Ale się teraz porobiło... fanclubów jakiś...

Ludzie nie no, nie dobijajcie mnie... Czytam sobie Kawaii, dział Kawaii kontakt (to takie Action Redaction) i widzę, że oprócz anosów: poznam, sprzedam, kupię jest także: założyłem fanclub, potrzebni członkowie, wpisowe 50 groszy, proszę prosić Bartka (to akurat sobie wymyśliłem). No i co? Biorę trzy kolejne numery pisemka, sprawdzam i na trzy numery jest aż piętnaście takich anosów! To wychodzi 5 fanclubów na 2 miesiące. I dodam jeszcze, że nie wybierałem sobie różnych numerów, tylko wziąłem trzy kolejne. No fakt, że nie wszystkie fancluby są o tym samym, są (najczęściej) o Dragon Ballu, potem o mandze i anime tudzież znajdzie się o Sailor Moon. Ludzie zakładający takie właśnie fancluby, muszą się liczyć z tym, że wielu członków nie zdobędą, no chyba, że ze swojego miasta, wśród kolegów, ze szkoły, podwórka, czy gdzie tam. Nie wiem jak inni, ale ja nigdy bym nie wysłał pieniędzy pod nie znany mi adres (no fakt, że to małe pieniądze, ale co z tego?), plus znaczek i koperta zwrotna chyba, że rozmawiałem z kimś z tego fanclubu i jestem pewien, że coś z tego wyjdzie. Nie wiem jak jest, ale wyobrażam sobie tylko, jak dwóch gości z klasy (fani Dragon Ball, nie znający nic innego, a są tacy) rozmawiają i nagle jeden z nich mówi:
- E brachu, ty może zrobimy fanclub Dragon Ball'a?
- No nie ma sprawy, mój koleś ma interneta, da się ogłoszenie do Kawaii, na wpisowe 50 groszy i niech ludziska do nas piszą, później się coś wykombinuje. Po czym mija 2 dni, nikt już nic nie pamięta, ktos przysłał zgłoszenie, nawet nie dostał odpowiedzi.
No i tak właśnie sobie to wyobrażam. Jeśli tych uczciwych ludzi, którzy próbują i nie poddają się obraziłem, to najmocniej przepraszam, ale taka jest prawda. No i najbardziej mnie wnerwią to to, że z tych piętnastu, to może 3 wyjdzie na swoją drogę, będą mieli członków i z każdą chwilą stawać się będą więksi... Przecież nic prostego jest zrobić fanclub, dać ogłoszenie i po kilku dniach, a nawet godzinach zrezygnować z niego. Uwierzcie mi nie pierwszy raz się mi to zdarzyło... Moim zdaniem do zrobienia fanclubu trzeba się nieźle przygotować, przede wszystkim nie robić samemu, znaleźć jakieś miejsce, gdzie można by zrobić "redakcję", zająć się reklamą, zbierać informacje... sporo tego... lecz jeśli ktoś chce to nie ma dla niego żadnych przeszkód (dobry jestem no nie? :P). "Polak potrafi" to tak a propos mojego tekstu ;] 

Mruczek

P.S. W następnym numerze Manga Corner powiem jak zrobić sobie fanclub. :P 
P.S. II Może tak zrobić fanclub MC? :P

A wiesz, że to extra pomysł :), na początek wpisowe 50zł, następnie działamy jakieś 3-4 miesiące poczym likwidujemy klub i dzielimy się zyskami... ;)

Camilo