśń solidarności bluesmanów". W tej ostatniej piosence Kazik zamienia się w poliglotę i śpiewa po niemiecku, a nawet japońsku. Podsumowując płyta jest bardzo dobra jak na debiut, lecz nie rewelacyjna i wystawiam jej ocenę 8-/10.
Wydanie płyty spowodowało przysporzenie zespołowi większej popularności, przez co wielu nowych fanów. Po nagraniu płyty z zespołu odszedł do Lady Pank perkusista Kuba Jabłoński. Nowym perkusistą został Tomek Gohes który wcześniej grał w kilku Metalowych kapelach. Do zespołu doszedł także drugi gitarzysta - znany z Acid Drinkers (i arki Noego) Reboert "Litza" Friedrich. Litza i Gohes wnieśli do muzyki zespołu troche heavy metalu i granie stało się mocniejsze. Nastąpiła także zmiana nazwy z "Kazika" na "Kazika na żywo" lub "KNŻ" jak kto woli.
W 1995 roku KNŻ w nowym składzie nagrali nową płytę "Porozumienie ponad podziałami". Na płycie znalazło się dwanaście mocnych i zupełnie innych utworów niż na pierwszej płycie. "P.P.P." jest albumem zupełnie innym niż poprzedni krążek KNŻ, ten jest znacznie dojrzalszy i bardziej bezpośredni. Największym hitem z płyty jest piosenka "Tata dilera/hardzone" - tragiczne zeznania ojca młodocianego dilera narkotyków. Kolejnym utworem zasługującym na miano hitu jest "Dziewczyny". Piosenka ta jest ostrzejszą, bardziej rockową wersją swojego pierwowzoru z solowej płyty Kazika "Spalam się". Na "P.P.P." jest kilka piosenek z tekstami przeciwko władzy i kościołowi, chodzi mi tu o "Tańce wojenne" oraz "Odrzuć to". "Stałem się sprawcą zgonu taty z powodu mej dumy z brata" to piosenka ze świetnym intrem, szybko zagrana lecz jeszcze szybciej zaśpiewana. Długie zdania Kazik musiał śpiewać nieraz na wydechu. Kilka piosenek z płyty mimo że są do siebie bardzo podobne posiadają swój charakterystyczny samczek. Chodzi mi tu o "Co się z tobą stanie gdy ci ufać przestanę", "Mądrość tego świata" i "Nie zrobimy wam nic złego tylko dajcie nam jego". Na płycie nie zabrakło też wykonywanego przez Acid Drinkers starego przeboju Kultu "Konsument w którym Kazik śpiewa. W tej wersji "Konsument" jest zupełnie inną piosenka. "Porozumienie ponad podziałami" zasługuje na ocenę 8/10 za oryginalność i za muzyczne rozwijanie się.
Po wydaniu "P.P.P." KNŻ zaczął mieć coraz więcej publiczności i zaczęli więcej koncertować. Chłopaki dali nawet kilka koncertów w USA, gdzie wcześniej koncertował Kult. Na jednym z koncertów pojawił się premierowy utwór "Andrzej Gołota" który zachwala jednego z "najlepszych" polskich bokserów. Kazik zafascynowany był Gołotą do tego stopnia że napisał o nim piosenkę. Zdanie Kazika o tym sportowcu zmieniło się oczywiście po przegranej walce z Lewisem, w której Gołota padł po 9 sekundach :)... W końcu chłopaki stworzyli kilka nowych utworów i postawili zamieścić je na nowej płycie.
Chodzi mi tu o "Las machinas de la muerte" które zostało wydane w 1999 roku. Płyta była jeszcze inna niż dwa poprzednie albumy zespołu. Po raz pierwszy na płycie znalazły się piosenki spokojne, ballady o wielce poetyckich tekstach. Najpiękniejszą balladą jest "W południe" napisana przez Kazimierza Grześkowiaka. Piosenka ta opowiada o śmierci, przedstawionej pod postacią dziewczyny która przychodzi zabrać ludzi na wieczny spoczynek. Jak dla mnie "W Południe" jest najlepszą piosenką na płycie. Na "LMDLM" znalazło się osławiona już piosenka "Andrzej Gołota" jak i piosenka mocno katująca obrońcę rolników - Andrzeja Lappera. Piosenka ta nosi tytuł "Pierdole ppera" i jest zemstą Kazika na wykorzystanie przez tego polityka jego piosenki w kampanii wyborczej bez zezwolenia. W tej piosence jest IMHO najlepsza solówka w historii KNŻ. Ta płyta to mieszanina wielu różnych stylów muzycznych, od rapu ("Los societas de los poetas violentas), poprzez mroczne, wręcz filozoficzne piosenki ("Prawda", "Ich bin dobry cattolico"), po piosenki mocno zakręcone ("No speaking inglese"). Nie zabrakło również mocnych Hard rockowych kawałków podobnych do tych z "Porozumienia ponad podziałami", czyli mocnych "T.R.W.A", "Legenda ludowa", "Mój dom to moja twierdza" czy chociażby "Makabra". "Łysy jedzie nach Moskau" to rockowa przeróbka piosenki Kazika z jego solowego albumu "Oddalenie". Warto wspomnieć o rozmówkach i przerywnikach między piosenkami przygotowanych przez perkusistę zespołu - Gohesa. Tomek Gohes opowiada tam różne ciekawe i śmieszne historyjki w bliżej nie dającym się zidentyfikować dialekcie.
"Las machinas de la muerte" jest kolejną zupełnie inną płytą niż poprzednie. Chłopaki z "Kazika na żywo" ciągle się rozwijają muzycznie co nie pozwala słuchaczowi się nudzić. Płyta dostaje ode mnie ocenę 8/10.
Po wydaniu albumu muzycy dużo koncertowali w tym ponownie za oceanem. Jednak nie wszystko układało się najlepiej. W czerwcu 2000 roku Litza postanowił odejść od zespołu. Po jego odejściu zespół zawiesił działalność. Muzycy tłumaczyli: Litzy nie da się zastąpić. A jednak w 2001 roku zespół zaczął na nowo działać. Nowym gitarzystą został Olaff Deriglasof (Pudelsi, Yugoton, Dzieci kapitana Klossa). KNŻ znowu zaczął koncertować. Jak na razie zespół w nowym składzie nie ma w planach nowej płyty, ale i tak czekam na niego z niecierpliwością. Sadzę że z Deriglasofem muzyka KNŻu pójdzie w jeszcze innym kierunku, ale to dobrze bo to w ich stylu.


© LoveBuzzz np. Izrael - Złoty tron