"By ocalić siebie, musi ocalić świat"
Tytuł oryginalny: Monoke Hime
Tytuł angielski: Princess Mononoke
Rok produkcji: 1997
Czas trwania: ok. 127 min.
Reżyseria i scenariusz: Hayao Miyazaki
Muzyka: Jo Hisaishi
Efekty specjalne: Kaoru Tanifuji, Tomoji Hashizume, Masahiro Murakami, Toyohiko Sakakibara, Kumiko Taniguchi
W wersji japońskeij głosów użyczyli: Yuriko Ishida - San, Yoji Matsuda - Ashitaka, Yuko Tanaka - Eboshi, Kaoru Kobayashi - Jiko (mnich)
W wersji angielskiej głosów użyczyli: Billy Crudup, Claire Danes, Minnie Driver, Billy Bob Thornton, Gillian Anderson
W czasie świątecznych
zakupów, przechadzając w tą i z powrotem hipermarket, natknąłem się na półkę
z filmami, a właściwie to z bajkami. Oprócz kultowego Pinokia i paru innych
tym podobnych, natknąłem się na Księżniczkę Mononoke. Jak to zwykle bywa
pudełko od kasety było zapakowane jeszcze w inne pudełko, ono zaś wyglądało
ja by leżało na półce z jakieś 20 lat. Lecz wcale się tym nie zgorszyłem,
ponieważ w środeczku widniała pięknie zapakowana w folię kaseta. Ponieważ
miałem na zakupy przeznaczoną sporą sumkę pieniędzy, a kaseta nie kosztowała
więcej niż bajki (te Disney'owskie), bo 26 zł, nie namyślałem się
długo, kupiłem ją. Dodam, że niedawno bo dopiero w 2000 roku trafiła na
nasze półki sklepowe w formie VHS i DVD (O ile mi wiadomo w "planet manga"
kaseta VHS kosztuje 35 zł, a płyta DVD 55 zł). Wydaje mi się, że prawdziwy
fan mangi i anime na pewno już ten film widział. No ale dość
tego, przejdźmy do filmu.
Nie będę tutaj streszczał filmu ponieważ nie oto
tutaj chodzi, a o co chodzi też nie wiem i lepiej nie wracajmy do tego. :)
Historia dzieje się w czasach kiedy bogowie chodzili sobie spokojnie po Ziemi.
Lud Emishi ongiś wygnany przez cesarza, żyje sobie w spokoju, nie wadząc
nikomu. Książę tegoż ludu Ashitaka zostaje ranny w walce z demonem powstałym
z dzika. Rana ta zarazem i klątwa rozrasta się po ciele wojownika i wkrótce
go zabije. Ashitaka wyrusza szukać miejsca skąd przybył demon, wkrótce
zostanie wplątany w konflikt, a właściwie do w wojnę, między Panią Enboshi,
władczynią osady, która chce zniszczyć las, aby wydobyć cenne żelazo,
a tytułową księżniczką, znalezioną i wychowaną przez wilki. Można
powiedzieć, że konflikt ten jest nie do rozwiązania. Po za "Heidi",
w której Miyazaki był projektantem scen, nigdy wcześniej nie widziałem
jego twórczości, aż do Monoke Hime. Film jest po prostu świetny!
Pięknie narysowane postacie, rośliny, zwierzęta, to tylko kilka cech, dobrych
cech tego filmu. Oczywiście, że jest równy, albo i lepszy od Disney'owskich
filmów. W końcu zrobił go wspaniały team na czele wspaniałego człowieka
Hayao Miyazaki'ego. Świetnie użyczone głosy
w wersji angielskiej, a także miły dla ucha głos polskiego lektora sprawiają,
iż film można oglądać kilka razy. Hmm... jedynie co by się przydało to
zamiast angielskiego dubbingu, przydał by się japoński... przynajmniej ja
tak uważam.
Mruczek