Linux Corner
Strona główna
Redakcja
Texty
Listy
Linki
Powrót do AM

Oto, jakie bzdury Microsoft wypisuje, aby walczyć z Linuxem... Wybrałem jedynie fragmenty dotyczące bezpośrednio Linuxa. (tekst z serwisu 7thGuard.net)

Dostępnych jest kilka komercyjnych wersji systemu Linux, jednak wielu elementów potrzebnych do osiągnięcia takiego stopnia przydatnoci, jaki oferuje system Windows XP Professional, nie ma w wersjach dystrybucyjnych Linuksa;

Gdyby jeszcze ktoś powiedział, o jakie elementy chodzi...

trzeba je więc odnaleć, potem wprowadzić do komputera, następnie zintegrować z systemem, a wszystko to zwiększa koszty eksploatacji. Nie jest to jedyny problem pojawiający się podczas korzystania z Linuksa.

W Linuksie nie ma standardowego graficznego interfejsu użytkownika lub pulpitu, jest za to kilka konkurencyjnych jego rozwiązań.

A czy to nie jest przypadkiem LEPIEJ, jeśli można wybierać spośród kilku rozwiązań?

Obsługa interfejsów USB oraz IEEE 1394 wymaga zastosowania najnowszej wersji jądra, co ogranicza współpracę z wieloma urządzeniami.

Windows 95 też nie współpracuje z tymi interfejsami zbyt dobrze...

W systemie brakuje ochrony podstawowych plików systemu operacyjnego.

O co chodzi? Nie wystarczy, że chroni je system uprawnień dostępu? A jeśli to nie wystarcza... to od czego LIDS czy Oblivion z grsecurity?

Współdzielone biblioteki w języku C mogą być przyczyną niezgodnoci między różnymi wydaniami Linuksa.

Nikt nie broni mieć kilka wersji biblioteki w systemie czy też używać statycznego linkowania.

Programy użytkowe oraz sterowniki urządzeń nie są poddawane procesowi certyfikacji; w dodatku nie ma formalnej metody sprawdzania ich spójności.

Gdyby jeszcze producenci pomagali w tworzeniu sterowników... A certyfikat - po waua?

Ze względu na sposób testowania, integrowania oraz gwarantowania jakoci jest to system operacyjny typu "zrób to sam". Oferuje on ograniczone udogodnienia dotyczące instalowania i uruchamiania systemu (firma Red Hat pobiera obecnie opłaty za aktualizacje podobne do stosowanych w przypadku systemu Windows).

Aleeee sensacja.

Linux nie posługuje się zintegrowanym systemem dziennika plików JFS (Journaling File System).

Eeeeee? A ext3, reiserfs, xfs?

System ma ograniczone możliwoci instalowania i rozmieszczania aplikacji przy użyciu funkcji zarządzania pakietami RPM,

Wolę już to niż galimatias folderowy i trudności w deinstalacji oprogramowania pod Windows.

Ponadto kopiowanie dysku jest trudne i wymaga użycia skryptów.

Hmmmmm.... dd?

W małym stopniu obsługuje języki narodowe.

Chyba raczej: obsługuje je lepiej niż Win...

Ogólnie mówiąc, nie ma wyranej strategii integracji z siecią WWW (...)

WAS?

System oferuje niewiele kreatorów do automatycznego realizowania zadań konfiguracyjnych

Fakt... Ale po waua Linuxowi kreatory?...

lub tworzenia ustawień dla wielu połączeń.

Boże Chryste. Miej autora tego tekstu w swojej opiece.

Brakuje mu obsługi dokowania bez wyłączania systemu.

WAS?

W Linuksie można skorzystać z firewalli, ale do tego celu potrzebna jest znajomoć technicznych zagadnień dotyczących pracy w sieci,

Czy firewall to narzędzie dla osób, które NIE MAJĄ tej wiedzy????

co więcej, pełne skorzystanie z możliwoci pracy w sieci wymaga wysokich kwalifikacji, np. administratora systemu.

-_-' ...

W dodatku przeglądarka Netscape Navigator 6 dla systemu Linux wolno pracuje i zawiera wiele błędów.

Mozilla jeszcze nie jest ukończona.

System nie gwarantuje zgodnoci plików binarnych z poprzednimi jego wersjami

EEEEEE.... Ktos tu sie wyglupia.

Rozwoju Linuksa nie można przewidzieć - funkcje systemu są rozbudowywane w zale żnoci od zainteresowań różnych, luźno powiązanych programistów i zależą od ich chęci tworzenia nowych rozwiązań.

Wolę już to od paranoicznych baranów od marketingu z Makroszaftu...


Copyright (c) 2001 Linux Corner by Tilk & PaCan
Wszystkie prawa zastrzeżone.