Witam ponownie! Dzisiaj przedstawię wam prawie same godne uwagi tytuły. Na początek "Mroczne widmo" autorstwa Terry'ego Brooksa, następnie dwa tomy "Trylogii Doliny Lodowego Wichru" (Icewind Dale - dla niekumatych :)), no i wreszcie coś bardzo patriotycznego, przez większośc czytających szanowane, czyli... "Tom I sagi o wiedźminie - Krew Elfów". Muszę przyznać, że co do tego tytułu, to się nie przeliczyłem. Na prawdę szczerze polecam wszystkim miłośnikom fantastyki. I na koniec zakrzyknijmy razem: MIŁOŚNICY WSTĘPNIAKÓW - ŁĄCZCIE SIĘ! Prolog
Terry Brooks "Gwiezdne Wojny - Mroczne widmo"
Książka opisuje przygody młodego Anakina Skywalkera, który okazuje się mieć ogromną Moc, choć nie zdaje sobie z tego sprawy. Anakin ściga się właśnie na podach w Kanionie Tatooine. Idzie mu całkiem dobrze do momentu, w którym dogania Sebulbę. Ten uszkadza pojazd chłopca, przez co młody Skywalker ulega wypadkowi, kompletnie niszcząc poda. Ma jednak niewiarygodne szczęście i z kraksy wychodzi bez najmniejszego zadrapania. Tymczasem dwójka Jedi, Qui-Gon Jin i jego padawan Obi-Wan Kenobi, znajduje się na stacji kosmicznej Korporacji Handlowej. Okazuje się, że ich gospodarze założyli na nich pułapkę. Jedi udaje się wygrać walkę i odlecieć ze stacji. Następnie udają się na Tatooine, gdzie spotykają małego chłopca imieniem Anakin...
W sumie książka nie wprowadza do świata Gwiezdnych Wojen nic nowego, ponieważ o wszystkich opisanych w niej zdarzeniach, mogliśmy się dowiedzieć z filmu. Jedyną nowością jest zamieszczony na początku opis pierwszego wyścigu podów, w którym to Anakin uległ wypadkowi i rozbił pożyczony pojazd. Uważam, że nie jest to jakaś świetna pozycja, aczkolwiek "Mroczne widmo" czyta się o wiele lepiej niż ogląda film.
| Terry Brooks - Mroczne widmo | | Ocena: Dobra z - |
R.A. Salvatore "Księga I Trylogii Doliny Lodowego Wichru - Kryształowy Relikt"
Na początku poznajemy Drizzta Do'Urdena - ciemnego elfa, który opuścił Menzoberazzan i zamieszkał na powierzchni. Idzie właśnie na spotkanie z krasnoludem Bruenorem, który jest jednym z jego niewielu przyjaciół. Zostaje jednak napadnięty przez dwa yeti. Z opresji ratuje go Bruenor, który zaniepokojony opóźnieniem Drizzta wyrusza mu na przeciw. Elf przekazuje mu wieści jakoby barbarzyńcy zamieszkujący tundrę zamierzali podbić Dekapolis, czyli dziesięć miast znajdujących się w Dolinie Lodowego Wichru. Z pomocą Regisa, halflinga, który jest burmistrzem Lonelywood nakłaniają skłócone miasta do połączenia swych sił w wspólnej walce z najeźdźcą. Dołączają do nich również krasnoludy, co owocuje tym, że udaje im się odeprzeć najazd wrogich plemion i dalej toczyć spokojne życie. W międzyczasie Bruenor ratuje życie młodemu barbarzyńcy o imieniu Wulfgar. W zamian za ocalone życie żąda, aby ten pozostał przy nim przez następne pięć lat. Następna część książki zaczyna się prawie pięć lat później. Wulfgar jest już mężczyzną. Jego sprawność fizyczna polepszyła się, a ciężka praca w kopalniach krasnoludów powiększyła jego siłę. Na sam koniec zostaje oddany pod opiekę Drizztowi, który ma go nauczyć walki. Wulfgar dostaje też od Bruenora Aegis-fang. Jest to magiczny młot bojowy, który jest najlepszym dziełem w życiu krasnoluda. Tymczasem Akar Kessell, porzucony w górach Grzbietu Świata, które oddzielają Dolinę od reszty Zapomnianych Krain, odnajduje Kryształowy Relikt - potężną broń, której celem jest opanowanie całego świata. Kessell postanawia przy pomocy swego znaleziska zgromadzić ogromną armię. Udaje mu się ściągnąć do siebie klany goblinów i orków oraz ogry i mroźne olbrzymy - verbeegi, a jego strażą przyboczną zostaje grupa paskudnych trolli. Na sam koniec udaje mu się jeszcze przyłączyć do swej armii jednego z największych demonów Otchłani, czyli Errtu. Tak przygotowany wyrusza, żeby podbić Dolinę Lodowego Wichru...
I nic więcej wam nie powiem oprócz tego, że wszystko skończy się szczęśliwie. Szczerze wam tą książkę polecam, ponieważ jest świetna i niesamowicie oddziałowywuje na wyobraźnię. Trudno także nie polubić Drizzta, który jest wręcz czarujący (bez podtekstów proszę :)).
| R.A. Salvatore - Kryształowy Relikt | | Ocena: Super |
R.A. Salvatore "Księga III Trylogii Doliny Lodowego Wichru - Klejnot Halflinga"
Drizzt i Wulfgar kontynuują pogoń za Entrerim, który porwał Regisa. Po drodze zajeżdżają jeszcze do Conyberry, gdzie wykradają mieszkającej w tamtych okolicach banshee magiczną maskę dla elfa. W końcu trafiają na "Duszka Morskiego" i dalej ścigają mordercę drogą morską. Tymczasem okazuje się, że Bruenor żyje! Krasnolud udaje się do Longsaddle, gdzie spotyka Catti-brie, po czym już razem wyruszają ognistym rydwanem na południe, by pomóc swoim przyjaciołom. Przybywają w samą porę - "Duszek Morski" jest właśnie atakowany przez trzy pirackie statki. Wspólnymi siłami udaje się naszym bohaterom wygrać tą batalię, po czym płyną dalej do Calimportu, gdzie halfling przeżywa tortury w siedzibie Pooka.
Książka jest interesująca i bardzo wciągająca. Świetnie pobudza wyobraźnię i po prostu jest bardzo dobra z plusem :).
| R.A. Salvatore - Klejnot halflinga | | Ocena: Bardzo dobra z + |
Andrzej Sapkowski "Tom I sagi o wiedźminie - Krew Elfów"
Książka opowiada o przeżyciach Geralta. Wiedźmin postanawia zaopiekować się nastoletnią Ciri, która to ma być jego przeznaczeniem. Zabiera ją do Kaer Morhen, siedliszcza wiedźminów, gdzie wraz z pobratymcami zajmuje się jej treningiem. W tym czasie czarodziejka Triss Merigold zmierza właśnie do nich. Po drodze napotyka się na trenującą Ciri. Widząc jednak w jak opłakanym stanie znajduje się mała wiedźminka, postanawia zająć się jej opiekunami. Okazuje się, że została wezwana do Kaer Morhen właśnie w sprawie dziewczynki. Okazało się, że jest ona Źródłem. Posiada wielką moc magiczną, lecz nie potrafi z niej korzystać. Czarodziejka postanawia się nią zająć.
Już przed przeczytaniem tej książki dużo się naczytałem i nasłuchałem o prozie p. Sapkowskiego. Wszystkie pochlebne opinie okazały się jak najszczerszą prawdą. "Krew Elfów" jest interesującą powieścią, która niemiłosiernie wciąga czytającego w swój świat.
| Andrzej Sapkowski - Krew Elfów | | Ocena: Bardzo dobra |
|