Witam ponownie. Tym razem opiszę "Akallabeth", czyli opowieść o Numenorze - o jego początku, rozkwicie i upadku.
"(...) gdy tryumf Morgotha zdawał się całkowity, Earendil zbudował statek "Vingilot", przez ludzi zwany "Rothinzilem", i pływał po nie znanym żadnym innym żeglarzom morzach, szukając wytrwale Valinoru;" *
Pod koniec wojny o Silmarillie (wg. rachuby czasu Pierworodnych, bowiem dla Następców były to długie lata) na zachodzie, w Beleriandzie pojawiły się trzy plemiona ludzkie. Tych nazwano w języku sindarskim Edainami. Przyłączyli się oni do wojny o klejnoty, opowiadając się po stronie Elfów. Ich potomkiem był Earendil, syn Tuora, człowieka, i Idril, córki jednego z króli elfów: Turgona, władcy ukrytego królestwa Gondolinu. Kiedy wszystko zdawało się już stracone, a Morgoth władał już prawie całym Śródziemiem, zbudował najpiękniejszy statek, jaki kiedykolwiek powstał: "Vingilot". Wypłynął na tym statku w poszukiwaniu Valinoru, błogosławionego królestwa, nie bacząc na niebezpieczeństwa. W końcu tam dotarł i w imieniu Elfów i Ludzi, jako że był potomkiem obu tych ras, wyjednał sobie przebaczenie u Valarów i pomoc w walce z Nieprzyjacielem. Potęga Amanu wkroczyła do Śródziemia. Nigdy nie widziano tam później większej armii. Morgoth został pokonany i uwięziony. Wszyscy ludzie, oprócz trzech plemion, walczyli po stronie Nieprzyjaciela. Edainowie otrzymali w nagrodę Andor, Krainę Daru, wyspę pomiędzy Valinorem a Śródziemiem, bliżej jednak Amanu. Zyskali też dłuższe życie, jednak nadal podlegali śmierci. Ich właśnie nazywano Dunedainami, Numenoryjczykami.
Numenor z każdym pokoleniem wzrastał w potęgę. Goście zza Morza uczyli ich wielu umiejętności. Umiejętności te z kolei przekazywali Dunedainowie ludziom ze Śródziemia. Wkrótce jednak zamiast przedstawiać się jako nauczyciele, nazwali siebie panami wśród ludzi i chcieli rządzić innymi, słabszymi plemionami. Ściągali ciężkie haracze od ludu Śródziemia, a Elfy mogły się temu jedynie przyglądać. Zaczęli też szeptać między sobą, że należy im się nieśmiertelność. Później zresztą jawnie się buntowali. Garstka Numenorejczyków, nazywająca się Wiernymi, była jednak nadal w przyjaznych stosunkach z Elfami. Tym czasem pojawiło się nowe zagrożenie. Sauron, upadły Majar, nie został złapany przez Valarów i budował swoją potęgę w Mordorze. W tych też czasach powstały Pierścienie Władzy. W końcu nazwał siebie Królem Ludzi i oświadczył, że jeśli będzie trzeba, to zniszczy nawet sam Numenor. To rozzłościło króla Ar-Farazona tak, że zaczął zbrojenia. Kiedy wszystko było gotowe, ruszył do Mordoru. Sauron nie próbował nawet staczać bitwy. Wiedział bowiem, że w starciu z Królem Morza nie ma szans. Oddał się jako zakładnik i popłynął do Numenoru. Po pewnym czasie omamił króla i jego podwładnych. Jedynie Wierni nie słuchali jego "rad". W końcu skłamał i powiedział, że ten kto włada Amanem, jest nieśmiertelny. To pożądanie zaślepiło króla, a że był już stary, posłuchał Saurona. Zbudował wielką flotę i wyruszył na Najdalszy Zachód. Tam jednak zamiast armii powitała go głucha cisza. Ar-Farazon przez moment zwątpił, ale w końcu oświadczył, że bierze ten kraj w posiadanie. Wtedy Valarowie zrzekli się władzy nad Ardą, przekazując ją Iluvatarowi. Cały świat się odmienił. Króla i jego armię przysypały góry, Numenor zalało wielkie Morze, a Valinor odsunął się poza okręg świata. Wtedy też zakrzywiły się drogi. Późniejsi żeglarze płynąc ciągle na zachód docierali w końcu na wschód i stwierdzali, że Ziemia jest okrągła.
Uratowali się jedynie Wierni na dziewięciu statkach, które wcześniej zbudowali. Założyli królestwa na wygnaniu, między innymi Gondor. Pocieszali się tym, że woda wraz z ich domami zabrała także Saurona. Mylili się jednak, bo duch jego uleciał z ruin Numenoru z powrotem do Mordoru i tam włożył na palec swój Jedyny Pierścień. Jednak stracił już cielesną powłokę, która wydałaby się przyjazna, a nikt nie mógł znieść przenikliwego spojrzenia Wielkiego Oka. Od tego momentu trwała nieustanna wojna pomiędzy nim a wolnymi plemionami Śródziemia. W końcu zawiązał się Ostatni Sojusz. Król Elfów Gil-Galad oraz Elendil, przywódca Wiernych pokonali Saurona, ale sami zginęli. Isildur, syn Elendila, zabrał Jedyny Pierścień, jednak podczas powrotu został zaatakowany przez orków i Jedyny utonął w Anduinie...
* tłumaczyła Maria Skibniewska
© OldEnt <amgry@o2.pl>